Koniec roku to już tradycyjnie czas przeglądu najważniejszych wydarzeń mijających miesięcy, ocen i podsumowań. Kulturze i sztuce dla dzieci przyglądamy się nieustannie, starając się wyłapywać zjawiska i zdarzenia bardziej lub mniej spektakularne, pokusiliśmy się więc o zestawienie tych, które, naszym zdaniem, szczególnie zasługują na uwagę.

Podkreślamy, iż jest to przegląd subiektywny, do tego z całą pewnością niepełny, gdyż pamięć ludzka bywa zawodna, a ocena wagi wydarzenia zależy od wielu czynników. Prawdziwy dylemat pojawił się, gdy przyszedł czas na wyznacznie kolejności prezentacji poszczególnych grup tematycznych - po długich przemyśleniach postanowiliśmy na czołową pozycję wysunąć Sztuki plastyczne - z jubileuszem Józefa Wilkonia, sukcesami polskich ilustratorów za granicą, a także ciekawymi wystawami.
Gorąco zachęcamy do lektury i dopisywania własnych typów w komentarzach.
To był rok Józefa Wilkonia. Ten znakomity malarz, rzeźbiarz i ilustrator książek obchodził jubileusz 80. urodzin. Został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia w pracy twórczej i artystycznej. Mistrza ilustracji w listopadzie nagrodziła też Fundacja Kultury Polskiej, przyznając mu Złote Berło. Kapituła Nagrody doceniła „twórczość pełną subtelnej równowagi pomiędzy perfekcyjną techniką tworzenia i prostotą humanistycznego przesłania". Został też nominowany do Nagrody Pamięci Astrid Lindgren 2011 (to nominacja kolejny rok z rzędu).

fot. Ewa Świerżewska
Polscy ilustratorzy doceniani są także na świecie. W listopadzie do finału międzynarodowego konkursu ilustratorskiego CJ Picture Book Awards w Korei trafiły ilustracje Marianny Oklejak do przygotowywanej autorskiej książki „Łajdaczek" oraz jej książka „Co okręt wiezie?", wydana przez Pro Libris. W finale znalazły się też: „Mrówka wychodzi za mąż" z ilustracjami Aleksandry Woldańskiej (wyd. Czerwony Konik) oraz „Debata filozoficzna Królika z Dudkiem o Sprawiedliwości" z ilustracjami Moniki Hanulak (wyd. Muchomor). O tym, że polska sztuka ilustrowania stoi na najwyższym światowym poziomie wiemy nie od dziś, cieszy jednak fakt, że jest doceniana w międzynarodowych konkursach.

Gdy myślimy o wydarzeniach 2010 roku w obszarze sztuk plastycznych, nie można nie wspomnieć o dwóch wystawach dedykowanych dzieciom:
Pierwsza to „Podążaj za białym królikiem!" w krakowskim Bunkrze Sztuki. Ta wystawa sztuki współczesnej dla dzieci powstała w odpowiedzi na ogromną potrzebę uczenia dzieci aktywnego uczestnictwa w kulturze. Tytułowy cytat, zaczerpnięty z „Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla, był zaproszeniem dzieci do podróży w głąb króliczej nory, w inną rzeczywistość - w głąb sztuki, która ma pobudzać wrażliwość dzieci. Wystawę zainicjowały warsztaty dla artystów, które pomogły im poznać specyfikę dziecięcego odbierania świata. Świat dzieci i ich sposób myślenia rządzi się bowiem własnymi prawami, które nie pozostają bez wpływu na to, jak najmłodsi widzą i interpretują sztukę.
Więcej o wystawie „Podążaj za białym królikiem".
Drugą bardzo interesującą propozycją jest trwająca do połowy lutego 2011 w toruńskim CSW Zamek wystawa „Berek! Szukam!". Tam przestrzeń wystawowa zamieniła się w wielki plac zabaw, gdzie codzienne przedmioty i dzieła sztuki międzynarodowej grupy twórców straciły swój wystawowy charakter i stały się obiektami do wykorzystania przez dziecięcą wyobraźnię. Wielka szkoda, że takich propozycji dla dzieci wciąż jest w naszych galeriach zdecydowanie zbyt mało.
Przeczytaj więcej o wystawie „Berek! Szukam!".

(oprac. Ewa Świerżewska, Zuzanna Matyjek)
Przeczytaj podsumowanie roku 2010 w kategorii film i teatr
Przeczytaj podsumowanie roku 2010 w kategorii muzyka
Przeczytaj podsumowanie roku 2010 w kategorii książki
Przeczytaj podsumowanie roku 2010 w kategorii muzea i miejsca kultury
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka
Życie nauczycieli byłoby dużo łatwiejsze, gdyby uczniowie nie posiadali rodziców. Wiadomo, rodzic to kłopot. Przyłazi, dopytuje się, chce uczestniczyć w życiu szkoły, ba - czasami ma (...)