Udostępnij

Tajemnica namokniętej gąbki - odc. VII

Dodano: 2010-01-17

Lubicie ciekawe książki, w których wiele jest zagadek i niewyjaśnionych tajemnic? Jeśli tak, to mamy napisaną specjalnie dla Was, zupełnie nową, wciągającą powieść w odcinkach. Rozwiążcie wraz z bohaterami Tajemnicę namokniętej gąbki.

 

Odcinek siódmy


ODKRYCIE

 

Na szkolnym zegarze wybiła szósta po południu. Pan Darek zalał sobie herbatę i zasiadł do czytania gazety. Nie usłyszał skrzypnięcia drzwi wejściowych i nie zauważył dwóch zamaskowanych postaci w skarpetkach, które wemknęły się do budynku.


- Ciii - szepnął Bratek i obejrzał się na siostrę.

 

Zosia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy, odc_7


Klara, w czarnych legginsach i w czarnej koszulce, z czarną czapką głęboko naciągniętą na jasne włosy wyszczerzyła się w szczerbatym uśmiechu i odszepnęła:


- Przecież jestem cicho, co się czepiasz?


Bratek pokręcił głową niezadowolony. Wziął ze sobą Klarę pod warunkiem, że nie będzie się odzywać. A ona najpierw przez godzinę przymierzała czarne ciuchy, a teraz, proszę, ledwo weszli do szkoły, już gada. Dziewczyny są naprawdę beznadziejne. Z drugiej strony, Bratek dobrze wiedział, że bez siostry nie odważyłby się na tę wyprawę.


Skradali się dolnym korytarzem w kierunku łazienki. Cisza panowała niemal idealna - nie słychać było ani mlaskania, ani jakichkolwiek innych odgłosów. A jednak Bratek czuł się nieswojo. Im bardziej zbliżał się do celu, tym mniej był pewien, czy przychodzenie do szkoły było dobrym pomysłem. Klara najwyraźniej nie miała takich wątpliwości. Wyprzedziła Bratka i zanim zdołał ją dogonić i poprosić, żeby była ostrożna, nacisnęła na klamkę i weszła do łazienki. Drzwi automatycznie zamknęły się za nią. W sekundę potem ciszę przerwał jej wrzask:


- Aaaaa!


Bratek w dwóch susach dopadł do łazienki i szarpnął za klamkę. Jednym rzutem oka ogarnął wrzeszczącą siostrę, kałużę na podłodze i... jakąś postać skuloną pod umywalką. Podbiegł do Klary i zakrył jej usta dłonią.


- Uspokój się - wyszeptał jej do ucha. - Chcesz tu sprowadzić całą szkolną ochronę?


- Aueueu - usiłowała coś powiedzieć Klara.


Bratek objął ją mocno i spojrzał w kierunku umywalki. Spojrzał i zamarł. Siedząca pod umywalką postać miała płaskie stopy o szarozielonej barwie - szerokie, długie, z wyraźnie widoczną błoną pomiędzy palcami; zielone, kościste łydki; kolana objęte ciasno chudymi rękami i schowaną między kolanami głowę z długimi, brunatno-zielonymi włosami, spływającymi w mokrych strąkach prawie do ziemi. Co to mogło być? Kosmita? Bratkowi przypomniał się film „ET", który Mama pokazała mu w zeszłym tygodniu. Jejku! - pomyślał. - Jestem jak bohater filmowy! Mogę nawiązać relację z istotą pozaziemską! Wciąż trzymając w uścisku Klarę, zbliżył się do tajemniczego dziwoląga.


- Wi - taj - powiedział, starając się mówić bardzo wolno i wyraźnie. - Nie bój się. Jes - tem przy - ja - cie - lem.


Kosmita podniósł głowę z kolan i odgarnął włosy. Z bladej, zielonkawej twarzy spojrzało na Bratka dwoje przenikliwych, błękitnych oczu.

 

Zosia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy, odc_7


- Nie musisz dzielić wyrazów, jakbym była idiotką - powiedziała istota.


- Eeee - Bratek ze zdumienia puścił Klarę i o mało nie wdepnął w kałużę.


- Co się tak gapisz? - ciągnęło zielone coś. - Syrenki nie widziałeś?!

 

cdn

 

Tekst: Zofia Stanecka

Ilustracje:  Anna Sędziwy

 

 

Odcinek I

Odcinek II

Odcinek III

Odcinek IV

Odcinek V

Odcinek VI

Odcinek VII

Odcinek VIII

Odcinek IX

Odcinek X

Odcinek XI

Odcinek XII

Odcinek XIII

Odcinek XIV

Odcinek XV

Odcinek XVI

Odcinek XVII

Odcinek XVIII

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Kciuk kontra smoczek, czy można wybrać mniejsze zło? Z rozważań terapeuty mowy
Całkiem niedawno mój kilkunastomiesięczny syn pożegnał się ze swoim bliskim przyjacielem - smoczkiem. Tak t...
Lepienie w glinie rozwija wyobraźnię przestrzenną
Od dłuższego czasu obserwuję uczestniczące w prowadzonych przeze mnie zajęciach dzieci. Właśnie z tego powo...
Dziecko z ADHD. Co czuje?
Codzienne życie nadpobudliwego dziecka jest trudne. Każdego dnia wiele razy słyszy niepochlebne opinie na s...
Mamo, tato… ja chcę zwierzątko!
Radosny pies, liżący nas po nosie na powitanie, mruczący kot, wygrzewający się leniwie na naszych kolanach ...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Mama jak dziecko

Nie potrafię nad tym zapanować. Nie potrafię powstrzymać się od kupowania swoim dzieciom kolejnych książek, zestawów kreatywnych, zabawek edukacyjnych, płyt i innych. Na biurku mojego (...)

Zbyt Późno