Udostępnij

Impresje różne - Czwarta nad ranem

Dodano: 2010-01-28

„Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie, może mnie odwiedzisz?" Refren tej piosenki towarzyszy mi stale.

 

Co dzień nad ranem, raz wcześniej, raz później, słyszę tupanie małych stóp i prośbę: „Mamusiu posuń się".

 

I tak, miast dwojga, jest nas troje w małżeńskim łożu.


Chwilę później słyszę kwilenie w łóżeczku obok i charakterystyczne mlaskanie ssaka, w malignie sięgam po dziecko i przytulam, zaspokajając potrzebę konsumowania mamy.


I tak, miast dwojga, jest nas czworo w małżeńskim łóżku.


Tradycyjnie, słysząc ruch w sypialni, budzą się pozostałe domowe stwory. Na tęgich łapach podąża ku nam kot Leon, za nim wesoło, w podskokach kotka Psota, pod łóżkiem rozrabia kocurzyca Bunia, a łeb na ramie łóżka opiera Kazio, pies, który chętnie by wyszedł na spacerek, gdyby ktoś wstał i łaskawie wypuścił go na wolność. To błaganie najczęściej odczytuje mój mąż, który ma z Kazimierzem zawartą umowę, że odpowiednia liczba popiskiwań i drapnięć łapą ramienia zapewnia tymczasową eksmisję. Ale zanim...

To jest nas... Dużo! W małżeńskim łóżku i opodal.

Takie są moje poranki. Kiedy dom mruczy pobudkę, czasem mam ochotę uciec na bezludną i bezzwierzęcą wyspę.


Częściej jednak, gdy patrzę na to towarzystwo wokół mnie, czuję, jak bardzo wszystko, co żyje, potrzebuje miłości, ciepła i zainteresowania.


Myślę wtedy, że warto żyć dla tych błysków w świadomości, kiedy doznajemy uczucia bycia częścią czegoś fundamentalnego.


Od tego wszystko się zaczyna, na tym wszystko się kończy.


Gdy uzmysławiam sobie, że to, co najważniejsze, jest teraz w moim łóżku, nie chcę z niego iść w świat. Chciałabym zostać, by nie burzyć harmonii, nie budzić tych pięknych moich rodzinnych westchnień, sennych mruczeń, słów niedokończonych, rozpychających się, nieskoordynowanych wymachów rękami, rozmarzonych uśmiechów.


Chciałabym zatrzymać zegary, złapać tę chwilę w pętlę powtarzalności i wciąż móc przeżywać szczęście, którego doświadczam.

„Tak mi dobrze, tak mi dobrze, że dobrze mi tak!"

 

Anna Zagajewska

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Burza uczuć – jak pomóc dziecku rozładować emocje?
Małe dzieci bardzo często doświadczają wielu gwałtownych uczuć i nie wiedzą, jak sobie  z nimi poradzi...
Małe leniuszki i jak sobie z nimi radzić - II
Skąd bierze się opór dziecka przed wykonywaniem codziennych czynności? Jak możemy przekonać naszą pociechę ...
Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...
Rywalizacja między rodzeństwem
Kiedy w rodzinie jest więcej niż jedno dziecko, często miedzy rodzeństwem dochodzi do kłótni. Zastanawiamy ...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Dziadek i niedźwiadek