Udostępnij

Smok jarosz i dużo humoru – recenzja spektaklu „Pożarcie królewny Bluetki”

Dodano: 2011-11-27

W szanujących się królestwach są piękne księżniczki, są paziowie, no i oczywiście dzielni rycerze, którzy walczą z groźnymi smokami. Wygląda więc na to, że królestwo królewny Bluetki do takich nie należy - piękna księżniczka, owszem, jest, jest i paź, ale na tym koniec, bo rycerza nie uświadczysz, a smok... szkoda gadać.


Trafiamy do królestwa w chwili, gdy do pożarcia królewny Bluetki pozostało niewiele czasu. Schowany w grocie smok złowieszczym głosem odlicza minuty, paź wypatruje rycerzy, którzy mogliby ocalić Bluetkę, a Dobra Wróżka, która akurat tego dnia zapomniała wszystkie zaklęcia, także te chroniące przed smokami, usilnie stara się odzyskać pamięć. Zjawiający się kandydaci na wybawicieli nie odnajdują się w nowej roli, więc biedny paź Adaś sam musi wymyślić coś, żeby jednak Bluetkę (która wyraźnie nie jest mu obojętna), pogodzoną już z czekającym ją losem, uratować. Jak się okazuje, ratunek nie jest konieczny, bo smok to jarosz, a groźnie wyglądająca sytuacja to intryga Dobrej Wróżki.

 

bluetka


Na scenie dzieje się dużo, jest gwarno, wesoło i kolorowo. Z początku nieco powolny, spektakl nabiera tempa, by w finałowej scenie pędzić jak oszalały wraz z roztańczonymi aktorami.


Miłośnicy twórczości Macieja Wojtyszki, głównie opowieści o Brombie, na pewno rozpoznają w „Pożarciu królewny Bluetki" balansujący na granicy absurdu humor autora, jednak mogą też odczuwać pewien niedosyt - no ale przecież Bluetka to nie Bromba.

 

bluetki


Muszę przyznać, że rozczarował mnie przebijający ze słów Dobrej Wróżki dydaktyzm, psujący nieco ogólne, naprawdę dobre wrażenie, jakie robi ten spektakl.


Ewa Świerżewska


Ocena portalu Qlturka.pl 4

 

Pożarcie królewny Bluetki


Pożarcie królewny Bluetki
Maciej Wojtyszko
reżyseria: Michał Konarski, Jacek Pluta
scenografia i kostiumy: Anita Stachowicz Błażejewska
muzyka: Piotr Golla
choreografia: Inga Pilchowska
asystent reżysera: Marzena Strzycka
inspicjent: Piotr Witkowski
sufler: Renata Domagała
obsada: Katarzyna Bagniewska, Przemysław Glapiński, Michał Konarski, Beatrycze Łukaszewska, Albert Osik, Jacek Pluta


premiera 20 listopada 2011
wiek: 4+

 

Teatr Syrena
ul. Litewska 3
00-589 Warszawa

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Podróż sentymentalna – recenzja filmu „Kubuś i przyjaciele”

Od pierwszej animacji Walta Disneya z Kubusiem Puchatkiem minęło ponad 35 lat. W tym czasie widzowie mogli podziwiać misia o...


Czuję, że będą nagrody - recenzja filmu "Magiczne drzewo"

Na prasową premierę „Czerwonego Krzesła" szedłem z duszą na ramieniu. Zastanawiałem się, czy film udźwignie...


Klasyczna, współczesna bajka - recenzja spektaklu "O Rycerzu Pryszczycerzu"

Sztuka „O Rycerzu Pryszczycerzu" to klasycznie skrojona bajka: jest zamek, a w nim piękna królewna, dzielny...


Teatr to moje Kilimandżaro – rozmowa z Justyną Sobczyk, pedagogiem teatru

O kulturze warsztatowej polskich teatrów oraz o tym, dlaczego teatr jest ważny w życiu dziecka opowiada Justyna...


Utracony urok Shreka - recenzja filmu "Shrek Forever"

Pierwsza część historii o Shreku - zielonym, niezbyt pięknym, ale sympatycznym ogrze i gadatliwym ośle pobiła wszelkie...


Zawody, opowieść czy "uprowadzenie”, czyli kilka sposobów na wychodzenie z domu
Doskonała  zabawa, mnóstwo atrakcji, a tu czas, by wyjść. Latanie na miotle i udawanie czarodzieja alb...
Czy warto być konsekwentnym?
Przez ostatnie lata w wychowaniu położono bardzo silny nacisk na konsekwencję. Teraz pojawia się jednak nur...
Twórcza zabawa z dzieckiem – propozycje działań
Gry i zabawy, które opisuję, inspirowane są wieloma teoriami z zakresu psychologii i pedagogiki twórczości....
Pogaduchy do poduchy
Problemy z zasypianiem ma spora grupa dzieci, szczególnie dotyczy to tych maluchów, które nie prowadzą regu...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Na ty z Bogiem

Czy pamiętam, kiedy sam byłem dzieckiem? Tak, wspominam zdarzenia, jakieś słowa wypisane kurzą łapą na okładce kalendarza, klucz od domu wujostwa wyrzucony za wysoki mur, pradziadka oblanego (...)

Piknik z Lamalą