Udostępnij

Domki

Dodano: 2008-10-20

Zabawne... Kiedy poprosi się dzieci o narysowanie domu, bez określania jaki on ma być, większość z nich rysuje budynek ze spadzistym dachem. Archetypowo. Z reguły domki mają po dwa okna i widoczny komin.

 

Takie domki rysowały greckie dzieci, z którymi prowadziłam warsztaty w Monachium. Byłam tam na zaproszenie Konsulatu Generalnego RP wraz z Agnieszką Frączek - autorką wierszy dla dzieci. W zajęciach uczestniczyły dzieci polskie, niemieckie i greckie. Każdy z warsztatów był inny, a ten prowadzony z grupą grecką dotyczył tematu domu. Poprosiłam dzieci o narysowanie własnego domu, spodziewając się, że wykonają rysunki domów monachijskich. Jednak każde z nich, kiedy opowiadało potem o swoim rysunku, podkreślało, że to jest dom w Grecji.

 

Domki malowane podczas warsztatów, fot. Iwona Cała

 

Domki były piękne. Każdy inny, choć ustawione jeden obok drugiego mogłyby stanowić spójną pierzeję jednej ulicy...

 

Ciekawe, że dachy tych domów są różnobarwne. Czerwone, zielone, niebieskie. Okna z reguły małe w proporcji fasady, jak to jest w greckich domach, gdzie chronią one przed piekącym słońcem. Przy domach stoją drzewa, nieduże, zwykle o połowę mniejsze od domu.

 

Właściwie dlaczego dzieci rysują domy w ten sposób? Przecież mieszkają w nowoczesnych budynkach o płaskich dachach, w miastach, w których o spadziste dachy trudno... Czy jest to wyobrażenie idealnego domu? Czy też archetyp obserwowany w ilustracjach albo rysunkach pierwszych nauczycieli - rodziców, dziadków?

 

Każde dziecko malowało domek indywidualnie, fot. Iwona Cała

 

To co mnie najbardziej urzekło w tym spotkaniu, to piękna estetyka obrazu, jaki powstał po zestawieniu domów ze sobą. Każde z dzieci rysowało indywidualnie. Mając określoną bazę kolorów do dyspozycji oraz wysokość lub szerokość ułożonego w pionie kartonu A4 do wykorzystania, wykonały współgrające ze sobą domy, które tworzą całość. Gdyby zadać im kolejne założenia, rodzaj kodu: zakres ilości okien, wielkości drzwi, rodzaju dachu, poradziłyby sobie z tym zadaniem zapewne całkiem dobrze, może nawet lepiej niż niejeden inwestor czy projektant realnego domu... Może zatem taki kod jest dla miast konieczny, żeby projektować przestrzenie urzekające, o specyficznej, właściwej miejscu atmosferze?

 

Iwona Cała

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
W świecie zabawy i zabawek – rozmowa z Anną Groth, psychologiem
Rodzice są dla małego dziecka najważniejsi, a wspólne angażujące działania, zabawy i  codzienne aktywn...
Niezastąpieni dziadkowie
Są niezastąpieni - gotowi poświęcić swój czas, troskę, cierpliwość i serce, ukochanym wnuczętom. Często są ...
Dziecko i komputer – tak czy nie?
Żyjemy w społeczeństwie noszącym miano informacyjnego i jakkolwiek może to w mniejszym stopniu dotyczyć osó...
Dziecko w świecie muzyki
Jak to jest w brzuchu u mamy: egipskie ciemności, uśpiony przez wodę zmysł powonienia... i ogromna dawka dź...

Qlturka jest dla mnie nieocenionym źródłem informacji o tym, co dobre i bezpieczne dla moich synów.

Paweł Trzaska, zapalony żeglarz, tata dwóch chłopców

Pchła Szachrajka - Teatr Guliwer w Warszawie