Programy, akcje społeczne zachęcające do segregacji śmieci powstają z dnia na dzień, jak grzyby po deszczu. Mieszkańcy mojego osiedla również chętnie wzięli udział w takim działaniu. Na osiedlu pojawiły się więc stosowne kontenery. Odetchnęłam z ulgą na samą myśl, że u nas też będzie czysto i pięknie, a z surowców wtórnych odzyskamy co nieco. A, że przykład idzie z góry, to dorośli z osiedla uradzili, że nauczą dzieci, do jakiego pojemnika wrzucać plastikowe butelki, papier, szkło.
Dzieci wykazały się inicjatywą i dużym zaangażowaniem - szybko okazało się, że podstawową wiedzę na ten temat nabyły już w szkole. Przyznaję, szczerze mnie to ucieszyło; oczyma wyobraźni zobaczyłam małych zapaleńców, którzy z troską i zaangażowaniem będą dbać o swoje podwórko, a w konsekwencji o całą naszą niebieską planetę.
Wszystko szło jak z płatka. Dzieciaki się cieszyły, że kosz na plastik napełnia się odpadami i z wypiekami na twarzach czekały na kogoś, kto je zabierze. Zadawały przy tym mnóstwo pytań, co się z tymi odpadami stanie, w jakiej postaci wrócą. I doczekały się, bo pewnego sobotniego poranka przyjechała śmieciara po plastikowe opakowania, butelki. Pech chciał, że pogoda sprzyjała zabawom na świeżym powietrzu, więc i gapiom. Śmieciara, nie zważając na nic, od razu przystąpiła do pracy. Na pierwszy ogień poszedł pojemnik z segregowanym plastikiem. Dzieci patrzyły, a śmieciara wysypała je do innych śmieci znajdujących się na przyczepie. Po chwili zasypała je śmieciami z innych kontenerów. Zrobił się z tego istny miszmasz. Dzieci mocno zawiedzione, że ich praca poszła na marne, tylko popatrzyły na mnie - dorosłego, z politowaniem. I choć jedynie jedno z nich powiedziało, że segregowanie jest głupie, poczułam się jakoś dziwnie. Przecież też uwierzyłam w tę segregację, a wyszło - jak zawsze.
Grażyna Nowak*
*Grażyna Nowak - z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.
Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka