Udostępnij

Tajemnica namokniętej gąbki - odc. IX

Dodano: 2010-02-18

Lubicie ciekawe książki, w których wiele jest zagadek i niewyjaśnionych tajemnic? Jeśli tak, to mamy napisaną specjalnie dla Was, zupełnie nową, wciągającą powieść w odcinkach. Rozwiążcie wraz z bohaterami Tajemnicę namokniętej gąbki.

 

Odcinek dziewiąty

 

OPOWIEŚĆ MAJKI - część I

 

Majka usadowiła się wygodniej pod zlewem i polała głowę wodą z gąbki.


- Dobra - westchnęła. - Jeśli naprawdę chcecie, opowiem wam, jak to się stało, że tu trafiłam.


Bratek z Klarą zgodnie skinęli głowami.


- Urodziłam się - ciągnęła Majka - w zwykłej rodzinie trytonów rzecznych. Mój tata nie jest ani królem, ani nawet ministrem. Prowadzi mały bar z sałatkami i rybią ikrą. Mama pomaga mu w obsługiwaniu klientów i sprawdza, czy zgadzają się rachunki. Często narzeka, że z taty jest taki artysta, że najchętniej komponowałby nowe smaki, a zupełnie nie interesuje się tym, czy interes jest dochodowy. Normalka. Mam jeszcze koszmarną starszą siostrę, która interesuje się wyłącznie własną urodą, dorastającymi trytonami i swoim, niby to wielkim, talentem muzycznym. Przez całe dnie nic tylko wyje beznadziejnie nudne piosenki o miłości, nie zwracając uwagi na to, że inni muszą tego słuchać, czesze włosy i poleruje łuski w ogonie.

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy_odc IX


Bratek zachichotał. Szkoda, że Ziutek tego nie słyszy - pomyślał. Starsza siostra Majki w zadziwiający sposób przypominała Gośkę.


- Mówię wam - Majka potrząsnęła mokrymi włosami - moje życie było naprawdę beznadziejne. Jedyne chwile, w których czułam, że wszystko ma jakiś sens, spędzałam na brzegu rzeki koło boiska, gdzie obserwowałam grające w piłkę ludzkie dzieciaki. Na Neptuna! Żebyście wiedzieli, jak okropnie chciałam z nimi zagrać! Wydawało mi się, że nie ma fantastyczniejszego zajęcia. To właśnie wtedy, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam mecz, zaczęłam marzyć o nogach. Miałam nie więcej niż pięć lat...

 

Zofia Stanecka, Tajemnica namokniętej gąbki, il. Anna Sędziwy_odc IX


Majka spojrzała smętnie na swoje płaskie stopy i poruszyła błoniastymi palcami.


- Wydawało mi się - ciągnęła po chwili - że nie ma cudowniejszej rzeczy od pary nóg. Kiedy ma się nogi, myślałam, można biegać, kopać piłkę, skakać i bawić się z chłopakami, którzy interesują się czymś więcej niż tylko rybim żarciem lub kształtem łusek w twoim ogonie. Początkowo wydawało mi się, że to, o czym marzę, jest całkowicie niemożliwe do spełnienia. Potem jednak mama opowiedziała mi ludzką bajkę o Syrence...


- To wy też ją znacie? - zdumiał się Bratek.


- Pewnie - wzruszyła ramionami Majka. - Ta bajka jest podstawą wychowania każdej dorastającej syrenki. Na jej podstawie matki uczą nas, jak głupio jest marzyć o zostaniu kimś innym niż się jest, a już zwłaszcza człowiekiem. W tej bajce ludzie są źli, niesprawiedliwi i samolubni, a Syrenkę czeka smutny koniec za jej głupie zachcianki. Tak przynajmniej mówią nam rodzice. Ja jednak, kiedy pierwszy raz ją usłyszałam, zwróciłam uwagę na coś zupełnie innego.


- Na co? - nie wytrzymała Klara.


- Na to, że zamiana ogona na nogi nie jest taka całkiem niemożliwa - odpowiedziała Majka. - Oczywiście, wiedziałam, że to tylko bajka, ale zawsze uważałam, że w bajkach jest więcej prawdy niż się wielu osobom wydaje. Poza tym, ja nie zamierzałam zmieniać się w człowieka po to, żeby stać się kimś lepszym. Dość się napatrzyłam w czasie meczy, żeby wiedzieć, że ludzie wcale nie są tacy fantastyczni. Ja po prostu chciałam grać w piłkę, biegać i zajmować się czymś innym niż mieszaniem sałatek w barze ojca. I właśnie dlatego postanowiłam odnaleźć rzeczną wiedźmę i poprosić ją o nogi.

 

cdn

 

Tekst: Zofia Stanecka

Ilustracje:  Anna Sędziwy

 

Odcinek I

Odcinek II

Odcinek III

Odcinek IV

Odcinek V

Odcinek VI

Odcinek VII

Odcinek VIII

Odcinek IX

Odcinek X

Odcinek XI

Odcinek XII

Odcinek XIII

Odcinek XIV


drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Kulturalny kilkulatek, czyli kultura niezależnie od wieku
Niestety wciąż wielu rodziców uważa, że na odwiedzanie galerii i muzeów przyjdzie czas, gdy dziecko podrośn...
Odrabianie pracy domowej z dzieckiem
Większość przedszkolaków wprost nie może się doczekać, kiedy wreszcie pójdzie do szkoły. Uważają się wtedy ...
Ach ten tata!
Jesteśmy świadkami dużej zmiany w myśleniu o wychowaniu dziecka, a może nawet pewnej rewolucji. Gdy rozmawi...
W świecie zabawy i zabawek – rozmowa z Anną Groth, psychologiem
Rodzice są dla małego dziecka najważniejsi, a wspólne angażujące działania, zabawy i  codzienne aktywn...

Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona

Dorośli mają zegarki

My, dorośli nie wyobrażamy sobie życia bez zegarków, bez mierzenia czasu. By nie stracić ani minuty, mamy wyliczone wszystko - co do minuty. Zupełnie inaczej czas pojmują dzieci. (...)

Ada, strażniczka skarbu