Udostępnij

Japończyk w Czechach – rozmowa z Nori Sawą

Dodano: 2010-04-01

W ciągu ostatnich kilkunastu dni Nori Sawa był w Japonii, Polsce (na żywo mogliśmy oglądać go 16. marca tego roku w Gliwicach), Czechach i Francji. Prowadził szkolenia, dawał występy. Znalazł jednak czas, by odpowiedzieć na kilka pytań, które przybliżą jego postać.


Anna Oleszko: Nori, trochę już o Tobie wiemy z innych wywiadów, na przykład to, że o Twym zawodzie zadecydowała dziecięca fascynacja programami telewizyjnymi dla najmłodszych. Tam obserwowałeś, jak kukiełki ożywają w rękach animatorów. A co na to rodzice? Czy mieli wpływ na wybór Twojej drogi życiowej?


Nori Sawa: Moja mama wytwarzała stroje japońskie, czyli kimona. Jej praca ukształtowała moje zdolności.


Jak zatem potoczą się losy Twojej córki?


Marie ma 10 lat i wybrała balet. Obecnie tańczy w Teatrze Narodowym w Pradze.


Twój nauczyciel sprawił, że przybyłeś do Pragi. A co spowodowało, że w niej osiadłeś?


Odpowiem bardzo szczerze. Jestem chrześcijaninem i wielokrotnie mówiłem swemu księdzu, że pragnę powrócić do Japonii. Życie w centralnej Europie było dla mnie trudne. Jednak jego rada zawsze była jasna: mam zostać w Czechach i tworzyć teatr lalkowy. Dzisiaj wiem, jak bardzo miał rację.


Podróżujesz po całym świecie. Co myślisz o publiczności w różnych krajach? Czy bardzo różni się poczuciem humoru?


W każdym kraju spotykam się z zupełnie inną reakcją w teatrze. Do tej pory, stojąc na scenie, potrafię być zaskoczony odmiennym odbiorem przedstawienia. Oczywiście czeska publiczność odpowiada mi najbardziej.


Wiemy, że swoje lalki wykonujesz własnoręcznie, są wśród nich także straszne i brzydkie. Czy masz jakąś ulubioną?


Kocham każdą moją lalkę. I każda jest dla mnie piękna, nawet jeśli wygląda dla innych brzydko lub strasznie. Myślę, że "piękno" zawsze zawiera też tę ciemną stronę.


Świat w Twoich przedstawieniach wywodzi się z baśni lub z teatru klasycznego. A jakie są Twoje osobiste upodobania? Co czytasz, słuchasz, oglądasz?


Lubię leżeć w łóżku i oglądać głupie programy telewizyjne.


Spróbuj sobie wyobrazić , że tworzysz trzy lalki: Amerykanina, Europejczyka i Azjatę. Jakie będą?


Sam wygląd nie jest dobrym sposobem na oddanie różnic charakteru. To wymaga szerszego objaśnienia, a zawsze najważniejsza jest ekspresja. Stworzyłbym kostiumy i starał się manipulować lalkami tak, by oddać różnice tych trzech nacji przez ruch.


Jaki moment w pracy daje Ci największą satysfakcję?


Projektowanie.


A co chciałbyś powiedzieć dziecięcej publiczności w Gliwicach?


Tak, spotkałem się z nimi i chciałbym im powiedzieć: "kocham was".

 

Z Nori Sawą specjalnie dla portalu Qlturka.pl rozmawiała Anna Oleszko

 

Nori Sawa

 

Noriyuki Sawa ur. w 1961r. w Otaru na wyspie Hokkaido. W 1991 r. przyjechał do Francji i rozpoczął karierę artystyczną w Europie. W 1992 r. przybył do Czechosłowacji jako stażysta japońskiego Ministerstwa Kultury. Od tego czasu występował w ponad 25 krajach. Dzielił się swym doświadczeniem ze studentami m.in. Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze, Uniwersytetu Stanforda w USA i Londyńskiej Szkole Lalek. Członek UNIMA (Międzynarodowej Unii Lalkarskiej). Wielokrotnie nagradzany, m.in: w 1999 Medalem Franza Kafki; w 2001 Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek w Pecs na Węgrzech; w 2003 tytuł "Najlepszego Przedstawienia Dla Dzieci" na Międzynarodowym Festiwalu Kukiełkowym w Ostrawie; w 2005 za "Najlepszy Design" na Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek w Katowicach; w 2008 za "Najlepszą Grę Aktorską" na Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek w Katowicach.

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Pippi w poszukiwaniu pantofelka - relacja z Trójkowego Koncertu dla Dzieci

Co wspólnego ma Pippi z Kopciuszkiem? Na pierwszy rzut oka niewiele, poza tym, że obie są ulubienicami najmłodszych....


Dziecko w Starym Kinie, część IX - Awangarda filmowa, czyli eksperymenty w kinie francuskim

W kolejnej części cyklu zajmiemy się kinem francuskim lat dwudziestych, kiedy to pojawił się w filmie nurt...


Dzieci są najważniejsze – rozmowa z Alicją Morawską-Rubczak, kuratorką projektu Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci

Nadrzędną zasadą, którą staram się kierować, jest pamięć o widzach. Niby oczywiste stwierdzenie, jednak...


Jak właściwie wygląda pchła? – czyli rzut maminego oka na spektakl „Pchła Szachrajka” Teatru Miniatura w Gdańsku

Ze wstydem muszę przyznać, że wybierając się z moim trzyletnim synem na przedstawienie „Pchła Szachrajka" do...


Potęga wyobraźni - recenzja filmu „Mój sąsiad Totoro”

I chciałabym, żeby mi się przyśniło, że jadę Kotobusem - wyznała mi wieczorem córka, co zmobilizowało mnie...


Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.

Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola

Żarłoczna Ewa

Gdzie nie spojrzę, widzę jabłka - owoce jesieni, których smak zna chyba każdy z nas. Jedząc kolejne kęsy nie zastanawiamy się nad ich symboliką; jabłko w kulturze europejskiej to (...)

Gupikowo