Dla wielu rodziców cały świat dziecka powinien się kręcić wokół edukacji. Najlepiej, żeby w wieku pięciu lat umiało biegle czytać i liczyć... ale nie po polsku, bo to przecież łatwizna. Po angielsku oczywiście.
W tym celu katują je od najmłodszych lat nauką i zamartwiają się, że Zosia sąsiadów potrafi to czy tamto. Tymczasem ja wierzę w proste metody, które być może nie sprawią, że moi synowie zostaną w przyszłości naukowcami, ale na pewno pozwolą im twórczo podchodzić do tego, co ich otacza. Wierzę w stwarzanie dziecku możliwości przeżywania i doświadczania świata w całej jego złożoności, oraz w moc rozmów o wszystkim, przytulania, akceptujących słów, kolacji przy świecach.
Spędzamy czas przede wszystkim czytając książki i rozmawiając o nich, wykonując prace najróżniejsze plastyczne, robiąc eksperymenty, jeżdżąc na rowerze i kąpiąc się w rzece. No bo dlaczego nie mielibyśmy zrobić sobie sami farb ze startej na tarce kolorowej kredy i wody, albo wykonać modelu samolotu z kartonu po telewizorze? Mam nadzieję, że to, co wspólnie robimy, gdzieś się w moich synach osadza, aż w końcu wykiełkuje i zaowocuje setkami możliwości, które staną przed nimi otworem.
I to nie jest tak, że nie doceniam wiedzy, ale staram się też jej nie przeceniać. Mój starszy syn wie dużo o świecie roślin i zwierząt, bo jest ciekawy świata. Zadaje pytania, a ja w miarę jego potrzeb staram się poszukiwać na nie odpowiedzi. Dla mnie to też fascynujące doświadczenie i odkrywanie świata na nowo. Ileż ostatnio przeczytałam mu świetnych książek, które ucieszyły też moje wewnętrzne dziecko!
Katarzyna Dąbrowska
Autorka jest mamą dwóch chłopców - sześcioletniego Mikołaja i niespełna dwuletniego Marcela, którzy stanowią dla niej nieustającą inspirację. Od lat pracuje w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, wcześniej na stanowisku asystenta, a teraz - adiunkta; ukończyła studia w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji, jest doktorem socjologii. Dobrze rozumiem dzieci i potrafi się z nimi dogadywać. Interesuje się kulturą, przemianami współczesnego świata i ogólnie rzecz ujmując rozwojem dzieci.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona