Udostępnij

Kurs fotografii dziecięcej (cz. IV): O „łapaniu” dziecka w kadr

Dodano: 2011-03-03

Dziecko jest trudnym modelem. Porusza się „lotem błyskawicy", nie słucha twoich poleceń, szybko się nudzi, a jego ulubionym zajęciem jest stwarzanie wokół siebie chaosu. Jak sprawić, by nie uciekało sprzed obiektywu?


Niedawno podczas przeglądania jednego z popularnych serwisów fotograficznych natrafiłam na pytanie młodej mamy.


„Mam może głupie pytanie (choć ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań są tylko...) - w jaki sposób radzicie sobie z zatrzymaniem dziecka, aby zrobić mu ładne "półartystyczne" zdjęcie? (...) Dzieci, jak to dzieci, biegają po całym domu, więc opcja dodatkowego oświetlenia odpada. Gdy posadzę je w jednym miejscu i zaciekawię jakimiś zabawkami, to dla odmiany mam cały czas głowę opuszczoną na dół (znaczy nie ja, tylko dziecko). Nie wspomnę o tym, że na części zdjęć dziecko jest rozmazane, albo właśnie zdążyło mi uciec z kadru :("


Zapewne podczas czytania tego tekstu wielu z was uśmiechnęło się pod nosem. Ten problem jest wam przecież doskonale znany, prawda?

 

Poradnik fotografii, cz. IV, fot. 1

 

Ile razy udało się zgubić w kadrze biegającego szkraba? Jak wiele jest w waszych kolekcjach niewyraźnych i rozmazanych zdjęć?


Z pewnością wiele razy po naciśnięciu przycisku aparatu w polu podglądu zamiast "niepowtarzalnego momentu z życia dziecka" pojawiła się "niepowtarzalna rozmazana plama". Jak uniknąć tego typu sytuacji?


Oczywiście nie ma idealnych wskazówek i rad dających 100% gwarancji powodzenia. Można jednak zastosować kilka tricków.

 

Jak dorwać Małego?

 

Po fazie „raczkowania" i „chodzenia" nasze dziecko wchodzi w fazę „biegania". Bieganie w większości przypadków nie ma konkretnego celu i odbywa się ruchem kołowym. Czasami trudno zapanować nad tak ruchliwym i biegającym w kółko brzdącem. Jak go zatrzymać i przygotować do trybu „ fotografowanie"?


Możesz skorzystać z dwóch sposobów:


Sposób nr 1 - Znajdź coś, co zajmie uwagę dziecka na dłuższy czas
lub
Sposób nr 2 - Spróbuj pobawić się z dzieckiem

 

Sposób pierwszy niekiedy jest trudny do wykonania. Zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z dzieckiem wyjątkowo ruchliwym i energicznym. Wprawieni w bojach rodzice czasami znajdą jednak jakiś sposób na zajęcie dziecka. Znają przecież swojego malucha najlepiej, więc wiedzą jak i czym przykuć jego uwagę.

 

Poradnik fotografii, cz. IV, fot. 2

 

Czym można zainteresować dziecko?


Możliwości jest oczywiście mnóstwo. Wszystko zależy od samego dziecka. Córka mojej znajomej uwielbia kolorowanki, a synek sąsiadki nie może oderwać oczu od samochodu-śmieciarki. Trzymiesięcznej Oli radość sprawia dyndający nad głową słonik. Zastanów się: co może zainteresować twoje dziecko?


Gdy już uda nam się posadzić malucha na miejscu i skoncentrować jego wzrok na jednym zajęciu/przedmiocie, możemy rozpocząć sesję zdjęciową. Fotografowanie zajętego zabawą dziecka jest bardzo komfortowe. Nie musimy gonić po mieszkaniu z aparatem w ręku, bo maluch znajduje się w określonym punkcie domu. Możemy spokojnie z aparatem w ręku czekać na „niepowtarzalny moment". Mamy również pewność, że dziecko nie ucieknie nam niespodziewanie sprzed obiektywu i nie rozmaże się na zdjęciu.

 

Poradnik fotografii, cz. IV, fot. 4

 

Gdy dziecko nie chce spojrzeć w obiektyw


Czasami tego typu sesje mogą być jednak kłopotliwe. Na jeden z problemów zwróciła uwagę wspomniana mama z forum. Nie mogła zrobić zdjęcia, ponieważ dziecko podczas zabawy miało cały czas głowę opuszczoną na dół.

Nasz Mateusz z kolei był tak zaabsorbowany samochodem-śmieciarką, że nie mógł oderwać od niej wzroku.

 

Co zrobić? Czasami pomaga wołanie po imieniu i zachęcanie do spojrzenia „na mamusię" i w obiektyw. To zazwyczaj daje krótkotrwałe efekty. Mateusz popatrzy raz lub dwa, a gdy zorientuje się, że mama tak naprawdę nic od niego nie chce, wróci do swojej śmieciarki. Można inaczej? Oczywiście. Można spróbować pobawić się z Mateuszkiem tą śmieciarką.


Fotografowanie musi być zabawą

 

Nie jest tajemnicą, że zabawa jest podstawową formą aktywności dziecka. Umożliwia dziecku zdobywanie w działaniu doświadczeń oraz umiejętności. Dostarcza dziecku wielu radosnych przeżyć. Z tego właśnie powodu w trakcie zabawy powstają najbardziej naturalne i niewymuszone zdjęcia.

 

Poradnik fotografii, cz. IV, fot. 3


Podczas sesji domowych zawodowi fotografowie, aby przełamać pierwsze lody, czasami proszą dziecko o pokazanie ich ulubionej zabawki. To jeden z najbardziej popularnych tricków. Zdjęcie powstaje w momencie, kiedy dziecko bierze w rączki ulubionego misia. Efekt? Fotografia pełna życia, emocji i promienna buzia dziecka w kadrze.


Rodzice mają o wiele łatwiej. Gdy fotografują własne dzieci, odpada problem pokonania bariery nieśmiałości. Maluchy bawią się z osobami, które są im dobrze znane, więc zachowują się naturalnie.

 

Wspólna zabawa podczas fotografowania sprawi, że:
• zatrzymasz dziecko w jednym miejscu;
• będziesz miał większy wpływ na jego zachowanie;
• wprowadzisz do fotografii ruch i emocje.

 

Dzieci najlepiej wyglądają, kiedy są szczęśliwie, a podczas zabawy masz wiele możliwości wywołania uśmiechu na twarzy małego modela.


Pobaw się z dzieckiem w czasie robienia zdjęć. Pokaż mu aparat fotograficzny, zademonstruj jego działanie, pozwól samemu zrobić zdjęcia i pokaż efekty.


Jeżeli nie jesteś w stanie równocześnie bawić się i fotografować, zaproś do sesji pomocników: żonę, męża, dziadka lub babcię. Może oni też chcą być na zdjęciach?


----------------------

 

W tekście wykorzystano fotografie Mam Akademii - wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Wszystkie Mamy zainteresowane pogłębieniem swojej wiedzy z tego zakresu zapraszamy na internetowe kursy do Akademii Fotografii Dziecięcej oraz na stacjonarne warsztaty fotografii www.wielkiewarsztatyfotografii.pl

 

Każda Mama, która podczas rejestracji na kurs/warsztaty wpisze kod promocyjny: czas nauki, otrzyma 5% rabat na udział w kursie.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Koń na biegunach z Ceramic Fun

Zapraszam wszystkie dzieci do kreatywnej i twórczej zabawy i do stworzenia z glinki konia na biegunach.


¾ z naszych rodziców rysowało – wywiad z Ewą Kozyrą-Pawlak i Pawłem Pawlakiem

Może po prostu mieliśmy szczęście: w każdym ważnym momencie profesjonalnych decyzji otoczenie akceptowało nasze wybory i...


Na początku jest potrzeba… - wywiad z Natalią Luniak – właścicielką Kalimby

Kalimba to pomysł na bycie mamą, na sposób życia, na dobrą zabawę z bycia rodzicem. Nie tylko dzieci mają się...


Papierkowe robótki – Tuba na laurkę na Dzień Matki

Każdy artysta - mały i duży - powinien mieć tubę, w której przechowuje swoje dzieła. Oto krótki kursik, jak...


Ceramiczny królik z Ceramic Fun

Nie zaczęliście jeszcze świątecznych przygotowań? Możecie zacząć od stworzenia ceramicznego królika, albo kilku...


Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...
Lepienie w glinie rozwija wyobraźnię przestrzenną
Od dłuższego czasu obserwuję uczestniczące w prowadzonych przeze mnie zajęciach dzieci. Właśnie z tego powo...
Dziecko w świecie muzyki
Jak to jest w brzuchu u mamy: egipskie ciemności, uśpiony przez wodę zmysł powonienia... i ogromna dawka dź...
Wzmocnienie pozytywne, sposób na naukę obowiązków
Wielu rodziców zastanawia się, jak nauczyć dzieci, by wykonywały proste prace domowe. Próbują różnych metod...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Impresje na temat DZIECKO - Istota rozumna

Mój syn miał wtedy zaledwie kilka miesięcy. Zestresowana czekałam przed gabinetem lekarskim na szczepienie. Obok mnie zbierali się do wyjścia rodzice dwunastomiesięcznej dziewczynki. (...)

 Trzy Świnki