Udostępnij

Zima tak ciepła, że aż rozgrzewa – recenzja płyty „Teatr Malucha. Cztery Pory Roku – Zima”

Dodano: 2011-03-05

Gdy za oknem słychać pierwsze nieśmiałe śpiewy ptaków, przebiśniegi wystawiły już główki spod ziemi i wypatrują ciepłych promieni słońca, a w sklepach królują wiosenne kolekcje, trudno jest myślami wrócić do śnieżnej zimy. A jednak dzięki płycie „Teatr Malucha. Cztery Pory Roku - Zima" przyszło mi to bez trudu i żalu.

 

Choć dużo w tekstach jest śniegu, mrozu, grudnia i świątecznej atmosfery, to dzięki pięknym melodiom i, paradoksalnie, ciepłu, jakie z nich płynie, płyta jest radosna i optymistyczna. Nie jest to zima, o jakiej myślą dorośli, że zasypie drogi i pojawią się dobrze znane problemy; to zima, o jakiej marzą dzieci. Znów będą szalone zjazdy na sankach, lepienie bałwanów, ślizganie się po zamarzniętych kałużach, a po tych igraszkach, ciepły dom i prezenty pod choinką.

 

Są też pingwiny - elegancki jegomość we fraku wybierający się na ryby i dwa małe, które postanowiły zwiedzać świat i pożałowały tego, gdy tylko zniknęła im z oczu Antarktyda. Jest mały hołd złożony wronie, która nie opuszcza nas na zimę. Są figlarne krasnale, woda, która się cieszy, że wreszcie nie musi nigdzie płynąć. A przez całą płytę i dołączoną do niej książeczkę - wieje wiatr. Ale to wiatr niegroźny, to wiatr, który wszystko wie i wtajemnicza nas w swoje zimowe sprawy. Jest narratorem i czasem nie śpiewa, tylko mówi.

 

Dzięki dwóm autorom tekstów (Lidia Gierwiałło, Marek Bartkowicz), dwóm kompozytorom (Marek Sart, Robert Obcowski) i dwóm głównym wykonawcom (Edyta Jungowska, Zbigniew Zamachowski) płyta jest bardzo różnorodna. Wśród melodii znajdzie się walczyk, swing i rock'n'roll, a wśród tekstów figlarne wierszyki i dialogi o nostalgicznej nucie.

 

Aktorzy stanęli na wysokości zadania: perfekcyjnie wykonali piosenki. Wyobrażam sobie, że każdy utwór śpiewany był z uśmiechem na ustach, co oczywiście przekłada się na pozytywny odbiór. Bogate instrumentarium i doskonali muzycy dopełnili dzieła. Moje dzieci od razu polubiły te melodyjne dźwięki i ciepłe głosy. Nawet 9-miesięczny maluch kołysze się w rytm, gdy tylko usłyszy pierwsze rytmy! Jeśli ktoś narzeka na brak ambitnej muzyki dla dzieci, niech szybko biegnie do sklepu (lub loguje się w sklepie internetowym). W serii dostępne są także „Lato" i „Jesień".

 

Do płyty dołączona jest książeczka ze wszystkimi tekstami oraz z ilustracjami Ewy Stiasny. Za każdym razem, gdy oglądam jej obrazki, odnoszę wrażenie, że powstają przez przypadek, z połączenia kilku niezamierzonych kresek. Są tak delikatne i ulotne, jakby wcale nie chciały się znaleźć na papierze. Istnieje obawa, że zaraz znikną! Szczególnie pasują do zimowych krajobrazów, gdy wszystko staje się jakby mniej obecne. Przeważają ptaki, te najbardziej (u)lotne ze zwierząt zimowych...


Agata Hołubowska*

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Teatr Malucha. Cztery Pory Roku ? Zima, Wyd. MUZA Polskie Nagrania 2010

 

Teatr Malucha. Cztery Pory Roku - Zima
muzyka: Marek Sart, Robert Obcowski
słowa: Lidia Gierwiałło, Marek Bartkowicz
śpiewają: Edyta Jungowska, Zbigniew Zamachowski
il. Ewa Stiasny
wyd. MUZA Polskie Nagrania 2010

 

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Dziecko w starym kinie, część VI - Ekspresjonizm niemiecki, czyli kino grozy

W kinie amerykańskim lat dwudziestych królowali omawiani w poprzednich częściach cyklu komicy, w Niemczech natomiast...


Mamy chrapkę na… Rabkę, czyli słów kilka o Teatrze Lalek

Żałowaliśmy szczerze, że podczas trzytygodniowego pobytu w Rabce nie udało nam się zobaczyć więcej spektakli!...


Czuję, że będą nagrody - recenzja filmu "Magiczne drzewo"

Na prasową premierę „Czerwonego Krzesła" szedłem z duszą na ramieniu. Zastanawiałem się, czy film udźwignie...


Tożsamość odnaleziona – recenzja spektaklu „Ja jestem Ja”

W kameralnym foyer Instytutu Teatralnego gwarno i ciasno. Dzieci i rodzice kręcą się to w jedną, to w drugą stronę,...


Jak świat nabierał barw – recenzja spektaklu „Pokolorowanki”

Na początku była biel - tak biała, że aż w oczy kole. I wtedy pojawił się malarz, który ostrożnie, z rozmysłem...


Zdrowa dusza, zdrowe ciało
Rumieniec, szeroki, szczerbaty uśmiech i nieposkromiony apetyt - taki obraz przeważnie pojawia się w naszej...
Matek idealnych nie ma - rozmowa z Dorotą Smoleń, autorką książki "Mamo, dasz radę!"
Każda z nas ma swojego trupa w szafie: bałagan w domu, brak serca do gotowania, połamane paznokcie, odruch ...
Dziecko z ADHD. Czy kreatywność przeszkadza?
Dzieci z ADHD są bardzo inteligentne. Często zaskakują nas swoimi pomysłami oraz nietuzinkowymi rozwiązania...
Dziecko z ADHD. Siłą nauczyciela dziecka nadpobudliwego jest wiedza.
Pani nauczycielka wydaje polecenie: „Teraz otwórzcie książkę na stronie siedemnastej i przeczytajcie polece...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Rodzicu, won ze szkoły!

Życie nauczycieli byłoby dużo łatwiejsze, gdyby uczniowie nie posiadali rodziców. Wiadomo, rodzic to kłopot. Przyłazi, dopytuje się, chce uczestniczyć w życiu szkoły, ba - czasami ma (...)

Kopnięte Królestwo