Artykuł archiwalny
Udostępnij

Zróbcie sobie świąteczną orkiestrę

Dodano: 2010-12-09

Nie od dziś wiadomo, że całkiem fajne instrumenty można sobie zrobić samemu w domu. Czynele z pokrywek od garnków, perkusję z garnków i łyżek, marakasy z butelek z grochem albo makaronem, grzechotki z puszek i ziaren, bęben z pudła, małe bębenki z pojemników po lodach czy dzwoneczki z filiżanek i łyżeczek - wszystko zależy od fantazji i zdolności rodziców i dzieci.


Dlatego do nowej odsłony akcji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Kup dziecku instrument [na gwiazdkę]" mam stosunek co najmniej sceptyczny.


Dziecko pozostawione samo sobie, nawet z super wypasioną miniaturową perkusją, bajecznie kolorowym fletem czy z migającym kolorowymi diodami keyboardem będzie bardzie grało na nerwach rodzicom niż - przez grę na zabawkowym instrumencie - rozwijało się muzycznie.


Zaproponujcie Państwo coś innego, podpowiem - wspólną, rodzinną, świąteczną orkiestrę. To dopiero będzie akcja! Mama z pudłem, tata z garnkami, a dzieci z puszkami, butelkami, pokrywkami, odnalezionymi w pokoju dziecięcym gwizdkami, szeleszczącą folią (po prezentach) i wszystkim, co wydaje ciekawe dźwięki. Wspólne śpiewanie i granie tradycyjnych kolęd, z improwizacją i żywiołowym hałasowaniem (sąsiedzi wybaczą) to chyba niezła alternatywa dla świąt przed telewizorem. Ambitniejsi mogą się wcielić w dyrygentów. Bardziej wstydliwi - cicho podpowiadać słowa. Niektóre kolędy aż się proszą o taki domowy akompaniament, jak moja ulubiona:
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi,
Anieli grają, króle witają,
pasterze śpiewają, bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają!


Akcja tania, łatwa do wcielenia w życie i bez ryzyka, że po uprzątnięciu choinki drogie muzyczne gadżety zostaną rzucone w kąt.
Muzyka rozwija - bawcie się nią wspólnie, zwłaszcza w święta.

 

Katarzyna Czarnecka
melomanka, językoznawca, mama
właścicielka Klubu Edukacji Muzycznej „DO-RE-MI-FA"
www.doremifa.eu

 

Do-re-mi-fa

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Muzyka dla naszych uszu

Kiedy jesteśmy zdenerwowani albo szczęśliwi, w podróży lub w swoim ulubionym fotelu, żeby się uśmiechnąć czy...


Gimnastyczne, ale czy arcymuzyczne? - recenzja płyty "Gimnastyczne figle arcymuzyczne"

Rozbudzenie w dziecku zamiłowania do ruchu przy akompaniamencie muzyki i śpiewu to nie lada sztuka. A jeśli dodać do tego...


Szkolno-przedszkolny mix - recenzja płyty „Nie ma jak szkoła”

Prawie zawsze, gdy w moim domu pojawia się nowa płyta z piosenkami dla dzieci, stosujemy (moje córki i ja) tę samą...


Czarne kury - teledysk

"Czarne kury" to piosenka (słowa Danuta Wawiłow) pochodząca z płyty "A ja nie chcę spać!", Ani Brody,...


"Tańce połamańce", czyli domowy kurs tańca - recenzja

- Muszę założyć spódniczkę - powiedziała Jagoda, pędząc w stronę szafy. Gwoli wyjaśnienia - moja córka...


Jak wychować wielojęzyczne dziecko?
Skoro już wiemy, że wielojęzyczność posiada dużo zalet, można się zastanowić, jak dokonać tego, aby dziecko...
O empatycznej komunikacji – Języku Serca – z dziećmi
Język Serca* to metoda empatycznej komunikacji, która może być narzędziem każdego rodzica, pragnącego głębo...
Kiedy dać dziecku kredki? - o rozwoju zdolności plastycznych u dzieci
Wielokrotnie spotykałam rodziców, którzy próbowali namawiać swoje dziecko do rysowania, choć nie przejawiał...
Czas na nocnik!
Wiosna i lato to czas, kiedy spora część rodziców małych dzieci zachęca je do nauki korzystania z nocnika.&...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Impresje na temat DZIECKO - Wielki gar i mydło "Jeleń"

Jeżeli czytaliście moje felietony, to wiecie, że jestem dziadkiem. Prawda, że nie wyglądam? Chciałem tak sobie trochę powspominać, trochę pozazdrościć, a może coś doradzić? (...)

Co się dzieje w tym mieście?!