Udostępnij

Cenne dźwięki - CocoRosie też dla dzieci

Dodano: 2010-03-29

Dzieci są ciekawskie. Dotykają, patrzą, wąchają, sprawdzają, jak to smakuje... Chcemy zaspokoić ich ciekawość, oferując im wszystko, co najlepsze. Cierpliwie odpowiadamy na liczne pytania „dlaczego?", czując satysfakcję z udzielania mądrych i słusznych odpowiedzi. Podczas wspólnych obserwacji nieba opowiadamy maluchowi o budowie samolotu. Gdy pieczemy ciasto, pozwalamy wsypać mąkę, ugnieść ciasto i rozbić jajko, wiedząc, że czeka nas dłuuugie sprzątanie. Za to w niedzielę planujemy wycieczkę do ogrodu botanicznego, by pokazać dzieciom najróżniejsze rośliny i pobawić się w rozpoznawanie zapachów.

 

Tak, jesteśmy dobrymi rodzicami. Ale czy potrafimy pokazać im naprawdę wszystko? Dzieci chcą słuchać. Wszystkiego! Melodii, odgłosów, szeptów i krzyków. Niezliczona ilość cennych dźwięków rozwija ich wyobraźnię niewiarygodnie szybko. Zaskakując zestawieniami melodii, których się najmniej spodziewają, zaszczepiamy w dzieciach zamiłowanie do słuchania i ciągłego poszukiwania „słuchowych niespodzianek". Więc jak pokazać dzieciom to, czego nie widzą, ani nie mogą dotknąć? Cenne dźwięki...


Zapraszam w pierwszą muzyczną podróż, podczas której poznamy CocoRosie, duet założony przez dwie siostry. Bianca Casady (nazywana Coco) oraz Sierra Casady (Rosie) w dzieciństwie często traciły ze sobą kontakt przez kilkakrotne rozwody rodziców i ciągłe przeprowadzki. W 2003 roku spotkały się w Paryżu, jako dorastające, młode kobiety pełne zapału i chęci do wspólnego muzykowania. Pierwsze kompozycje powstawały podczas wieczorów spędzanych w łazience, gdyż tam było najlepsze echo, a izolacja od całego świata dawała poczucie swobody i bezpieczeństwa we wspólnym tworzeniu. Tak powstała pierwsza płyta... W wielu utworach CocoRosie słychać odgłosy zabawek, piski pluszowych niedźwiedzi, stukot mechanicznych kół samochodzików i liczne pozytywki. Nadają utworom niepowtarzalny klimat, przenoszący w dziecięcy, magiczny świat baśni. Delikatne głosy sióstr, które współgrają idealnie, wypełniają niewidzialną przestrzeń wśród brzdęków, zgrzytów i pisków. Słyszymy tam coś jeszcze... od czasu do czasu wkradająś się do utworów flet i harfa, na których gra Sierra. Bianca wzbogaca melodie nie tylko perkusją, ale i beatbox'em, naśladując głosem rytmy i dźwięki.


Mówiąc maluchom o CocoRosie, wzbogaćmy naszą opowieść poprzez pokazywanie ilustracji instrumentów, na których grają Bianca i Sierra. Dzięki temu po dziecięcej wyobraźni będą mogły swobodnie błądzić nie tylko groźne smoki, królewny i czarodzieje, ale również harfy i perkusje...

 

 

 

 

Miłego słuchania życzy Sandra Miśkiewicz*

 

CocoRosie:

Japan

Animals

Houses

 

* Psychologia połączona z pedagogiką wzbogaciły doświadczenia Sandry podczas pracy z dziećmi. Wmieszała się w to wszystko również muzyka. Nieustanna chęć poznawania rozmaitych zestawień dźwięków sprawia, że Sandra chce się nimi ze wszystkimi podzielić. W pełni poddając się urokowi atmosfery,  spotykając się z dziećmi melodyjnie nasyca ich fantazję intrygującymi brzmieniami. A fascynacja i radość, którą dostrzega w oczach maluchów za każdym razem, gdy obdarowuje je nową muzyką, jest dla niej największą nagrodą.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Gimnastyczne, ale czy arcymuzyczne? - recenzja płyty "Gimnastyczne figle arcymuzyczne"

Rozbudzenie w dziecku zamiłowania do ruchu przy akompaniamencie muzyki i śpiewu to nie lada sztuka. A jeśli dodać do tego...


Pośpiewaj mi babciu, pośpiewaj mi dziadku - recenzja płyty "Tulibabcia tulidziadek"

Przede mną płyta "Tulibabcia Tulidziadek" z kołysankami z różnych regionów Polski, sięgających do...


Jazz dla dzieci - z Małgorzatą Szmudą rozmawia Sandra Miśkiewicz

Muzyka dla najmłodszych bezustannie zaskakuje. Projekt „Jazz dla dzieci”, będąc idealnym reprezentantem...


31 niespodzianek – recenzja płyty „Chopin dzieciom”

Trzymając w rękach kolejną, całkiem nową płytę z muzyką klasyczną dla dzieci zastanawiam się, czym będzie się...


ARFIK fika już od 20 lat!

Zdarzają się czasami dorośli, którzy chcą zrobić z dziećmi "coś fajnego". Nieco rzadziej zdarzają się...


Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Natura i kultura

Tradycyjnie już przyjęło się, iż kobiety wraz z dziećmi wpisane są w krąg natury, tego co zwierzęce, zmysłowe, emocjonalne. Męskie to kulturalne, ucywilizowane, wszystko to, co społeczne i (...)

Draka Ekonieboraka