W życiu dziecka ogromne znaczenie ma to, że my, rodzice, jesteśmy obok i zawsze można nas zawołać, gdy w ciemności coś się czai.
O 3 w nocy usłyszałam łkanie:
- Mamusiu, chodź do mnie! Mamusiu! Chodź!
Błaganie w głosie mojej małej córeczki zmusiło mnie do wstania, choć było to już drugie budzenie. Potykając się kolejno o ramę łóżka, stół, drzwi, pluszowego słonia, zwycięsko dotarłam do płaczącej, przerażonej dziewczynki.
- Mamusiu, boję się tej pani!
- Której pani? - zapytałam.
- Tej, co herbata jej się wylała na głowę!
Przypomniało mi się, że dwa dni wcześniej oglądałyśmy film "Mulan" Disneya. Postacią, która wzbudziła lęk mojego dziecka była surowa Swatka.
- Mamusiu, ona tak bardzo krzyczała! Powiedz jej, żeby przestała krzyczeć.
Wystarczyło kilka ostrych słów pod adresem Swatki i dziecko zasnęło przytulone do mojej piersi. Jak niewiele wystarczy zrobić, a jak wielkie ma to znaczenie dla naszych dzieci. Tak krótko, ale tak bardzo nas potrzebują.
Anna Zagajewska
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.
Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.