Dawno dawano temu zostaliśmy rodzicami. Tak szybko minął czas, że nie wiadomo kiedy zostaliśmy dziadkami. Cóż, szaleństwo, druga młodość i w ogóle. No, trochę rozczarowania też. Wiedza, jaką dysponowaliśmy zatrzymała się przed trzydziestoma laty, a tak chcieliśmy zabłysnąć przy młodych. Nawet trudno uwierzyć, jak uległy zmianie niektóre sposoby postępowania. Na przykład karmienie na żądanie, bezwzględne karmienie piersią. Za naszej młodości niemowlę często przechodziło na butle tylko i wyłącznie ze względu na wygodę i chęć odzyskania przez niektóre matki poprzedniej figury; karmiło się w wyznaczonych godzinach. Cóż, nie było to łatwe, bo kupienie przyzwoitej odżywki graniczyło z cudem - Milupa tylko w Peweksie za waluty wymienialne lub bony - masakra. Ale czego się nie robi dla figury. Natomiast bobasy niedożywione lub raczej głodne darły się niemiłosiernie. Zachodziliśmy w głowę, co bidulce dolega. No to radziliśmy sobie, pojąc krzykacza wodą z glukozą, mało? To koperek. Przy łóżeczku stał podgrzewacz, a w nim picie, ostatnia deska ratunku, hmm... raczej ostatnia butla ratunku. O pieluchach jednorazowych zapomniałem, to ci dopiero wynalazek. Ale wrócimy do tematu, dziś młode matki na jakiejś koszmarnej diecie: to be, tego nie wolno, a od tego z daleka. Wszystko inne może spowodować, zaparcia, uczulenia, kolki.
Ciężkie życie. Za naszych czasów, ech...
Kontynuując, pewne rzeczy nie zmieniły się aż tak bardzo. Jest to przede wszystkim instytucja, nie boje się użyć tego słowa, babci. Kiedyś powstał film „Człowiek Orkiestra" i ten tytuł jakoś mi do babć pasuje. Bo babcia upierze, ładnie posprząta, obiadek smaczny ugotuje, wnuczka przewinie, pójdzie na spacer i w dzień wolny się zaopiekuje. Tyle funkcji ile potrzeb. Zawsze czujna i gotowa spieszyć z pomocą. Przygarnie i przytuli, czasem da na kino wnuczętom swoim, bajkę poczyta.
W ogóle jest O.K.
Julian Solecki
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka jest dla mnie nieocenionym źródłem informacji o tym, co dobre i bezpieczne dla moich synów.
Paweł Trzaska, zapalony żeglarz, tata dwóch chłopców