Udostępnij

Tajemnica namokniętej gąbki - odc. V

Dodano: 2009-12-13

Lubicie ciekawe książki, w których wiele jest zagadek i niewyjaśnionych tajemnic? Jeśli tak, to mamy napisaną specjalnie dla Was, zupełnie nową, wciągającą powieść w odcinkach. Rozwiążcie wraz z bohaterami Tajemnicę namokniętej gąbki.

 

Odcinek piąty

CO ZOBACZYŁ ZIUTEK

 

Ziutek wyłączył komórkę i zdjął buty. Wiedział, że prawdziwy detektyw musi być naprawdę bezszelestny. Skradał się korytarzem w samych skarpetkach i nasłuchiwał. No pięknie! Mlaskanie dobiegało zza zamkniętych drzwi... łazienki dziewczyn. Czegoś takiego Ziutek nie przewidział. Przecież nie będzie wchodził do babskiej ubikacji! Nagle mlaskanie ucichło. Za to na korytarzu załomotały czyjeś kroki. Łup, łup... ciężkie buty uderzały o deski szkolnej podłogi. Jeszcze chwila i Ziutek zostanie odkryty. Przyczajony pod drzwiami, w samych skarpetkach, w czasie, kiedy w ogóle nie powinno go już być w szkole. Przestał się wahać. Najciszej jak się dało otworzył drzwi do łazienki i wszedł do środka.

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy_odc.5


Łazienka aż lśniła od czystości. Na pustej, białej podłodze leżała... namoknięta wodą gąbka! Ziutek podszedł bliżej. Pochylił się nad nią i powąchał. Pachniała rzeką, błotem i czymś jeszcze... może tatarakiem? Tuż pod gąbką zebrała się niewielka kałuża zielonkawej wody. Ziutek był tak przejęty, że zupełnie zapomniał o krokach na korytarzu. I właśnie wtedy kroki zatrzymały się... Skrzypnęła opuszczana klamka. Ziutek, niewiele myśląc, wskoczył do jednej z kabin. W tym samym momencie drzwi do łazienki otworzyły się i rozległ się gniewny głos pana Darka:


- O żesz! Ktoś tu robi sobie ze mnie jaja! Już ja cię znajdę łobuzie!

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy_odc.5


Ziutek wstrzymał oddech. Nagle zadzwoniła komórka. Nie, nie Ziutka, na szczęście. Pana Darka.


- Tak, panie Dyrektorze... Oczywiście... Już idę... - mówił ochroniarz.


A potem, wciąż rozmawiając przez telefon, wyszedł. Ziutek usiadł na podłodze i odetchnął z ulgą. Znowu mu się udało! Niestety, nie zmieniało to faktu, że tajemnica nadal pozostawała tajemnicą, a szalona wyprawa do szkoły nie przyniosła nic poza nerwami. Ziutek rozsznurował plecak i wyjął z niego buty. Udawanie detektywa nie miało już sensu. Tak na dobrą sprawę - pomyślał - od początku była to dziecinna zabawa i głupota. Spuścił wzrok, żeby zawiązać sznurowadła. I wtedy... nie, to niemożliwe! W szparze pod ścianką oddzielającą go od sąsiedniej kabiny zobaczył czyjeś płaskie, gołe stopy. Stopy pokryte sinozieloną skórą z długimi, dziwacznymi palcami, pomiędzy którymi widać było delikatną seledynową błonę. Krzyk zamarł Ziutkowi w gardle. Rzucił się na drzwi kabiny. Chciał jak najszybciej uciec. Byle dalej od tajemnic, gąbek i czających się w szkole potworów. Drzwi jednak były zamknięte...

 

cdn

 

Tekst: Zofia Stanecka

Ilustracje:  Anna Sędziwy

Odcinek I

Odcinek II

Odcinek III

Odcinek IV

Odcinek V

Odcinek VI

Odcinek VII

Odcinek VIII

Odcinek IX

Odcinek X

Odcinek XI

Odcinek XII

Odcinek XIII

Odcinek XIV

 

 

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Ruch wspiera rozwój mowy
Wszyscy rodzice z niecierpliwością oczekują pierwszych słów swojego dziecka. Ochoczo mu w tym pomagają, opo...
Kulturalny kilkulatek, czyli kultura niezależnie od wieku
Niestety wciąż wielu rodziców uważa, że na odwiedzanie galerii i muzeów przyjdzie czas, gdy dziecko podrośn...
Lecznicze działanie ruchu – metoda Weroniki Sherborne
Baraszkowanie z dziećmi, bliski kontakt fizyczny, siłowanie się - to świetne okazje dla rodziców, by lepiej...
Wymyślony przyjaciel dziecka
Maluchy uważają, że ich wymyślony przyjaciel istnieje naprawdę. Z tego powodu dorosłym tak trudno jest poją...

Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona

Impresje na temat DZIECKO - Spotkałem szczęśliwe dzieci

W pałacu w Chlewiskach spotkałem szczęśliwe dzieci. Pracowały w stajni. Zajmowały się oporządzaniem koni, siodłaniem ich i przygotowaniem do jazdy. Udzielały też lekcji początkującym (...)

Lulaki, pan Czekoladka i przedszkole, czyli ważne sprawy małych ludzi