Udostępnij

Impresje na temat DZIECKO - Nasze d r o g i e maleństwo

Dodano: 2009-02-02

Dziś piszę jako świeżo upieczony ojciec. A może raczej - świeżo oskubany. Ale zacznijmy od początku... Maja urodziła się 9 stycznia, w samo południe, w warszawskim szpitalu przy Madalińskiego. Wszystko odbyło się szybko, sprawnie i "po ludzku".

 

Warunki mieliśmy doskonałe. Po wstępnym badaniu na izbie przyjęć trafiliśmy do jednoosobowej sali, która pozostawała do naszej dyspozycji przez cały okres porodu i jeszcze kilka godzin po. W sali był prysznic, drabinka do ćwiczeń i mnóstwo innych udogodnień, z których nie skorzystaliśmy. Najważniejszym udogodnieniem okazała się bowiem nasza położna - cierpliwa, fachowa, uśmiechnięta i - co najważniejsze - będąca na każde nasze wezwanie. To dzięki niej wszystko odbyło się sprawnie i bez komplikacji. Wiele pomogło również podane na czas znieczulenie, którym zajął się osobiście zastępca ordynatora oddziału położniczego. Życzliwość całego personelu do dziś wspominamy z wdzięcznością.

 

Jeśli ta opowieść wydaje się Państwu zbyt piękna, aby była prawdziwa, to macie trochę racji. Istnieje bowiem druga strona tej historii.

 

Nosi tytuł: Cennik.

 

Indywidualna opieka położnej - 1200 zł.
Znieczulenie na żądanie - 500 zł.
Pojedyncza sala porodowa - 400 zł.
Razem: 2100 zł. Tyle kosztowało nas "„rodzenie po ludzku". I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że poród odbywał się w szpitalu finansowanym przez NFZ, przy użyciu państwowego sprzętu i materiałów, a nasza położna miała tego dnia dyżur.

 

Do czego zmierzam? Ano do refleksji, że kiedyś dawanie w łapę odbywało się przy pewnej dozie dyskrecji, zaś dziś zostało usankcjonowane za pomocą cennika, który możecie Państwo znaleźć na stronie internetowej szpitala. Tego oraz wielu innych, bo przecież w służbie zdrowia już od dawna rządzi wolny rynek, a jedynymi osobami, które tego nie wiedzą, są politycy. (24 01 2009)

 

Rafał Witek

drukuj powrót
poleć artykuł
Zapamiętywanie powinno być frajdą - ale jak to zrobić?
Przyglądając się naszym dzieciom, zastanawiamy się, jak to możliwe, że mogą nauczy się tak dużo w krótkim c...
Metody wspomagania rozwoju dziecka autystycznego
Autyzm jest jednym z najpoważniejszych całościowych zaburzeń rozwoju, blokujący sferę poznawczą, fizyczną,...
Co płynie z muzyki - o roli dźwięków w życiu człowieka
Chyba nikt z nas nie potrafi wyobrazić sobie życia bez muzyki. Gdziekolwiek się nie znajdujemy, zewsząd ota...
Śmierć bliskiej osoby – jak wspierać dziecko?
Ból, choroba, śmierć – sytuacje, których wolelibyśmy, by nasze dziecko nigdy nie doświadczyło. Najlepiej, ż...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Na Arce o ósmej - spektakl Teatru Lalka