Ustalenie płci obcego dziecka tylko z pozoru wydaje się rzeczą łatwą. Ileż razy każdemu z nas zdarzyło się wziąć synka sąsiadów za dziewczynkę, a na widok córki znajomego krzyknąć radośnie: „Ale on podobny do tatusia!"
Aby uniknąć podobnych wypadków w przyszłości, należy nieustannie ćwiczyć umiejętność ustalania płci dzieci. Z powodu braku drugorzędnych cech płciowych u małych dzieci, płeć obcego dziecka można ustalić na podstawie jego zabawek, ubioru i sposobu rozumowania.
Jeśli dziecko mierzy w nas z wielkiego, pneumatycznego pistoletu, a ubrane jest w krótkie szorty i ciężkie buty bojowe - to dziewczynka udająca Larę Croft.
Jeśli dziecko ma długie, płowe włosy do ramion, koszulę w kwiatki, koraliki na przegubie dłoni i siedzi grzecznie na kolanach u mamy - to chłopiec ubrany w letnią kolekcję H&M w trakcie pozowania do zdjęcia rodzinnego.
Jeśli dziecko ma lekką nadwagę, ciuchy a la Curt Cobain i schrypnięty głos, to nastolatka-oazowiczka zmierzająca na lekcję gry na gitarze.
Jeśli zaś dziecko ma czerwone kokardki we włosach, żółty, pikowany kubraczek i zabawnie łypie ślepkami spod pazuchy sąsiadki - to prawdopodobnie jej York. W tym przypadku ustalanie płci jest bezcelowe, gdyż prawdopodobieństwo pomyłki rośnie wprost proporcjonalnie do ilości kokardek.
Rafal Witek
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona