O Muzeum Kolejnictwa na warszawskim Dworcu Głównym jest ostatnio głośno w mediach. Szkoda tylko, że nie z powodu 80. rocznicy działalności, którą obchodzi w tym roku, lub też w związku z otwarciem dla zwiedzających licznych lokomotyw (z czego szczególnie najmłodsi bardzo by się ucieszyli), ale przez trwającą od kilkunastu lat, a teraz odkurzoną, sprawę chęci odzyskania przez PKP S.A. zajmowanych przez Muzeum nieruchomości.

Nie ukrywam, że zamieszanie wokół Muzeum Kolejnictwa skłoniło mnie, by po latach nieobecności udać się na Towarową, odkurzyć wspomnienia, a przy okazji pokazać dzieciom ciekawe maszyny, które być może za jakiś czas znikną z dotychczasowego miejsca (choć mam nadzieję, że tak się nie stanie).
Do Muzeum przybyłyśmy punktualnie o 10.00, czyli wprost na otwarcie. Po krótkiej walce z maszyną sprzedającą bilety (tak, bilety można kupić tylko w maszynie, a na dodatek trzeba mieć konkretne banknoty i monety) oraz pewnym zgrzycie, kiedy to pani, u której rozmieniłyśmy pieniądze (100 zł nie chciał automat przyjąć) powiedziała z radością: „Chłopcy na pewno będą chcieli uruchomić makiety, to się pani dwójki przydadzą" (nie muszę pisać, jak się dziewczynki ucieszyły, że znów ktoś je wziął za chłopców), ruszyłyśmy na podbój ekspozycji.

W Muzeum zobaczyć można modele bardzo starych pociągów, jak i całkiem współczesnych
Przyznaję, znów miałam wielka przyjemność z podziwiania modeli starych, bardzo starych i nieco młodszych wytworów techniki. Z radością obserwowałam też, z jakim zainteresowaniem dzieci przyglądają się zbiorom, zgromadzonym w dwóch salach wystawowych.

Pociąg Pancerny, jedyny zachowany w Europie
Później przyszedł czas na zwiedzanie ekspozycji zewnętrznej, czyli tzw. skansenu. Na torach wzdłuż budynku stoją ciekawe eksponaty: "Salonka Bieruta", Pociąg Pancerny (jedyny zachowany w Europie), pług do odgarniania śniegu z torów. Szkoda jedynie, że wszystkie zamknięte na cztery spusty, co poważnie ogranicza możliwość poznania ich przez najmłodszych, bo dzieciom suche opisy nie wystarczają.

Wystawa Lokomotyw
Ten sam problem dotyczy Wystawy Lokomotyw, robiącej wrażenie liczbą i różnorodnością maszyn. Parowozy, lokomotywy spalinowe i elektryczne wyglądają dostojnie, jednak tylko dwie z nich udostępniono zwiedzającym, co dla dzieci jest dużym rozczarowaniem.

Wreszcie udało się gdzieś wejść
Humor najmłodszym poprawią z pewnością trzy makiety, w których można uruchomić pociągi (2 zł) i obserwować, jak mkną po torach.

Wszystkie dzieci chciały zobaczyc, jak jeżdżą pociągi
Na koniec odwiedziłyśmy "pokoik" WARS, w którym można zobaczyć, jak przez lata zmieniały się naczynia do serwowania posiłków w pociągach i krawaty konduktorów, a dzieci mają do dyspozycji puzzle przedstawiające lokomotywy znane z kreskówki "Tomek i przyjaciele". I już myślałam, że nie jest wielka przepaść, która dzieli nasze muzea od tych w Szwecji czy Danii, jednak po chwili rzeczywistość zweryfikowała ten pogląd, gdy musiałam z dzieckiem udać się pilnie do toalety. Ku wielkiemu zaskoczeniu, okazało się, iż... znajduje się ona na zewnątrz i jest niczym innym, jak plastikową sławojką, w stanie pozostawiającym wiele do życzenia, co w przypadku korzystania z niej przez dziecko jest dyskwalifikujące.

Zwrotnice
Mimo tego zgrzytu nadal uważam, że Muzeum Kolejnictwa posiada ogromny potencjał. I tak sobie myślę, że gdyby energia i, niewątpliwie, pieniądze, które pochłonie aktualny konflikt, zostały zainwestowane w lekki "lifting" ekspozycji i promocję Muzeum, wszystkim wyszłoby to na zdrowie.
tekst i fot. Ewa Świerżewska
Muzeum Kolejnictwa w Warszawie
ul. Towarowa 1
00-811 Warszawa
tel. 22 620-04-80 wew.101
email: sekretariat@muzkol.pl
godziny otwarcia:
poniedziałek: 10.00-14.00 (wstęp wolny)
wtorek-niedziela: 10.00-17.00
cennik:
bilet normalny: 10 zł
bilet ulgowy: 6 zł (dzieci powyżej 7 lat)
bilet uprawniający do fotografowania: 12 zł
Muzeum Kolei Wąskotorowej
w Sochaczewie - Oddział
ul. Towarowa 7
96-500 Sochaczew
tel. 46 862-59-76
email: sochaczew@muzkol.pl
godziny otwarcia:
poniedziałek i dni poświąteczne: nieczynne
wtorek-niedziela: 10.00-15.00
cennik:
bilet normalny: 10 zł
bilet ulgowy: 6 zł (dzieci powyżej 7 lat)
bilet uprawniający do fotografowania: 12 zł
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.
Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka
Święto Zmarłych ma w sobie coś kojącego. Gdy wieczorem idę alejkami rozświetlonego cmentarza, cieszę się, że pamiętamy o tych, którzy odeszli. Może i niektórzy robią to (...)