Udostępnij

W poszukiwaniu straconego głosu - recenzja spektaklu "Niezwykły dom Pana A..."

Dodano: 2011-03-06

Spektakl „Niezwykły Dom Pana A...", który oglądaliśmy w ramach Festiwalu Teatrów dla Dzieci w Nowohuckim Centrum Kultury, to sztuka magiczna, a jednocześnie bardzo nowoczesna. Podejmuje tematykę odwiecznych pragnień dzieci - marzenia o pełnej rodzinie i o przyjaźni.

 

Zaczyna się niewesoło. Widzowie dowiadują się, że Zuzia nie ma ani taty. Ma tylko mamę, która wprawdzie jest mężatką, ale jej mąż w trakcie pokazów balonowych poleciał bardzo wysoko w przestworza i już nie wrócił. Zdarzyło się to kilka lat temu, więc wszyscy stracili nadzieję, że ojciec Zuzi kiedykolwiek wróci do domu. Wszyscy z wyjątkiem dziewczynki, która dzień po dniu z nadzieją wypatruje powrotu taty.

 

Samotną jak palec Zuzią zajmuje się matka. I też nie jest jej łatwo. Zmęczona pracą i obowiązkami, nie ma wiele czasu, by zajmować się córką. By jakoś jej tę samotność wynagrodzić, kupuje jej psa, którego dziewczynka nazywa Balonem. I to on jest pierwszym prawdziwym przyjacielem dziewczynki (w roli psa Balona świetny Piotr Hudziak).


Temu przygnębiającemu nastrojowi kolorystyki i ożywienia dodają wspomnienia Zuzi o ojcu. Oto tata pojawia się na scenie i rozdaje dzieciom na widowni różowe baloniki. Takie same, jakie miały być rozdawane podczas pokazu lotu balonów.


Fabuła zaczyna nabierać rumieńców, kiedy dowiadujemy się, że w sąsiedztwie domu Zuzi znajduje się duże i opuszczone domostwo, wokół którego rozciąga się dziki ogród. Dziewczynka uwielbia się w nim bawić w towarzystwie Balona. Pewnego dnia w starym domu pojawia się tajemniczy mieszkaniec - Pan Akustykus, który bardzo nie lubi hałasu i wprost informuje o tym dziewczynkę i jej głośnego przyjaciela Balona.


Pan A. mówi niezwykłym głosem. Słyszymy go znacznie lepiej niż pozostałych aktorów, bo jego głos jest nadzwyczaj donośny i wyraźny. Od początku jest intrygującą postacią - wygląda trochę jak bohaterowie  arabskich baśni - jak bosy, egzotyczny książę. Jego obecność staje się jeszcze bardziej podejrzana, gdy Zuzia odkrywa, że ptaki z ogrodu Pana Akustykusa zamilkły. Głos stracił też Balon oraz znajomy Pan Przechodzień.


Zuzia postanawia odzyskać utracone głosy, więc wraz z Balonem zakrada się do domu Pana A. Wizyta w tajemniczym domu staje się okazją do podjęcia dialogu z publicznością. Wśród widzów odbywa się głosowanie w sprawie dalszych losów bohatera. W czasie wizyty w domu Pana A. dziewczynka trafia do garderoby teatralnej, w której znajduje strój Czerwonego Kapturka. Spotyka też szczury, kiedy wchodzi do rury kanalizacyjnej. Mali widzowie w napięciu czekają na rozwój wydarzeń, zwłaszcza że złowrogi Pan A. niespodziewanie wraca do domu...


Na szczęście wszystko dobrze się kończy - dziewczynka wydostaje się z opresji i pomaga odzyskać głosy wszystkim tym, którzy stracili je za sprawą Pana A. Ostatecznie do domu wraca też tata Zuzi!


Spektakl jest świetnie zagrany i skonstruowany. Fabułę opowiada dwóch narratorów, którzy czynią to z wielkim mistrzostwem. Przedstawienie jest dostosowane do potrzeb widza XXI wieku - jest w nim wiele magii, wartka akcja trzymająca w napięciu i emocjonujące tematy. Ani mali, ani dorośli widzowie z pewnością nie będą się nudzić.


Małgorzata Żmudzka-Kosała


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Niezwykły Dom Pana A... Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego z Tarnowa

(fot. Paweł Topolski)

 

Niezwykły Dom Pana A... Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego z Tarnowa

(fot. Paweł Topolski)

 

Niezwykły Dom Pana A... Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego z Tarnowa

(fot. Paweł Topolski)

 

Niezwykły Dom Pana A...
Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego z Tarnowa
Alan Ayckourn
reż: Włodzimierz Nurkowski
scenografia: Barbara Guzik
muzyka : Krzysztof Szwajgier
asystent reżysera: Krystyna Fudyma

inspicjent, sufler - Krystyna Fudyma
obsada:
Zuzia - Paulina Kapłon
Balon - Piotr Hudziak
Mama - Jolanta Januszówna
Tata - Włodzimierz Nurkowski
Pan Akustykus - Jerzy Ogrodnicki
Pan Przechodzień - Paweł Kumięga
Pierwszy Narrator - Włodzimierz Nurkowski
Drugi Narrator - Paweł Kumięga
W spektaklu wykorzystano słowa piosenki "Różowa piosenka" Wandy Chotomskiej, muzyka Teresa Niewiarowska.

sugerowany wiek: 6+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Sobota u Sąsiadów - relacja z Poranka z animacją słowacką

O tym, że na Poranki można wybrać się do kina pewnie każdy wie. Nielicznym jednak przyjdzie do głowy, by zaplanować...


Teatranki – poranne zabawy teatralne

W niedzielne poranki w Instytucie Teatralnym robi się tłoczno i gwarno, korytarze opanowują dzieci. Niektóre maluchy...


Radosna beztroska - recenzja filmu "Mikołajek"

W tym roku Mikołajek – bohater popularnych niemal na całym świecie opowiadań Sempé i Goscinnego - obchodzi 50....


Projekt godny naśladowania – Warsztaty teatralne dla dzieci z rodzin wielodzietnych we Wrocławiu

We wrześniu br. Wrocławskie Centrum Twórczości Dziecka (WCTD) już po raz jedenasty rozpoczyna bezpłatne warsztaty...


Bohaterowie historii i kultury - Charlie Chaplin

Charles Spencer Chaplin junior urodził się 16 kwietnia 1886 roku w Londynie. Rodzice rozstali się niedługo po jego...


Ze smoczkiem czy bez?
Dawać dziecku smoczek czy nie? Skąd biorą się te wątpliwości? Przecież to tylko "dyduś", który tradycyjnie ...
Szczęście działa jak Słońce - rozmowa z Krystyną Łukawską
Rodzic, który ma w sobie dużo radości życia, inaczej zareaguje na niską ocenę przyniesioną przez dziecko, n...
Gimnastyka Mózgu ® P. i G. Dennison, czyli Kinezjologia Edukacyjna dla Dzieci
Kinezjologia Edukacyjna uczy wykorzystywania naturalnego ruchu fizycznego dziecka, który jest niezbędny do ...
Dziecko z ADHD. Co czuje?
Codzienne życie nadpobudliwego dziecka jest trudne. Każdego dnia wiele razy słyszy niepochlebne opinie na s...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Przedszkole nie z tej planety

W grudniu spędziłam wiele godzin w fajnym miejscu. Proszę sobie wyobrazić, że odnalazłam w nim uśmiechniętych rodziców i szczęśliwe dzieci. To takie przedszkole, w którym (...)

Był sobie król (audiobook)