Udostępnij

Tajemnica namokniętej gąbki - odc. XXI

Dodano: 2010-08-10

Lubicie ciekawe książki, w których wiele jest zagadek i niewyjaśnionych tajemnic? Jeśli tak, to mamy napisaną specjalnie dla Was, zupełnie nową, wciągającą powieść w odcinkach. Rozwiążcie wraz z bohaterami Tajemnicę namokniętej gąbki.

 

Odcinek dwudziesty pierwszy

LIST

 

Pierwsza połowa meczu minęła bez rewelacji. Poziom obu drużyn był wyrównany, więc skończyło się na remisie 1:1. Majka była jednak zachwycona, bo to ona strzeliła gola dla swojej drużyny. Gdy zabrzmiał gwizdek oznaczający przerwę, padła na trawę ledwo żywa. Bratek podbiegł i spojrzał na nią zaniepokojony. Oczy syreny błyszczały, a jej skóra - zwykle blada i o zielonkawym odcieniu - teraz zrobiła się prawie całkiem biała. Bratek wziął ją za rękę - była sucha i bardzo zimna.


- Co ci jest? - zapytał.


- Nic - szepnęła Majka wyschniętymi wargami. - Wszystko gra. Jestem tylko trochę zmęczona.


- A gdzie twój spray z wodą?


- Zapomniałam wziąć z domu.


- Nie żartuj! - przestraszył się Bratek. - Przecież za chwilę wyschniesz, a wtedy...


- Wtedy będzie bardzo źle - przyznała Majka. - Chyba musisz mi pomóc dojść do wody.


- Jasne! Przecież jesteśmy nad rzeką - ucieszył się Bratek. - Zupełnie o tym zapomniałem. Zaczekaj chwilę, pójdę po Ziutka.


Chłopcy wzięli Majkę pod ręce i ostrożnie poprowadzili w kierunku rzeki. Nie chcieli, żeby koledzy zorientowali się, że z syreną coś jest nie tak, ale sami widzieli dobrze, że Majka ledwo powłóczy nogami.


- I co teraz? - zapytał Ziutek, kiedy dotarli nad brzeg.


- Po prostu wrzućcie mnie do wody. Nie martwcie się, nie utonę - blado uśmiechnęła się Majka.


Puścili ją, a Ziutek lekko pchnął w plecy. Syrena pochyliła się do przodu i całym ciałem uderzyła o powierzchnię wody.


- Plum! - wpadła do niej jak kamień.


Chłopcy patrzyli przerażeni na koła rozchodzące się w miejscu, gdzie wpadła.

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy


- Majka! - zawołał Bratek. - Gdzie jesteś?


Odpowiedziała mu cisza. Powierzchnia wody uspokoiła się i teraz była gładka jak jezioro w letni, upalny dzień.


Bratek spojrzał na Ziutka. I co teraz?


W tym momencie rzeka przy brzegu rozstąpiła się i pośród roztańczonych kropli wychyliła się z niej głowa Majki.


- Przestraszyłam was? - zapytała syrena.


- Ty głupia babo! - wrzasnął Ziutek. - Nie robi się takich rzeczy!


Majka wygramoliła się na brzeg. Mokra i zamyślona.


- Zobaczcie, co mam! - wyciągnęła rękę, w której trzymała coś zielonego i ociekającego wodą.

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy


- Co to takiego? - Bratek skrzywił się z obrzydzeniem.


- List - oznajmiła Majka. - List z domu.


- Ciekawe, czego od ciebie chcą - burknął Ziutek. Nie podobało mu się to, że mieszkańcy rzeki mają dla Majki wiadomość. Wcale mu się nie podobało. Miał złe przeczucia.

 

cdn

 

Tekst: Zofia Stanecka

Ilustracje:  Anna Sędziwy

 

Odcinek I

Odcinek II

Odcinek III

Odcinek IV

Odcinek V

Odcinek VI

Odcinek VII

Odcinek VIII

Odcinek IX

Odcinek X

Odcinek XI

Odcinek XII

Odcinek XIII

Odcinek XIV

Odcinek XV

Odcinek XVI

Odcinek XVII

Odcinek XVIII

Odcinek XIX

Odcinek XX

Odcinek XXI

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Dziecko w świecie muzyki
Jak to jest w brzuchu u mamy: egipskie ciemności, uśpiony przez wodę zmysł powonienia... i ogromna dawka dź...
Wyznaczanie granic – jak to robić, by nie zaszkodzić?
Termin wyznaczania granic ma aktualnie swoje pięć minut w kontekście wychowania dziecka. Bynajmniej nieprzy...
Zachcianki – spełniać czy nie?
Od urodzenia dzieci przede wszystkim potrzebują miłości, akceptacji, pochwał, swobody, ale i wsparcia, by m...
Jak najdalej od sztampy w nauce czytania – wywiad z pedagogiem Barbarą Bieleń
O tym, w jaki sposób przebiega proces nauki czytania i jak ułatwić go dziecku - mówi dr Barbara Bieleń, wyk...

Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona

Uśmiech Księżycowej Wróżki