Udostępnij

Architektura jest częścią świata – fascynującą i wartą poznania

Dodano: 2010-02-24

Edukacja architektoniczna dzieci - to brzmi poważnie. Tak poważnie, że wiele osób zastanawia się - „czy to nie za dużo, po co obarczać i tak już przeciążone dzieci dodatkowymi zajęciami, po co je ukierunkowywać, wpajać nowe pojęcia, czy moje dzieci nie są na to za małe?"

 

Dzieci nie dzielą świata na pojęcia: przyroda, kultura, sztuka, architektura, technika. Zajmują się tym, co je w danym momencie zainteresuje. Przyjrzyjcie się dzieciom, które z zapałem budują domki z piasku lub klocków; które z zachwytem podnoszą głowę w wielkiej katedrze; które z byle czego tworzą szałasy, schrony, domki na drzewach, domki dla lalek; które rozprawiają o domach przyszłości i pytają, jak dawniej mieszkali ludzie. A to wszystko to nic innego, jak właśnie architektura. Dzieci wcale nie trzeba do niej namawiać; jest częścią świata - fascynującą i wartą poznania.

 

Może się więc pojawić pytanie, że skoro dzieci i tak same interesują się tym tematem - po co jeszcze tworzyć coś takiego jak edukacja architektoniczna? Czas dziecięcych zabaw, wakacyjnych szałasów i miast przyszłości z klocków szybko mija. W szkole dowiadujemy się, że „architektura" to przede wszystkim doniosłe budowle, takie jak piramidy, świątynie i kościoły (bo o tym się przecież mówi na okrojonych zajęciach z plastyki lub historii). Jest więc to temat, który bezpośrednio nas nie dotyczy. Projektowanie pozostawiamy architektom, i chwała Bogu, bo jednak to dziedzina dość trudna i wymagająca rozległej wiedzy. Nie mniej jednak, czasem bardziej świadomie, czasem mniej - tworzymy przestrzeń wokół nas - stawiając reklamę przed naszym sklepem, wybierając projekt naszego domu, budując ogrodzenie, zagospodarowując ogród. Radni decydują o postawieniu tymczasowych straganów na rynku, właściciele sklepów chcą być widoczni. Krytykujemy współczesną architekturę w centrum historycznego miasta, jednocześnie pomijając milczeniem kolejne gargamele pojawiające się na przedmieściach. Przykłady można mnożyć...

 

Edukacja architektoniczna pozwala zdobyć wiedzę zarówno o zabytkowych świątyniach, jak i o najlepszej światowej architekturze, ale też o krajobrazie kulturowym i architekturze regionalnej. Uwrażliwia na jakość przestrzeni. A przede wszystkim - uczy patrzeć; zachęca, by iść przez świat z szeroko otwartymi oczami (a także uszami, z wyciągniętymi dłońmi, z wyczulonym nosem, bo przecież przestrzeń odbieramy całym ciałem).

 

Warsztaty architektoniczne dzieci to również propozycja twórczego spędzania czasu. Zajęcia rozwijają kompetencje społeczne (praca w grupie), komunikacyjne (prezentacja swojej pracy, wyrażanie opinii), zdolności manualne (budowanie modeli), myślenie logiczne, wyobraźnię (nie tylko przestrzenną).

 

Edukacja architektoniczna, pracownia k.

Kółko plastyczne w 4 SSP w Krakowie

 

A oto kilka przykładów, jak mogą wyglądać zajęcia architektoniczne dzieci.

 

Warto zacząć od pojęcia, które jest dzieciom najbliższe - domu. Przedszkolaki przynoszą swoje ulubione zabawki. Gdzie mieszka miś? A gdzie wiewiórka? Samochód też musi mieć swój dom - garaż. Każde dziecko rysuje, a następnie buduje domek, w którym chowa zabawkę. Jest to okazja do rozmowy o tym, jak różne są domy, jak budują zwierzęta, z jakich budynków składa się miasto.

 

Edukacja architektoniczna. pracownia k.

Kółko plastyczne w 4 SSP w Krakowie


Dla starszych dzieci edukacja architektoniczna może stać się okazją do poznania lokalnych zabytków i architektury regionalnej. Budowanie prostych modeli konkretnych zamków, pałaców czy kościołów pozwala poznać podstawowe zasady architektury z danego okresu, proporcje, zależności. Próba rekonstrukcji zniszczonej budowli pomoże wyobrazić sobie, jak dawniej funkcjonowała. Zbudowanie kilku modeli przedstawiających ten sam budynek w różnych epokach pokaże, jak się zmieniał. Próba urządzenia nowoczesnego, inteligentnego domu w starej, drewnianej chałupie uczy, że możemy żyć wygodnie w domu, który szanuje miejscowe tradycje budowlane.

 

Edukacja architektoniczna. pracownia k.

Warsztaty na Uniwersytecie Dzieci w Krakowie

Edukacja architektoniczna nie jest jeszcze w Polsce tak powszechna, jak w innych krajach europejskich. Należy jednak pamiętać - przestrzeń to coś, co dotyczy każdego z nas, a nie tylko grupy specjalistów. Warto zaszczepić w dzieciach fascynację światem zbudowanym podczas codziennych spacerów i zabaw.

 

Parę pomysłów do wykorzystania w domu.

 

Kilka bambusowych lub wierzbowych patyków, kawałek sznurka i nieużywane prześcieradło - to wszystko może zamienić się w namiot lub tipi. Jeśli mamy dostęp do wikliny, pomyślmy o szałasie w ogrodzie. Warto wciągnąć dzieci w każdy etap tworzenia - zarówno wybór miejsca, materiału, jak i samą budowę. Jeśli nie mamy ogrodu, za podstawę „domku" może posłużyć stół lub poduchy ze starej kanapy.

 

Edukacja architektoniczna. pracownia k.

Biennale Sztuki dla Dziecka w Poznaniu

 

Edukacja architektoniczna. pracownia k.

Biennale Sztuki dla Dziecka w Poznaniu

 

Przykładem zabawek architektonicznych są oczywiście klocki i tekturowe modele. Warto zachęcać dzieci do tworzenia własnych budowli, a nie tylko odtwarzania gotowych zestawów.

 

Zabawki konstrukcyjne i kulodromy świetnie rozwijają wyobraźnię. A może spróbować zrobić pajęczynę ze sznurka, z glinki samoutwardzalnej afrykańską wioskę, jak najwyższą wieżę z kartonów po mleku, patyczków do szaszłyków (choć lepsze są takie do waty cukrowej), makulatury i pudełek wszelkiego rodzaju.

 

Edukacja architektoniczna. pracownia k.

Warsztaty na Uniwersytecie Dzieci w Krakowie

 

Zachęcam do nadsyłania swoich propozycji, a także relacji z zabaw „architektonicznych" ze swoimi dziećmi (biuro@pracowniak.pl). Najciekawsze zamieścimy na blogu pracowni k., pod hasłem: „domowa szkoła architektury".

 

Zapraszam również do sklepu, gdzie znajdziecie zabawki i książki o architekturze i sztuce.

 

Anna Komorowska


pracownia k. | architektura + dzieci
Zamoyskiego 33/13, 30-519 Kraków
kontakt: 122 963 076, 795 577 557, biuro@pracowniak.pl
www.pracowniak.pl, pracowniak.wordpress.com

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Kurs fotografii dziecięcej (cz. V): „Przestań grymasić, bo robię ci zdjęcie”

Czasami, żeby zrobić dziecku dobrą fotografię, nie wystarczy „wiedzieć, jak” i „mieć czym”. W...


Z Urwiskowa - Skarpetkowe pacynki

Jesień, zima to pora, gdy dzieci często chorują. Utrzymać malucha w łóżku to nie lada sztuka. Nam się to udało...


Kolorowanki - Dinozaury z JuraParku

Lubicie dinozaury i inne zwierzęta kopalne? Można je obejrzeć z JuraParku w Bałtowie, a w Qlturce wydrukować i pokolorować.


Na początku jest potrzeba… - wywiad z Natalią Luniak – właścicielką Kalimby

Kalimba to pomysł na bycie mamą, na sposób życia, na dobrą zabawę z bycia rodzicem. Nie tylko dzieci mają się...


Tworzymy z Ciuchcią PuchPuch - Telefon dla Taty

We współczesnym świecie trudno wyobrazić sobie życie bez telefonu. Aby umilić rodzicom długie godziny spędzane w...


Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Mężczyźni wiedzą, dlaczego warto mieć dzieci

Wakacje w pełni - czas odpoczynku, relaksu, delektowania się słońcem i podobno, według analityków, sprzyjający powiększeniu rodziny. I choć rodzicielstwo przybiera różne barwy (...)

Szpargały