Udostępnij

Dzieci w sztuce

Dodano: 2010-07-28

Z myślą, by zbiec, się noszę,
gdzieś do dalekiego kraju sztuki
i przejrzystych winogron.

 

Vladimir Nabokov

 

Przy lekturze wielu książek padam ofiarą złudzenia (obcując ze sztuką zgadzamy się na to), że dzieci - w przeciwieństwie do dorosłych - nie muszą być wypreparowane i podretuszowane, aby stać się postacią powieściową. Dorosłych trzeba brać w cudzysłów, modelować, dodawać lub ujmować cechy, poglądy, charakterystyczne zachowania w celu uzyskania wyrazistszych (choć niekoniecznie wiarygodniejszych) postaci. Dzieci zaś opisywane są tak, jak stoją. Darowuje się im te śmiertelne zabiegi, przetworzenia, ten psychiczny make-up w uznaniu ich aktorskiego talentu. Ich droga z rzeczywistości do książki jest linią prostą, bez załamań. Dzieci odnajdują się doskonale w każdej fabule: są dość elastyczne, są obywatelami wszystkich możliwych światów. Wiadomo, jak łatwo im w mgnieniu oka przeskoczyć z ziemskiego placu zabaw w rozedrgane przestrzenie wyobraźni i zatracić zupełnie poczucie granicy. Podobnie ich literackie sobowtóry pluskają i koziołkują szczęśliwie w formalinie sztuki, w której dorośli tak łatwo wyglądają jak martwe i przekrojone na pół okazy podgatunków z wyeksponowanym tym czy tamtym szczegółem dla odegrania właściwej roli w kompozycji dzieła. Ich wynaturzone, karykaturalne, umownie upiększone lub oszpecone wersje (na przykład czarne i białe charaktery), efekty przejścia przez skomplikowany system zwierciadeł i pryzmatów, są wprawdzie do zaakceptowania w powieści, ale wiadomo, że tylko tam. Na ich tle dzieci wypadają bardziej przekonywująco, wielowymiarowo, może je ożywić każdy promyk światła lub powiew wiatru wpadający między strony otwartej na oścież książki.

 

(Kilka godzin później: mniej już jestem pewien, czy mam w tym eseju rację. W literaturze dziecięcej pełno jest bohaterów spreparowanych i często są to zabiegi wielce udane. Być może więc - zamiast powiedzenia, jak dzieci są opisywane - powiedziałem, jak powinny lub mogłyby być opisywane.)

 

Rafał Witek

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Wychowanie bez klapsa
Letnie niedzielne popołudnie na placu zabaw przepełnione było odgłosami roześmianych dzieci i słodkim zapac...
Telewizor - przyjaciel czy wróg dziecka
Pojawienie się dziecka to moment, by zastanowić się, co zrobić z telewizorem, który przez wielu z nas postr...
Burza uczuć – jak pomóc dziecku rozładować emocje?
Małe dzieci bardzo często doświadczają wielu gwałtownych uczuć i nie wiedzą, jak sobie  z nimi poradzi...
Na potwory ze snów - muzyka
„Zmuszanie dzieci, by spały, gdy im się spać nie chce, jest przestępstwem, a tablica, która głosi, ile godz...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Kajtek i Yetik