Udostępnij

Bawiąc ucz i rozwijaj swoje niemowlę

 

Kiedy mówię znajomym, że prowadzę zajęcia edukacyjno-rozwojowe dla bobasów, ci ze zdziwienia otwierają szeroko oczy i zaraz pada pytanie: „Co ty robisz z tymi dziećmi, przecież to jeszcze takie maluszki?"

 

Podobne pytania padają z ust młodych rodziców... Ale to dobrze, że pytają, bo to znaczy, iż szukają i otwierają się na dobro w życiu swoich pociech.

 

No więc cóż ja takiego robię z tymi bobasami...? Bawię się! Nic innego, jak tylko miło spędzamy ze sobą czas. Podczas godzinnych spotkań poznajemy świat poprzez zmysły dotyku, słuchu, smaku, węchu i wzroku.

 

Ponieważ są to jeszcze niemowlęta, potrzebują dosyć mocnych i wyraźnych bodźców, by do nich dotrzeć i przekazać im to, co chcę im przekazać, jednocześnie cały czas utrzymując atmosferę zabawy i radości. Chyba każdy z nas może przyznać, kierując się własnym doświadczeniem, że kiedy poznajemy coś w przyjaznym klimacie, nawet nie wiemy kiedy, a już to umiemy, pamiętamy...

 

Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w ten sposób może wyglądać nauka. Zaczynając już w wieku kilku miesięcy, a kończąc na... właściwie to bez końca, bo przecież wciąż i wciąż poznajemy nowe; wciąż nieustannie, różnymi bodźcami, jesteśmy motywowani do pogłębiania naszej życiowej wiedzy.

 

Jednak jest zasadnicza różnica w tym, w jaki sposób, w jakiej atmosferze i z kim uczymy się świata. Jako że ja osobiście pracuję głównie przez ruch i taniec, do swoich zajęć wprowadzam dużo elementów z wyraźnie wybitym rytmem, mocnym tempem, tak by dzieci mogły poczuć i usłyszeć muzykę całym ciałem. Niejednokrotnie wspólnie ją wytwarzaliśmy i sprawdzaliśmy różnego rodzaju dźwięki, bębniąc drewnianymi pałkami w rozmaite przedmioty, takie jak słoiki, garnki czy pudełka. W czasie zajęć zachęcam rodziców, by wykorzystali okazję i opowiadali swojemu dziecku, jaki jest każdy dźwięk (mocny, cichy, delikatny, słaby, drżący) - na etapie budowania przez niemowlę wewnętrznego słownika to bardzo ważne. W ten sposób rozpoczyna się wspaniała zabawa, prowadząca do poznania przymiotników, których naukę, na moją prośbę, kontynuowano świadomie do następnego spotkania.

 

Innym razem dotykamy wszystkiego, czego dotknąć można i jak tylko można. Dotyku własnej skóry maluchy mają pod dostatkiem, a więc w obrót idą piórka, plastikowe woreczki, skrawki jedwabiu, lnu, bawełny, skóry, futerka, gumy. Pamiętajmy, że nie tylko ręce dotykają... a więc, skarpetki ze stóp! Może nawet brzuszek sprawdzi, co i jak odczuwa... może kark, może głowa... Zapewnione 100% przyjemnych doznań. I dołączmy nasze przymiotniki w dialogu z bobasem. Pokuśmy się o zwerbalizowanie doznań, jakich dzieci mogą doświadczać (widzę, że jest Ci przyjemnie, to miłe, gdy tak gilgocze, a gdy za długo jesteś, gilgotany, to się złościsz). To też nauka - umiejętności mówienia o swoich odczuciach. Wiadomo, najpierw budowa wewnętrznego słownika, ale bądźmy świadomi nauki od początku naszego życia do jego końca.

 

Podczas zajęć wykorzystuję naturalne czynności rodziców - bujam dzieci. Przecież tyle się nauczyły, tyle poznały, doświadczyły... po czasie pełnym wrażeń przychodzi moment relaksu, rozluźnienia mięśni... Bujamy się w kocu, na rękach, na kolanach... do przyjemnej muzyki, a w tym czasie rozwija się nasz błędnik, koordynacja ruchowa - wstęp do utrzymywania równowagi, raczkowania.

 

Ponieważ lubię i cenię dobry dotyk, zachęcam do masażyków na każdej części ciała udostępnianej nam aktualnie przez malucha. Czy będą to plecy, czy brzuch, pogłaszczmy je z większym naciskiem, posmyrajmy, poszczypmy. Zamieniając nasze palce w odnóża różnych zwierzątek, opowiedzmy krótką bajkę lub wierszyk.

 

Drodzy rodzice, opiekunowie - dzieci poznają świat właśnie między innymi poprzez słuchanie Was, poprzez obserwację tego, co i jak robicie. To naprawdę bardzo czujne i szybko uczące się istotki. Wykorzystajcie ten pęd do wiedzy, bo warto.

 

mgr Agnieszka Gabriela Szczepańczyk

pedagog, instruktor tańca i terapii tańcem

 

www.choreoterapia.info

 

Agnieszka Gabriela Szczepańczyk - pedagog, instruktor tańca i terapii tańcem. Jej pasją jest taniec, a szczególnie terapia poprzez taniec i ruch, która sprawia, że ludzie zbliżają się do siebie, relaksują, odprężają, ale również przyjemnie spędzają czas w towarzystwie cudownej muzyki. Terapia tańcem łączy ze sobą pracę i zabawę, tworząc w ten sposób unikatowy instrument jednoczenia ciała, umysłu i duszy w celu poprawy jakości życia. Wyjątkowe jest w tej metodzie to, że każdy może z niej skorzystać bez względu na wiek czy płeć.

 

Jest autorką tekstów publikowanych w wortalu www.akademiazdrowia.eu, a także www.we-dwoje.pl, www.kobieta.byc.pl oraz www.baby-shower.pl.

 

Interesuje się holistycznym rozwojem człowieka, dlatego w zakres pracy z ciałem i ludzkim wnętrzem włącza inne metody: tańce w kręgu oraz elementy masażu, wizualizacji, relaksacji, afirmacji, pracy z oddechem, prac plastycznych (mandale).

 

Na co dzień pracuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, prowadząc różnego rodzaju warsztaty taneczne oraz plastyczne.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Z dziećmi będzie koncertowo!

Gdy byłam małym szkrabem, chodzenie po drzewach i gra w karty z siostrą były dla mnie zdecydowanie ciekawsze i ważniejsze...


Rozbudzanie wyobraźni przez muzykę - Kate Bush

Przesłuchując dyskografię Kate Bush, natknęłam się na delikatne, zwiewne piosenki o miłości, melodie podszyte mrocznym...


Na potwory ze snów - muzyka

„Zmuszanie dzieci, by spały, gdy im się spać nie chce, jest przestępstwem, a tablica, która głosi, ile godzin...


Dziecięcy koncert roku, czyli jeszcze o Piccolo Coro... w Zabrzu

Jak to nigdy w życiu nie wiadomo, kto nam zrobi dobrze! Mi zrobili dobrze organizatorzy III Metropolitalnego Święta Rodziny,...


Cenne dźwięki - CocoRosie też dla dzieci

Dzieci są ciekawskie. Dotykają, patrzą, wąchają, sprawdzają, jak to smakuje... Chcemy zaspokoić ich ciekawość,...


Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.

Edyta Sudoł, specjalista PR

Bolesna przemiana w starego zgreda

- Bo ty, mamo, nie znasz się na bakuganach! - zarzucił mi śmiertelnie poważnym tonem mój przedszkolak. Jak to się mogło stać? Tak szybko znalazłam się po niewłaściwej stronie? (...)

Dzikoludek