Lubicie ciekawe książki, w których wiele jest zagadek i niewyjaśnionych tajemnic? Jeśli tak, to mamy napisaną specjalnie dla Was, zupełnie nową, wciągającą powieść w odcinkach. Rozwiążcie wraz z bohaterami Tajemnicę namokniętej gąbki.
- Co ty tu robisz? - Ziutek na widok siostry zerwał się z łóżka.
- Stoję, nie widzisz? - Gośka wzruszyła ramionami, a potem zwróciła się do Majki:
- Słyszałam, co mówiłaś, i mam coś dla ciebie.
Wyciągnęła rękę, w której trzymała metalową butelkę.
- To woda w sprayu do nawilżania twarzy. Dostałam na urodziny, ale mogę ci dać. Mnie ona i tak niepotrzebna - Gośka pogładziła się po policzku z wyraźnym zadowoleniem.
- Phi - prychnął Ziutek. - Jaka ty się nagle zrobiłaś wspaniałomyślna!
Widać było jednak, że jest zadowolony, a może nawet dumny z siostry. Gośka bywała irytująca, ale na pewno była jedną z najładniejszych dziewczyn na całym podwórku. Jeśli nie najładniejszą!
Majka z zachwytem oglądała butelkę. Spróbowała przyłożyć ją do twarzy. Gośka zdjęła zakrętkę i pokazała, jak rozpylić wodę.
- Genialne! - zawołała Majka i spryskała sobie też ramiona i łydki.
- A tak w ogóle - powiedziała Gośka i spojrzała krytycznie na syrenkę - to musisz coś ze sobą zrobić. Nigdy nie będziesz wyglądać jak człowiek w tych łachach i takimi włosami.
- Co z nimi jest nie tak? - Majka w zdumieniu zaczęła przyglądać się swoim włosom.
- Wyglądają jak wodorosty - skwitowała Gośka.
- Właśnie - uśmiechnęła się Majka. - A co w tym złego?
- Jak to co? Wszystko! - krzyknęła Gośka. - Syreno, jeśli chcesz wyjść na ludzi, nie dyskutuj ze mną o modzie i urodzie, tylko rób, co ci powiem.
Majka potulnie schyliła głowę.
- Ja wiem, że z moim wyglądem coś jest nie tak... Tylko nie bardzo wiem, co z tym zrobić.
- Nic się nie martw. Już ja o ciebie zadbam. - Gośka wzięła Majkę za rękę i pociągnęła za sobą. - Wy tu sobie gadajcie - rzuciła w stronę brata - a ja ją wezmę do salonu piękności „Małgorzata". Najpierw kąpiel w piance magnoliowej i solach nawilżających, potem peeling twarzy z alg morskich, ogórkowy balsam do ciała i maseczka nawilżająca na włosy. Wreszcie strój i dyskretny makijaż. Nic wielkiego - dodała, widząc oburzone spojrzenie brata. - Trochę błyszczyku na usta i ewentualnie ciut różu. Przecież nie może łazić z taką zieloną cerą! Będzie dobrze, zobaczycie. A jak z tobą skończę - zwróciła się do Majki - sama siebie nie poznasz.
Gośka wyszła z pokoju, pociągając za sobą oszołomioną syrenę. Za nimi cichcem wymknęła się Klara. Może liczyła, że salon piękności „Małgorzata" zajmie się też jej urodą? Bratek i Ziutek zostali sami.
- No to pięknie - powiedział po chwili milczenia Ziutek. - Ciekawe, jak to wszystko się skończy?
Tekst: Zofia Stanecka
Ilustracje: Anna Sędziwy
cdn.
Odcinek XVIII
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.
Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.
Szare, pustynne, rozgrzane słońcem beduińskie wioski, a w nich dzieci próbujące wycyganić od turysty chociażby jednego funciaka - to w kraju faraonów widok nader częsty. (...)