Były muzea zabawek, były muzea bajek i baśni. I choć mogłoby się wydawać, że na tym mógłby się skończyć repertuar muzeów, w których dzieci nie będą się śmiertelnie nudziły, to jednak jest jeszcze kilka, które najmłodszych zwiedzających powinny zainteresować. W tym odcinku postanowiłam zejść do podziemia, by bliżej przyjrzeć się muzeom diabła, ognia, zapałek i... krasnala, który zaprowadzi nas jeszcze w innym, nieoczekiwanym kierunku. Chyba zrobi nam się tutaj nieco tajemniczo, złowrogo i... miniaturowo!
Zapraszam do „Przedpiekla"... - tak nazywa się Muzeum Prywatne Diabła Polskiego założone w Warszawie przez państwa Grąbczewskich. Muzeum gromadzi wszelkiej maści wizerunki naszego rodzimego diabła, Borutą najczęściej zwanego. W kulturze ludowej wiara w diabła była ludziom tak samo potrzebna, jak wiara w Boga. Trzeba było znaleźć winowajcę wszelkich nieszczęść... Boruta z Beskidu Sądeckiego nie będzie tym samym Borutą, co ten pochodzący z Mazowsza. Mają oni swoje nazwy, inny wygląd, a czasem i zakres obowiązków. Te wszystkie niuanse i różnice można zobaczyć właśnie w „Przedpieklu". Oprócz rzeźb i obrazów Muzeum gromadzi także podania i legendy, książki, piosenki, nagrania radiowe i telewizyjne oraz rysunki wykonane przez dzieci, łącznie 1874 eksponatów.
Strona internetowa Muzeum: www.diabelpolski.eu

Jak diabeł, to i ogień. Muzeum Filumenistyczne znajdziemy w Bystrzycy Kłodzkiej. A w nim poznamy historię wzniecania ognia przy pomocy różnych przedmiotów: krzesiw, zapalniczek czy zapałek. Ktoś mógłby spytać, dlaczego akurat Bystrzyca? Otóż mieściły się tam Bystrzyckie Zakłady Przemysłu Zapałczanego, jego usytuowanie więc jest naturalną konsekwencją charakteru regionu. W Muzeum obejrzeć można eksponaty pochodzące z różnych części świata, zaś najbardziej różnorodne są zapałczane etykiety i kształty zapalniczek. Te to dopiero potrafią zaskakiwać!
Strona internetowa Muzeum: www.muzeum.filumenistyka.pl

Mamy też w Polsce Muzeum Zapałek mieszczące się przy Częstochowskich Zakładach Przemysłu Zapałczanego - najstarszych w Polsce, istniejących od 1881 roku. Ponieważ Muzeum znajduje się właśnie w takim miejscu, można prześledzić proces produkcji zapałek (który odbywa się na maszynach pochodzących z 1930 roku): od korowania drewna do pakowania gotowych zapałek w pudełka. Można podziwiać małe dzieła sztuki, jakimi niejednokrotnie są etykiety zapałczane, a także... rzeźby wykonane z jednej zapałki autorstwa Anatola Karonia. Muzeum to jest ewenementem w skali europejskiej - drugiego takiego nie ma na naszym kontynencie.
Strona internetowa Muzeum: www.zapalki.pl
Wracając do psotników czy też istot, w które nie wszyscy chcą wierzyć, nie możemy zapomnieć, że mamy w Polsce także Muzeum Krasnoludków. Takowe, z miniaturową tabliczką na kamienicy Małgosia, znajduje się we Wrocławiu - stolicy krasnalstwa polskiego, jak powszechnie wiadomo. Choć krasnale w tym mieście żyły od dawna, to zaczęły być mocno widoczne od 1982 roku za sprawą Waldemara Fydrycha „Majora" i Pomarańczowej Alternatywy. Od 2005 zaczęły pojawiać się w postaci miniaturowych rzeźb w różnych częściach miasta i dziś jest ich już kilkadziesiąt. Można podejmować próby ich szukania na własną rękę, a można także wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem. Wrocław ma już Festiwal Krasnali, który w tym roku odbył się w październiku. Zaś na Wyspie Słodowej powstało Miasteczko Krasnali. Dla osób zgłębiających temat małych ludków dodam, że u naszych zachodnich sąsiadów znajduje się Muzeum Krasnali Ogrodowych w Gräfenroda (Gartenzwergmuseum Gräfenroda - zwergen-griebel.de). Zaś w Nowej Soli w Parku Krasnala mieści się... największy krasnal na świecie! Liczy sobie ponad pięć metrów wysokości.
O wrocławskich krasnalach: www.krasnale.pl

Przypuszczam, że krasnoludkom spodobałoby się w Parku Miniatur... Jeden znajduje się w Inwałdzie niedaleko Andrychowa. Można tam obejrzeć ponad 50 miniatur zabytków architektury światowej wykonanych w skali od 1 do 25, m.in. Świątynię Akropolu, Koloseum, Krzywą Wieżę w Pizie, Bazylikę św. Piotra, Statuę Wolności, Mur Chiński, Wieżę Eiffla, Łuk Triumfalny, Big Bena, Sfinksa, Biały Dom. Park istnieje od 2007 roku i oferuje także zabawę w lunaparku oraz w kinie 5D. Park jest czynny przez cały rok.
Strona internetowa parku: www.parkminiatur.com

Krasnale, które lubią historię i chciałyby się przenieść w odleglejsze czasy, na pewno ucieszy wycieczka do Parku Miniatur w Ogrodzieńcu. Można w nim obejrzeć modele zamków występujących na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, wykonanych w skali od 1 do 25. Co ciekawe, nie są to miniatury ruin, jakie dziś można oglądać przemierzając Szlak Orlich Gniazd, ale rekonstrukcje wyglądu zamków za czasów ich świetności. Spośród szesnastu prezentowanych tylko jeden nie był tynkowany, w co dziś trudno uwierzyć. W Parku można obejrzeć także repliki machin wojennych z czasów średniowiecza, które... naprawdę potrafią miotać pociski na znaczną odległość oraz odwiedzić zamkowy Plac Zabaw. A to wszystko u podnóża prawdziwego zamku w Ogrodzieńcu! Jestem pewna, że i mniejsze, i te trochę większe krasnale znajdą tu coś dla siebie! A mamy jeszcze Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska, Kaszubski Park Miniatur, Park Miniatur Warmii i Mazur, Park Miniatur Sakralnych, Park Miniatur Zabytków Podlasia, zaś w Łodzi powstaje park „Polska i Świat w miniaturze". Ale to już zupełnie inny temat...
Strona internetowa parku: www.park-ogrodzieniec.pl
Agata Hołubowska
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.
Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.
Ono obiecało, że nie będzie chodziło po kałużach, a chwilę później stało po kolana w wodzie. Ona obiecywała, że skończy z tym spóźnianiem, że zacznie zdrowe odżywianie. Na (...)