Czy wiecie, że prawdziwa czarownica prawie nic nie waży? Pytacie dlaczego? Dlatego, że inaczej nie mogłaby latać na miotle!
Przynajmniej z takiego założenia wychodzili Holendrzy, od wieków posiadający specjalne wagi czarownic. Najsławniejszą z nich jest ta w miasteczku Oudewater, która dzięki przywilejom nadanym przez Karola V, uzyskała prawo do wydawania niepodważalnego certyfikatu. Certyfikat potwierdzał, że dana osoba nie jest czarownicą. Żeby zdobyć dokument, który na resztę życia chronił przez stosem, do Oudewater przybywały kobiety ze wszystkich zakątków Europy.
kliknij, aby zobaczyć powiększenie
Tak robią do dziś... Ale czy wszystkie mogą otrzymać certyfikat? Odwiedzcie muzeum i się dowiedzcie!
Ja też tam byłam
i się ważyłam.
Lecz wynikła z tego heca,
bo chcieli mnie wrzucić do pieca! Hi! Hi!
Aneta Noworyta (Rotterdam)
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Kiedy grasz na instrumencie, wystarczy nauczyć się brzdąkać kilka melodii. Od razu wezmą cię na akademię, na apel lub wesele i będziesz grał, a oni będą cię chwalić („to taki (...)