Udostępnij

Licytacja

Dodano: 2010-04-26

Wyobraź sobie, drogi rodzicu, rozmowę telefoniczną. Po dwóch stronach kabla, a raczej linii powietrznej, dwie matki, każda z całkowicie przeciętnym małym dzieckiem. Oczywiście każde z tych dzieci to jedyny i niepowtarzalny cud, jaki zdarza się tylko raz w życiu, ale gdyby się dobrze przyjrzeć, to owe cuda nie odstają jakoś specjalnie od średniej.

 

Gdyby udało się taką rozmowę podsłuchać, może się okazać, że właśnie trwa zacięta licytacja:

 

- Jaś dzisiaj wstał o piątej, a wcześniej budził się co godzinę.


- A kiedy moja Zosia miała pół roku, to codziennie budziła się o czwartej, a zasypiała po północy.


- Wczoraj Jaś jak się obudził o drugiej, to przez dwie godziny nie spał.


- Eee, z moją Zosią to pierwsze trzy miesiące w ogóle nie spałam.

 

Kiedy już temat braku snu zostanie dogłębnie omówiony i pozostało już tylko oznajmić, że słodkie pociechy w ogóle nie spały od roku, trzeba przerzucić się na coś innego:

 

- Zosia wspięła się na palce i ściągnęła z półki encyklopedię. Niżej miała różne książeczki dla dzieci, ale wyobraź sobie, że potem w ogóle nie chciała jej oddać i tylko mówiła „citaj mama, citaj".


- Mój Jaś, jak miał niewiele ponad rok, to ze stojaka z płytami wybierał tylko te z muzyką poważną, a najchętniej Mozarta. A wiesz przecież, że gdy się słucha Mozarta, to wzrasta iloraz inteligencji.


- To jeszcze nic! Moja Zosia, jak miała rok, to całymi godzinami przeglądała album impresjonistów i zawsze potem chciała rysować. Po prostu szukała inspiracji!

 

Tak, tak, te matki wiedzą, że wychowanie dzieci jest zajęciem ciężkim i wymagającym (nie skarżą się przecież, ależ skąd!), ale za to w każdym młodym człowieku drzemie zalążek geniuszu. Trzeba tylko odpowiednio stymulować rozwój intelektualny.

 

I kiedy los, biedny rodzicu, zagna Cię do piaskownicy, gdzie takie rozmowy szczególnie często mają miejsce, i gdy już jesteś o krok od oznajmienia, że twoje dziecko już od dawna należy do Mensy i właśnie zrobiło z kartonu replikę Sydney Opera House, to weź głęboki oddech i powiedz z uśmiechem:


- A moje dziecko umie już samo włączyć telewizor.

 

Gwarantuję, rodzicu drogi, że już nigdy nie będziesz musiał brać udziału w takiej licytacji.

 

Anna Lewandowska
pstryku-pstryk.blogspot.com
www.dwiechochelki.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 2 Dodaj swój komentarz

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Kaczuszka Omi na wycieczce