Udostępnij

Największa kolekcja na świecie

Dodano: 2008-10-21

W  Brukseli znajduje się małe Muzeum Zabawek, ale będąc już tak blisko największej tego typu placówki na świecie, warto wybrać się w półgodzinną podróż pociągiem do pobliskiego Mechelen.

 

Największą atrakcją miasta na skalę światową jest Flandryjskie Muzeum Zabawek (Speelgoedmuseum), które od chwili otwarcia w 1982 roku niemal pięciokrotnie powiększyło powierzchnię wystawową. Muzeum mieści się w raczej obskurnym, zaadaptowanym czteropiętrowym domu towarowym, którego wypełnione zabawkami witryny nie ukazują w pełni bogactwa ukrytego we wnętrzu. Około 75 proc. z 20 tys. eksponatów wystawianych jest jednocześnie.

 

Przed wejściem do muzealnych sal warto zatrzymać się z dziećmi na placu zabaw, by zabawa zrekompensowała im zakaz dotykania eksponatów.

 

„Wszystko co widzisz w codziennym życiu możesz dostrzec w zabawkach - mówi dyrektor Muzeum. - Staramy się pokazać więź łączącą przedmioty i społeczność. Poprzez ewolucję  dokonującą się w produkcji zabawek, można zobaczyć, jak zmienia się nasza kultura".

 

Większość eksponatów jest opisana w języku flamandzkim albo flamandzkim i francuskim, dlatego osoby chcące dowiedzieć się czegoś więcej o eksponatach, powinny zwiedzać to muzeum z anglojęzycznym przewodnikiem.

 

Gabloty znajdujące się na pierwszym piętrze pełne są pacynek, marionetek i lalek: szmacianych, drewnianych, porcelanowych i plastikowych. Niektóre gabloty zawierają prace konkretnych projektantów czy produkcje z konkretnych krajów. W innych można zobaczyć lalki na pikniku, w łódce, w kuchni, w sklepie muzycznym i w wielu innych miejscach.

 

Wystawa poświęcona ewolucji zabawkowej maszyny do pisania ukazuje postęp zachodzący w produkcji prawdziwych maszyn i obejmuje ponad pięćdziesiąt eksponatów.

 

Pełnowymiarowe krzywe zwierciadło otwiera kolekcję eksponatów z wesołego miasteczka, wśród których znajdują się karuzele, diabelskie młyny i inne atrakcje. W muzeum można też obejrzeć pierwszy nabytek, duet mechanicznych klaunów z 1880 roku, wykonujących akrobatyczne ewolucje.

 

We współpracy z UNESCO muzeum prezentuje zabawki robione przez dzieci, artystów ludowych i nadsyłane przez placówki współpracujące z krajów rozwijających się. To jedyna część wystawy, gdzie znajdują się podpisy po angielsku.

 

Najciekawszą i interaktywną częścią muzeum jest naturalnej wielkości przestrzenny model  szesnastowiecznego obrazu Pietera Bruegela, zatytułowanego  „Zabawy Dziecięce". Plakat obrazu, przedstawiający ponad 80 dziecięcych zabaw, znajduje się tuż za wejściem. Wiele z przedstawionych gier nie wymaga rekwizytów. Pozostawiono za to pustą przestrzeń, by mogły wypełnić ją dzieci. W przeszklonych gablotach, umieszczonych na wysokości oczu dzieci ze szkoły podstawowej, znajdują się zabawki wykorzystywane przez dzieci - skakanki, szklane kulki do gry, bączki. Obok gablot umieszczono kilka trójwymiarowych postaci z obrazu, wspinających się po płocie. Ponadto znajduje się tam wiele innych przedmiotów wkomponowanych w trójwymiarowe tło. Można na przykład przejść pod łukami z obrazu i zobaczyć, co się znajduje za wymalowaną powierzchnią.

 

 Na trzecim piętrze można obejrzeć wspaniałą wystawę modeli pociągów. Wybrano to miejsce ze względu na przepiękną panoramę stacji i traktów kolejowych, rozpościerającą się z okien muzeum, bo co ciekawe, Mechelem odegrało znaczącą rolę w historii kolejnictwa. Pierwszy pociąg na kontynencie europejskim odjechał właśnie stamtąd do Brukseli w 1835 roku.

 

Jedne z najciekawszych ekspozycji w muzeum to historia pluszowego misia; ewolucja gier planszowych, poczynając od starożytnego Egiptu aż do dzisiaj; drewniane klocki z zamkowymi wieżami; czy metalowe konstrukcje, z których można zbudować wieżę Eiffela.

 

Większość przestrzeni trzeciego piętra przeznaczona jest na wystawy czasowe. Z okazji 25. rocznicy muzeum została zorganizowana wyjątkowa ekspozycja przedstawiająca zabawki znanych Belgów - aktorów, muzyków, polityków i dziennikarzy. Zwiedzający mieli możliwość poczuć się jak prawdziwi politycy, wcielić się w rolę prowadzącego talk show czy stanąć na scenie z własnym zespołem. 50. urodziny LEGO w 2008 roku zostały uczczone wyjątkową wystawą klocków.

 

(na podstawie strony muzeum Anna Świerżewska)

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Afryka pod Warszawą, czyli 1. urodziny Tatostrefy

W połowie kwietnia Tatostrefa obchodziła pierwsze urodziny. Tym razem zaprosiła ojców z dziećmi do... Afryki. My z...


Muzea i miejsca kultury w 2010 roku - subiektywne podsumowanie

Koniec roku to już tradycyjnie czas przeglądu najważniejszych wydarzeń mijających miesięcy, ocen i podsumowań. Kulturze...


Żółty autobus na ulicach Warszawy

Wielki żółty autobus czekał na nas na warszawskiej Woli. W jedną z ostatnich sobót tej jesieni odwiedziliśmy...


Eksperymenty w Experymecie - Wizyta obowiązkowa

- W przyszłą sobotę znowu chciałbym pojechać do Experymentu - rozmarzył się Szymon. - Ja też - oświadczyła szybko...


Lalki, domki i Judith Kerr, czyli z wizytą w Muzeum Dzieciństwa (Museum of Childhood) w Londynie

Nawet podczas jednodniowej wizyty w Londynie trzeba koniecznie odwiedzić pewne niezwykłe miejsce, gdzie dorośli na...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Zabawy w zgadywanki
Nic nie zastąpi dziecku bezpośredniego kontaktu z rodzicem i wspólnej zabawy, do której potrzeba tylko… chę...
Pogaduchy do poduchy
Problemy z zasypianiem ma spora grupa dzieci, szczególnie dotyczy to tych maluchów, które nie prowadzą regu...
Matek idealnych nie ma - rozmowa z Dorotą Smoleń, autorką książki "Mamo, dasz radę!"
Każda z nas ma swojego trupa w szafie: bałagan w domu, brak serca do gotowania, połamane paznokcie, odruch ...

Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.

Edyta Sudoł, specjalista PR

Zdekoncentrowana

Dzieci, jak nikt inny, wpływają na nasze postrzeganie świata. Mam na myśli zwłaszcza te własne, które wkraczają w nasze życie niczym tornado i już nic nigdy nie jest takie samo. My (...)

Zawodowcy