Udostępnij

Nie tylko pingwin ma prawo wątpić – recenzja spektaklu „Na Arce o ósmej” w Teatrze Lalka

Dodano: 2010-12-12

Krótko mówiąc, to trzeba zobaczyć. Rzadko bowiem na deskach teatru dziecięcego można trafić na spektakl, który z tak wielką wrażliwością i inteligencją porusza tematy fundamentalne dla człowieka.


Historia jest smakowita. Trzy pingwiny nudzą się straszliwie w monotonnej scenerii skutej lodem krainy. Czas zabijają kłótniami i rozważaniami teologicznymi: „Kto to wszystko stworzył? Jeśli Bóg, to nie był zbyt pomysłowy w naszej okolicy. Stwarzając pingwiny, wszystko mu się pomieszało - jesteśmy ptakami, a zalatuje od nas rybami; mamy skrzydła, a nie umiemy latać. Przy motylu bardziej się wysilił".

 

Wydarzeniem podnoszącym temperaturę tych dywagacji staje się przypadkowa śmierć motyla. Najmłodszy pingwin Trzeci przez nieuwagę siada na nim, po czym targany wyrzutami sumienia popada w melancholię i oddala się, by w samotności przeżywać swój czyn. W tym czasie pozostałe pingwiny - Pierwszy i Drugi - spotykają Gołębia. Ten oznajmia im, że Bóg zirytowany ciągłymi kłótniami na świecie, postanowił zesłać wielki potop. Uratują się jedynie po dwa osobniki z każdego gatunku. Przemęczony Gołąb wręcza Pierwszemu i Drugiemu przepustki na Arkę Noego i pędzi dalej, by powiadomić o boskiej decyzji pozostałe zwierzęta. A dwa pingwiny pozostają same z kłopotem, co zrobić z nieświadomym katastrofy Trzecim - porzucić go na pastwę wielkiej wody ("w końcu sam się zorientuje") czy sprzeciwić się boskiemu nakazowi i przeszmuglować przyjaciela na statek? A trzeba się spieszyć, bo pada coraz mocniej.


Tekst niemieckiego dramatopisarza Ulricha Huba to z jednej strony smakowity kąsek dla reżysera, z drugiej - spore wyzwanie. Jak opowiedzieć historię trzech pingwinów dzieciom, by z jednej strony nie popaść w ton nazbyt filozoficzny i nie stłamsić mędrkowaniem humorystycznego rysu tej historii, a z drugiej, by jej nie strywializować. Z tym zadaniem po mistrzowsku poradziła sobie Agata Biziuk, reżyserka teatralna młodego pokolenia. Narrację poprowadziła z wielką, dziecięcą wręcz wrażliwością. Jej interpretacja spodoba się najmłodszym widzom, którzy pokochają małego, naiwnego pingwinka Trzeciego. Starsi też nie będą zawiedzeni - sztuka skłania do refleksji nad prawami myślącej i czującej wolnej woli człowieka (lub pingwina). Dorośli, nawet jeśli mają już wyrobioną opinię na ten temat, docenią inteligentny humor.

 

Odwieczny problem wolnej woli jest tu postawiony wprost - z typową dla dziecka logiką i otwartością. A skoro setki lat rozważań filozofów i teologów nie przyniosły rozstrzygnięcia, trudno oczekiwać, by dostarczył ich Hub w opowieści o pingwinach. Uprzedzam uczciwie - wizyta na tym spektaklu to wyzwanie dla odwagi rodziców. To nie jest przedstawienie, o którym dzieci szybko zapomną. Trzeba liczyć się z pytaniami, na które niełatwo będzie odpowiedzieć: czy zabicie innej istoty (nawet przypadkowe) to grzech śmiertelny? Czy można sprzeciwić się woli Boga, gdy w grę wchodzi przyjaźń i lojalność? Czy potop to boska pomyłka? Czy Bóg jest mściwy?
Te wszystkie wątpliwości wykrzykuje Trzeci w dramatycznej kwestii: „Boże, obraził cię jeden pingwin, a ty mścisz się na całym świecie?! Jestem na ciebie zły!".


Sztuka Huba idzie pod prąd konformistycznego, bezrefleksyjnego poddania się katechezie, daje młodemu człowiekowi prawo do wątpienia. To wartościowa nauka dla dziecka, bo poddaje refleksji fundamentalne dla humanizmu kwestie.


Zuzanna Matyjek


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Na Arce o ósmej, Urlich Hub, Teatr Lalka

fot. Bartek Warzecha


Na Arce o ósmej
Ulrich Hub
przeł. Lila Mrowińska-Lissewska
reż. Agata Biziuk
scen. Katarzyna Proniewska-Mazurek
animacje Michał Sapiecha, Katarzyna Proniewska-Mazurek
muz. Robert Łuczak
asyst. reż. Tomasz Mazurek
obsada: Anna Porusiło-Dużyńska, Tomasz Mazurek, Beata Duda-Perzyna, Aneta Jucejko-Pałęcka
inspicjent Maksymilian Dobrzyński
Teatrze Lalka, Warszawa, grudzień 2010
czas trwania spektaklu 80 min. (z przerwą)
sugerowany wiek: 6+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Radosna beztroska - recenzja filmu "Mikołajek"

W tym roku Mikołajek – bohater popularnych niemal na całym świecie opowiadań Sempé i Goscinnego - obchodzi 50....


Łobuziaki znów w formie – recenzja filmów „Wszyscy kumple Mikołajka” i „Dziewczyny kontra chłopaki”

Wszyscy znają lub chociaż raz w życiu słyszeli o Mikołajku. To bohater książek napisanych przez Rene Goscinnego i...


Poprawa humoru gwarantowana – recenzja filmu „Lorax”

Jeśli macie ochotę na dobrą animację, poprawę humoru i odpoczynek od produkcji kolektywu Disney/Pixar, to polecam film pt....


Teatranki – poranne zabawy teatralne

W niedzielne poranki w Instytucie Teatralnym robi się tłoczno i gwarno, korytarze opanowują dzieci. Niektóre maluchy...


Szklany i srebrny ekran - Dziecko przed telewizorem i w kinie

Statystyki są przerażające - rekordziści (wśród dzieci) są w stanie spędzić kilkadziesiąt godzin tygodniowo...


Mały wielki twórca - znaczenie twórczej zabawy
Małe dziecko zdobywa wiedzę o otaczającym je świecie na różne sposoby - poprzez własne działanie i poprzez ...
Dziecko w nas
Dzieciństwo ma ogromną wartość – jako etap życia, ale także zespół cech, które warto pielęgnować w sobie. B...
Zadbaj o optymizm swojego dziecka
Optymizm to jedna z najbardziej pożądanych cech u każdego człowieka. Trudno by szukać  rodziców, którz...
Rozwijanie przez śpiewanie, czyli muzyka dla słownika
Pamiętam czasy, kiedy z dezodorantem mamy wędrowałam na pokojową „scenę”, aby wyśpiewać kolejny koncert dla...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Wiersze dla dzieci, czyli "Marysiu, powiedz ‘Lokomotywę'"

Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie (...)

Tajemnicze dźwięki