Udostępnij

Kameralny anty-Disney – recenzja filmu „Gdzie mieszkają Dzikie Stwory”

Dodano: 2010-11-13

To nie jest film lekki, łatwy i przyjemny. To film dla wrażliwców, dla widzów wyrobionych (niezbyt małych oraz dużych), którzy docenią obraz przełamujący stereotypy łagodnego kina dla i o najmłodszych.

 

Reżyser Spike Jonze (znany z filmów „Być jak John Malcovich", „Adaptacja") sfilmował klasyczną książeczkę dla dzieci Maurice'a Sendaka "Where the Wild Things Are".

 

Bohaterem opowieści jest Max - dziewięciolatek mieszkający z wychowującą go samotnie mamą i starszą siostrą. Jest osamotniony, pełen nieskrywanych, a wręcz wykrzykiwanych emocji i lęków. Cechuje go też błyskotliwa inteligencja i bujna fantazja. Pewnego dnia czara goryczy przelewa się. Siostra nie okazuje mu wsparcia, gdy jeden z jej kolegów niszczy zbudowane przez Maksa na podwórzu śniegowe igloo. Niedługo potem Max widzi mamę, całującą się z obcym mężczyzną.

 

Chłopiec zatrzaskuje za sobą drzwi i ucieka w świat wyobraźni. Podróżuje nocą, przedziera się przez las w przebraniu ni to królika, ni to szopa; płynie łodzią przez ocean i dociera tam, gdzie mieszkają Dzikie Stwory. Wreszcie jest wśród swoich, bo wielkie włochate stwory są dokładnie takie, jak on - tak samo pełne nieokiełznanych emocji, pasji niszczenia, ale także konstruowania. Max ogłasza się ich królem i przewodzi budowie fantastycznej twierdzy. Czas wolny spędzają wspólnie na ulubionych rozrywkach dziwaków - demolowaniu lasu, spacerowaniu po pustyni, rozmowach. Fabuła filmu toczy się leniwie, nie ma tu niezwykłych przygód ani zaskakujących zwrotów akcji. Jest opowieść o samotnym chłopcu, który wreszcie znalazł przyjaciół. Ale znalazł ich we własnej głowie i póki nie wykona zadania, czyli nie wybuduje z nimi twierdzy, nie wróci do świata rzeczywistego.


Przyznam, że mam kłopot z tym filmem, bo choć dystrybutor przeznaczył go dla dzieci, to nie każde dziecko będzie go oglądało z przyjemnością. Ja przetestowałam go na swojej dwójce - 8-letnim Jaśku i 9-letniej Kasi. Janek większość filmu przesiedział z kocem na głowie. Co ciekawe, nie bał się samych stworów, tylko ich destrukcyjnych zabaw oraz wybuchów złości Maksa. Z kolei Kasię film znużył, nie dokończyła go oglądać . Wiem jednak, że są dzieci, którym film się bardzo podoba. Decyzja, czy pokazać film dziecku musi być więc przemyślana. Na pewno nie można zostawić z nim młodego widza sam na sam.


Obraz Spike'a Jonze'a polecam za to ze gorąco rodzicom. W zgiełku codzienności zapominamy o tym, że w głowach naszych dzieci czają się dzikie stwory, które w chwilach rozpaczy mogą być dla nich wsparciem. Lepiej jednak, byśmy to my nim byli.


Zuzanna Matyjek

 

Nasza ocena

dla dzieci

Ocena portalu Qlturka.pl 4

dla dorosłych

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Gdzie mieszkają Dzikie Stwory, Spike Jonze, Warner Bros.

 

Gdzie mieszkają Dzikie Stwory
reż. Spike Jonze
scenariusz: Dave Eggers, Spike Jonze
produkcja: Tom Hanks, Gary Goetzman, Bruce Berman
zdjęcia: Lance Acord
muzyka: Carter Burwell, Karen O.
scenografia: K. K. Barrett
czas projekcji 97 minut
film DVD z polską wersją lektorską
wyd. Warner Bros. Pictures

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 1 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Fantasmagoria o stanie wojennym - recenzja spektaklu "Wroniec"

Widownię Teatru Kamienica w dużej mierze zapełnia młodzież, która stan wojenny zna jedynie z książek i opowieści...


Poprawa humoru gwarantowana – recenzja filmu „Lorax”

Jeśli macie ochotę na dobrą animację, poprawę humoru i odpoczynek od produkcji kolektywu Disney/Pixar, to polecam film pt....


Mocne kino dla małych widzów – recenzja filmu „Mia i Migusie”

Mia i Migusie, pierwsza bajka prezentowana w nowatorskim cyklu filmów dla dzieci Mały Gutek, robi bardzo mocne...


Raczkiem do teatru marsz! – z wizytą w Teatrze Małego Widza w Warszawie

Czekałam, czekałam i wreszcie się doczekałam, choć w międzyczasie moje dzieci niestety wyrosły... z teatru dla...


To działa na zmysły! – recenzja spektaklu „Magiczne jajo”

Przez kilka miesięcy w Poznaniu wydarzały się rzeczy niezwykłe: w ramach projektu Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci...


Wszystko, czego dziecko potrzebuje do zabawy
Zabawa jest dla dziecka sposobem zdobywania wiedzy o świecie, rozwijania umiejętności, kształtowania wyobra...
Mity o wielojęzyczności
Chyba każdy kiedyś marzył, aby móc się porozumiewać w innym języku tak samo dobrze, jak we własnym. Wielu l...
Czas na nocnik!
Wiosna i lato to czas, kiedy spora część rodziców małych dzieci zachęca je do nauki korzystania z nocnika.&...
Starszy kontra młodszy?
Mimo że korzyści płynące z posiadania rodzeństwa są niepodważalne, rola "starszego" bywa trudna. Szczególni...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Grabki nie są do kopania

- To nie jest do schodzenia, tylko do wchodzenia - na placu zabaw przy konstrukcji z opon tata poucza dziecko. - Nie tak się prowadzi hulajnogę - gromi babcia wnuczka. - Grabki nie są do kopania (...)

Wakacje czarownic