Magia ilustracji Jana Marcina Szancera

Dodano: 2010-05-27

Ilustracje, zwłaszcza w książkach dla dzieci, mają wyjątkową moc - potrafią sprawić, że po daną pozycję się sięga lub się ją odrzuca. Przekonałam się o tym całkiem niedawno, kiedy szukałam czegoś wyjątkowego dla mojego siostrzeńca.

 

Z siostrzeńca jest prawdziwy zuch - zadaje mnóstwo pytań i wszystko go ciekawi, włącznie z książkami. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że choć ich nie czyta - jest na to zbyt mały, to już się z nimi przyjaźni, czym wprawia w zachwyt całą rodzinę.

 

Ów malec, choć dopiero ma trzy lata, z książką potrafi zrobić prawie wszystko - domek, daszek, latawiec, poduszkę, ale też, mimo że nie zna jeszcze literek, potrafi opowiedzieć, o czym jest. Oczywiście te historie nijak się mają do faktycznej treści ukrytej w książce, ale czy to ważne? Istotne jest, że to dziecięce bajanie zachęciło mnie do zbadania zjawiska wpływu działania książki na wyobraźnię.

 

- Ta jest o smoku, który nie mógł latać, bo był gruby, brzydki i miał złamane skrzydło - oznajmił poważnym głosem siostrzeniec. - A ta jest o głupiej królewnie, która je tylko gumy.
- Dlaczego głupiej? - próbowałam zrozumieć.
- Bo jak się je gumy, to bolą ząbki - usłyszałam w odpowiedzi.
- Skąd o tym wiesz?
- Tu jest tak napisane - zapewniał mnie chłopiec. Po chwili nie było już tajemnicą, że wpływ na te opowieści mają ilustracje, mocno zapadające w pamięć i tworzące nową rzeczywistość. Przyznam, że nigdy wcześniej takich historii nie słyszałam.

 

Wracając do moich poszukiwań ciekawej pozycji - perełki. Na półce w księgarni zobaczyłam książkę, którą pamiętałam jeszcze z lat dzieciństwa - „Baśnie" Andersena, zilustrowane przez znakomitego polskiego grafika - Jana Marcina Szancera. Od razu przypomniały mi się inne, równie znakomite, pełne magii ilustracje tego artysty. Pamiętam, że każda z nich miała coś intrygującego, ciekawego, mimo że ów twórca namalował ilustracje do ponad 200 książek, m.in. „Akademia Pana Kleksa", „O Janku, co psom szył buty", „Pinokio", „Pan kotek był chory", „O krasnoludkach i sierotce Marysi", „Brzechwa dzieciom", „Lokomotywa", „Rzepka", „Ptasie radio", „Dziadek do Orzechów". Dla dorosłych zilustrował „Bajki i Satyry" - I. Krasickiego, „Pana Tadeusza" - Mickiewicza, „Trylogię" - Sienkiewicza, książki Amicisa, Carlo Collodiego, Cervantesa, Haška, Edith Nesbit, Puszkina i wielu innych.

 

I choć jest pamiętany przede wszystkim jako ilustrator, nie należy zapomnieć, że był również scenografem teatralnym, kostiumologiem, malarzem, dziennikarzem, podróżnikiem, krytykiem, nauczycielem akademickim, aktorem, pisarzem, współtwórcą Telewizji Polskiej, współzałożycielem czasopism dla dzieci - „Płomyczka" i „Świerszczyka", członkiem Państwowej Rady Kultury.

 

- Pokaż - siostrzeniec od razu zainteresował się zakupioną przeze mnie „Lokomotywą i innymi wierszami" Jana Brzechwy, zilustrowaną oczywiście przez Szancera, i zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia.


Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć, dlaczego te ilustracje kochane są przez kolejne pokolenia. Może dlatego, że inspirują, działają na wyobraźnię - celem ilustracji nie jest przecież fotograficzne odzwierciedlenie rzeczywistości, lecz jej interpretowanie, nadawanie znaczeń emocjonalnych, estetycznych, twórcze przekształcenie widzianego świata.


A może to Pablo Picasso miał rację, twierdząc, że dopatrywanie się sensu we wszystkim jest chorobą naszych czasów - wszyscy chcą zrozumieć malarstwo, a nie próbują rozumieć śpiewu ptaków.

 

Grażyna Nowak*

 

*Grażyna Nowak –- z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 2 Dodaj swój komentarz

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Czytam sobie fakty - nowa odsłona serii