Udostępnij

Sobota u Sąsiadów - relacja z Poranka z animacją słowacką

Dodano: 2011-02-23

O tym, że na Poranki można wybrać się do kina pewnie każdy wie. Nielicznym jednak przyjdzie do głowy, by zaplanować seans... w Instytucie Słowackim w Warszawie, gdzie raz w miesiącu w sobotę odbywają się Poranki z animacją słowacką.

 

Ostatnio (19.02.) oglądaliśmy tam filmy uznanych i nagradzanych słowackich reżyserów - Jaroslavy Havettovej, Viktora Kubala, Ivana Popovica. Filmy może adresowane nie tyle do najmłodszej publiczności, ale raczej familijne, wciągnąły również dorosłych. Tematyka filmów była różnorodna - od ekologicznej, poprzez pacyfistyczną do przygodowej.

 

Organizatorzy stanęli na wysokości zadania - stworzyli naprawdę przyjazną „sąsiedzką" atmosferę. Ugościli nas, opowiedzieli o Słowacji, zaprosili najmłodszych gości do zadań plastycznych (w nawiązaniu do ostatniego z filmów, dzieci miały namalować bakcyle), zorganizowali mini-konkurs z nagrodami dotyczący prezentowanych wcześniej wiadomości.

 

Warto zajrzeć też na wystawę prac z XVII Międzynarodowego Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży - Toruń 2010, prezentowaną w Instytucie. Zdumiało mnie, że już kilkuletnie słowackie dzieci stworzyły tak piękne grafiki. Okazało się, że w ramach systemu szkolnego na Słowacji istnieją artystyczne szkoły podstawowe. Przy okazji przechadzki po Starówce warto zajrzeć do Instytutu - wystawa będzie udostępniona jeszcze do 28.02. Ciekawe co obejrzymy w marcu?!

 

tekst i zdjęcia Arkadiusz Lubowicki

 

Poranki z animacją, Instytut Słowacki

 

Poranki z animacją, Instytut Słowacki

 

Poranki z animacją, Instytut Słowacki

 

Instytut Słowacki
ul. Krzywe Koło 12/14 a
Warszawa

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Łobuziaki znów w formie – recenzja filmów „Wszyscy kumple Mikołajka” i „Dziewczyny kontra chłopaki”

Wszyscy znają lub chociaż raz w życiu słyszeli o Mikołajku. To bohater książek napisanych przez Rene Goscinnego i...


Raczkiem do teatru marsz! – z wizytą w Teatrze Małego Widza w Warszawie

Czekałam, czekałam i wreszcie się doczekałam, choć w międzyczasie moje dzieci niestety wyrosły... z teatru dla...


Obrazy i emocje, czyli bogactwo w prostej formie – recenzja spektaklu „Świat Garmanna”

Każdy kto zna książki Stiana Hole o Garmannie z pewnością zachodzi w głowę, jak udało się twórcom przenieść...


Jeśli będziesz kiedyś w naszych stronach, a nie będziesz się spieszył... - recenzja spektaklu „Jabłoneczka”

Magia teatru kryje się w tym, że tak łatwo dajemy się wciągnąć w historię rozgrywającą się na scenie; że z chwilą,...


2,5 sekundy filmu dziennie – rozmowa z Marianem Wantołą, rysownikiem i animatorem

Pracowaliśmy sześć godzin dziennie, ze względu na bardzo ciężką pracę dla oczu, wywalczyliśmy to sobie. Zaczynaliśmy...


Zapamiętywanie powinno być frajdą - ale jak to zrobić?
Przyglądając się naszym dzieciom, zastanawiamy się, jak to możliwe, że mogą nauczy się tak dużo w krótkim c...
Jak ośmielić nieśmiałe dziecko?
Swoim codziennym postępowaniem możemy pogłębiać nieśmiałość dziecka - lub pomóc mu budować pewność siebie! ...
Dlaczego dzieci obgryzają paznokcie?
Obgryzanie paznokci pozwala dzieciom (i dorosłym!) uwolnić stres, którego doświadczają. Jest tzw. zachowani...
Zamiast nagród i kar – rozmowa z Natalią Dorną
Akceptacja dla przeżyć dziecka nie oznacza przyzwolenia na niepożądane (np. agresywne) sposoby komunikowani...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Impresje różne - Nie nadaję się na Hestię!

Mama pracująca jest kłębkiem nerwów. Właściwie każda kobieta, która jest mamą, wie dlaczego. Nie będę się nad tym rozwodzić. Sęk w tym, aby dojść do punktu zwrotnego, gdy (...)

Sztukolotnia