To bardzo irytujące, kiedy ktoś ciągle zmienia zdanie. Pal licho, kiedy jest to ktoś zupełnie nam obojętny, z kim nie mamy wiele wspólnego - gorzej, kiedy brak konsekwencji bezpośrednio dotyka nas samych.
Taki na przykład pies Azor nigdy nie wie, kiedy wyjdzie na spacer. Karmę też dostaje w zależności od tego, kiedy się o tym przypomni jednemu z domowników. Piszczy więc psina pod drzwiami lub nad pustą michą z nadzieją na spacer lub jakiś kęs (niepotrzebne skreślić), gdy tymczasem domownicy przerzucają jeden na drugiego decyzję, kto powinien nim się zająć.
Zawsze tak było. Odkąd pamiętam konsekwentnie (choć nie o taką konsekwencję tu chodzi) toczą spór o to, czyj jest Azor - chyba zapomnieli, że ich nastoletniego syna!
Sprecyzowanie, kto jest panem psa, z pewnością rozwiązałaby problem spacerów, karmienia, wyprowadzania. Problem jednak w tym, że każdy chce być opiekunem na chwilę, od czasu do czasu. Ech! Gdyby Azor umiał mówić... A tak, biedna psina na znak protestu piszczy i szczeka.
Brak konsekwencji utrudnia nam życie w domu, pracy, szkole. Nie szanuje się przecież szefa, który nie jest stanowczy i konsekwentny, ale też dzieci robią co chcą z rodzicem, który na wszystko im pozwala - mówi jedno, robi drugie. A może by tak przeanalizować swoje zachowanie, wyciągnąć wnioski i wprowadzić tę przedziwną cechę do naszego życia. Azor już na samą myśl o regularnym trybie życia i podawaniu łapy na jeden określony sygnał radośnie merdnął ogonem.
Grażyna Nowak*
*Grażyna Nowak - z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka