Udostępnij

Makary i Odplamiacze Słońc

Dodano: 2008-10-27

- O raju! - przerażony Makary zakrył oczy dłońmi. Nie chciał patrzeć na to, co przed chwilą zmalował. Wylał sok wiśniowy na nowiutki, puszysty dywan w swoim pokoju. Na dodatek na część dywanu należącą do jego siory, Agi.

 

Gdy tak stał z zamkniętymi oczami, usłyszał cichy świst, jakby coś wleciało przez otwarte okno. Spojrzał w samą porę, by zobaczyć, jak coś niewidzialnego z wielkim impetem rozrzuca pluszaki po całym pokoju. W końcu to coś wyhamowało w kącie z piskiem i przybrało kształt zielonej skrzyni na zabawki. Takiej samej jak ta, która stała pod biurkiem. Makary ostrożnie podszedł, delikatnie uchylił wieko i zajrzał. Nic nie zobaczył. Nawet mniej niż nic, bo i dna nie mógł dojrzeć, tylko jakieś dziwne załamanie światła. Jakby kolorowe fale. Niespodziewanie fale te wylały się ze skrzyni i przeobraziły się. Nie, to było okropne! Przed nim stała postać podobna do Agowej lalki Barbie, tylko jeszcze straszniejsza! Zęby i oczy świeciły się jej na różowo i cała była pokryta złocistymi cekinami. Po chwili obok niej zmaterializował się robot, który wyglądał jak Metalowiec Makarego.

 

- O mamusiu! - jęknął robot.

- O babciu! - stęknęła lalka grubym głosem i zatrzepotała długimi rzęsami, aż posypały się cekiny. - Znów awaria, i to tak blisko celu.

- Kim jesteście? - ośmielił się zapytać Makary.

- Popatrz! - Barbie skinęła na Metalowca. - Gatunek Homonidus, bardzo rzadki w tej części wszechświata.

- Rzeczywiście. - Robot ukłonił się na powitanie. - Witaj Homo! Należymy do Odplamiaczy Słońc i jesteśmy Bezkształtki z Mgławicy Andromedy.

- Makary z Ziemi - przytomnie przedstawił się chłopiec. - Co oznacza: Bezkształtki... Co to takiego?

- Nie mamy własnych kształtów, przybieramy kształty rzeczy, których dotkniemy. Wylądowaliśmy w jakimś dziwnym miejscu. Czy tak wyglądają u was mieszkańcy? - Robot spróbował odkręcić sobie rękę uzbrojoną w miecz.

- Nie, skąd. To tylko zabawki.

- A... zabawki, rozumiem. Ale my tu gadu, gadu, a lecimy z ważną misją. Musimy usunąć plamy z twojego Słońca. Nie widzicie sami, że taka brudna gwiazda źle się prezentuje na Drodze Mlecznej?

- Jak jakiś flejtuch! - dodała Barbie.

- Możliwe - chłopiec zgodził się ostrożnie - ale my nie możemy się zbliżać do Słońca. Jest za gorące.

- Nie dla nas. Będziesz musiał nam pomóc naprawić nasz statek. Czy masz tu falowarkę albo falowód, albo falownik, albo falochron?

- Nie.

- To może choć kuchenkę mikrofalową?

- Jest jedna w kuchni! - ucieszył się chłopiec. - Zaraz wam przyniosę.

 

Bezkształtki z pomocą Makarego naprawiły swój kosmiczny pojazd. Na pożegnanie odplamiły dywan specjalnym falowym odkurzaczem, do złudzenia przypominającym blaszaną trąbkę. Nawiasem mówiąc, dywan później dziwnie się zachowywał, przybierając nocą najprzedziwniejsze kształty: raz Agi, raz Kaczora Donalda, raz potwora, raz ufoludkowej Barbie - w zależności od tego, co śniło się Makaremu... Tymczasem Odplamiacze pięknie wypucowali Słońce (teraz świeci jak nowe), a następnie z megagalaktyczną prędkością odlecieli w mroki śródgwiezdne w poszukiwaniu innych zaplamionych ciał niebieskich.

 

Zofia Staniszewska (tekst był publikowany w magazynie dla dzieci „Świerszczyk")

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Metody wspomagania rozwoju dziecka autystycznego
Autyzm jest jednym z najpoważniejszych całościowych zaburzeń rozwoju, blokujący sferę poznawczą, fizyczną,...
Bycie rodzicem jest najlepszą rekomendacją do nauczania dzieci – rozmowa z Natalią Minge, współautorką książki "Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?”
Przede wszystkim nie należy dążyć do tego, żeby dziecko jak najszybciej nauczyło się czytania czy matematyk...
Macocha i ojczym w życiu dziecka
Role mamy i taty nie są łatwe. Nieraz w wychowywaniu dzieci pojawiają się problemy mniejsze lub większe. Ni...
Szczęście działa jak Słońce - rozmowa z Krystyną Łukawską
Rodzic, który ma w sobie dużo radości życia, inaczej zareaguje na niską ocenę przyniesioną przez dziecko, n...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Niewidzialny Tonino