Moja rodzina to 2+2+1 czyli rodzice, dzieci i samochód. Stąd właśnie wynika fakt, że córka widuje pociągi wyłącznie z okien samochodu, a jedną z najciekawszych podróży mojego syna był przejazd kolejką SKM z Gdańska do Sopotu.
A przecież pociągi są fascynujące. Nie na darmo jedno z najbardziej znanych ujęć w historii kinematografii pokazywało wjeżdżającego na stację żelaznego potwora. Panie mdlały, panowie zrywali się z krzeseł - przerażająca wizja!
No dobrze, akurat te reakcje wynikały ze strachu przed nowym wynalazkiem braci Lumière, bo do parowozów wszyscy byli już przyzwyczajeni; niemniej pociągi zawsze miały w sobie jakąś magię, o czym nie trzeba przekonywać licznych twórców literatury, muzyki i filmu.
Nic więc dziwnego, że maniaków kolejnictwa znajdziemy na pęczki. Ale nawet niezbyt zainteresowanym polecam przyjazd na Kaszuby, do Kościerzyny, gdzie czeka go spotkanie oko w oko z przepięknymi parowozami.
Mógłby ktoś złośliwie zapytać, po co do kościerskiego skansenu mają przychodzić ci, którzy na co dzień korzystają z pociągów aktualnie jeżdżących po naszym pięknym kraju - oni z pewnością przywykli na co dzień do muzealnych zabytków - ale zostawmy stan polskiego kolejnictwa na boku i po prostu dajmy się zaczarować.
Nie sposób nie poczuć dreszczyku emocji, gdy czyta się informacje na tabliczce: rok produkcji: 1938, miejsce: Friedrich Krupp AG, Essen.
Tych, którzy zawsze zadają sobie pytanie: jak to jest zrobione, z pewnością zaciekawi parowóz z przekrojem kotła. Wreszcie jasna odpowiedź na odwieczne dziecięce pytanie „co jest w środku".
Najstarsza lokomotywa w muzeum pochodzi z 1915 roku, ale są też takie, którymi jeździłam wcale nie tak dawno (a przynajmniej tak sobie wmawiam).
Najwspanialsze jest jednak co innego. Przyzwyczajeni do naszych muzeów, gdzie wszystkie eksponaty odgrodzono sznurkiem i pod groźbą straszliwej kary nie wolno niczego dotykać, tutaj odnajdujemy prawdziwy raj dla dzieci (fakt, że trzeba ich nieźle pilnować, schodki do wnętrza pociągów są wąskie i strome). Niemal wszędzie można wsiąść, poruszać wajchą (o ile się rusza), usiąść na ławeczce, wyjrzeć przez okno, wyobrazić sobie, że naprawdę jedziemy i...
„... ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle".
A teraz zajrzyjmy do Parowozowni Kościerzyna...

...gdzie czas się zatrzymał.

Chociaż akurat ten zegar chodzi bardzo dobrze.

Niewielki parowóz TKb-2845 z 1924 roku jako pierwszy zachęca do wejścia do środka.

Halo! Informacja kolejowa? O której odjeżdża pociąg retro?

Wagony kolejki wąskotorowej to ulubione miejsce dzieci.


Żelazne potwory...

... nie wzbudzają respektu u najmłodszych. Ba! Oni wyraźnie próbują konkurować!
tekst i fot. Anna Lewandowska
pstryku-pstryk.blogspot.com
www.dwiechochelki.pl
Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie
Skansen "Parowozownia Kościerzyna"
83-400 Kościerzyna, ul. Towarowa 7,
e-mail: parowozownia@koscierzyna.gda.pl
tel. +48 58 7218631;
tel. kom. +48 602 809237
http://www.parowozownia_koscierzyna.republika.pl/index.html
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.
Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.
Czasem wystarczy chwila, by całe życie wywróciło się do góry nogami. Znam wiele historii, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że właśnie tak jest. Przykłady można (...)