Udostępnij

Impresje na temat DZIECKO - "Mało casu, kruca bomba, mało casu"... - dla dzieci!

Dodano: 2009-10-26

Myślę, że jednym z ważniejszych założeń wychowania jest zbudowanie w dziecku poczucia, że jest ktoś, kto je kocha najbardziej na świecie, kto będzie, choćby świat zwariował, zawsze gotów trwać przy nim, będzie jego miejscem bezpiecznym, do kogo zawsze może się zwrócić o pomoc i wsparcie.

Być dla dziecka stale, gdy się boi, krzyczy, wścieka, śmieje, pyta, zastanawia, rozrabia; być wsparciem, opoką trzeba tu i teraz, nie jutro, nie później. Już!

 

Nikt nas nie potrzebuje bardziej niż dzieci, kiedy są małe. Zrozumienie tego jest często trudne, bo wymaga wyzbycia się egoizmu, wygody i, w pewnym stopniu, wolności. Zbyt małe, pobieżne zaangażowanie w wychowanie dziecka, ignorancja, ciągłe poirytowanie, okazywanie znużenia, codzienny pęd czy błędnie rozumiana asertywność, mogą mieć zgubny wpływ na oczekiwany efekt finalny. Możemy "stworzyć potwora"!

 

Co, jeśli nasz maluch, dzięki nam zresztą, będzie umiał powiedzieć: "Nie mam ochoty", "Jestem zmęczony, " albo "Jestem zajęty czymś, co jest dla mnie ważne", "Muszę najpierw coś zrobić", „Poczekaj" i sobie pójdzie, gdy będziemy oczekiwać pomocy?


Co, jeśli nie będzie rozumiał, że czasem, nawet jeśli jest się zmęczonym i nie ma się ochoty czegoś zrobić, to warto, bo można komuś pomóc, dowieść, że jest dla nas ważniejszy niż wygoda, święty spokój, odpoczynek, zabawa?

Być dla malca przystanią, to taka piękna rola rodzica, a jednocześnie takie trudne zadanie. Wymaga przede wszystkim czasu, a także tłumaczeń, zapewnień, spokoju, przytulań, całusów, wyznań miłosnych, wspólnych zabaw, wycieczek, wielu przeczytanych razem książek.

 

Aż strach pomyśleć, że to od nas, rodziców zapracowanych, w dużej mierze zależy, czy dziecko pójdzie w świat i będzie chodziło z "tarczą", czy będzie przynoszone "na tarczy". (Jeśli nie wyniesie z domu poczucia bezpieczeństwa, to raczej będą nam je stale przynosić).

 

Dlatego zamiast pędzić do pracy po pracy czy na kolejne zajęcia z aerobiku, squasha, salsy, zamiast wycieczki do supermarketu po kolejną sukienkę albo kamerę lub inny gadżet do kolekcji, posiedźmy w domu z dziećmi i posłuchajmy jak bardzo nas kochają.

 

Anna Zagajewska

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Małe leniuszki i jak sobie z nimi radzić - II
Skąd bierze się opór dziecka przed wykonywaniem codziennych czynności? Jak możemy przekonać naszą pociechę ...
Jak najdalej od sztampy w nauce czytania – wywiad z pedagogiem Barbarą Bieleń
O tym, w jaki sposób przebiega proces nauki czytania i jak ułatwić go dziecku - mówi dr Barbara Bieleń, wyk...
Dzieci pod presją, czyli konformizm czterolatków – najnowsze badania
Kilkadziesiąt lat temu (dokładnie w 1953 roku) znany psycholog Salomon Ash przeprowadził jeden z najbardzie...
Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Daj się lubić! Piosenki Kaliny Jerzykowskiej