Udostępnij

Kulturalny Londyn z dzieckiem - część II - Gdy muzea już zwiedziliśmy...

Dodano: 2010-03-26

O tym, że londyńskie muzea są przyjazne dzieciom, już się przekonaliśmy. Teraz czas odwiedzić teatry, teatrzyki i warsztaty dla dzieci. Oferta jest przebogata i bardzo zróżnicowana. Tak naprawdę czasem ciężko jest podjąć decyzję, „na co idziemy", bo tyle się dzieje!

 

Uwielbiam ten dreszczyk, gdy zaczynamy przeglądać ofertę na weekend, gdy jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy pójdziemy na musical, czy też będziemy się uczyć gotowania. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż uważam, że dobrze poprowadzone zajęcia dla dzieci są bardzo interesujące również dla dorosłych! Uprzedzam, nie wiem, czy zmieszczę się w "Top five"..., bo wybór jest bardzo trudny. Zacznijmy od „smacznych" spotkań dla małych i dużych!


Czy wszyscy pamiętają opowieść o szczurze, który uczył się gotować? Nazwa francuskiej potrawy na stałe weszła do słownika naszych maluchów. Jeżeli szczur potrafił, to i my się nauczymy. Zacznijmy od kursów gotowania z najwyższej półki - Szkoła DIVERTIMENTI - marka, której wielu nie trzeba przedstawiać, prowadzi również zajęcia dla dzieci. Gotowanie na ulicy Piekarzy (szkoła mieści się przy Baker Street). Te zajęcia dla dzieci są fascynujące! Maluchy poznają tajniki zarówno przygotowywania najprostszych dań, jak i zachowania przy stole. Zajęcia są drogie - (ok. 40 GPB), lecz niezapomniane! (www.divertimenti.co.uk)


Myśląc o brytyjskich potrawach, często zastanawiamy się, jak to możliwe, że można przeżyć, jedząc fasolę i frytki! Dla tych, co nie lubią wyspowych specjałów, w Londynie przygotowano ofertę dla najwybredniejszych! Miłośnicy włoskiej kuchni mogą posyłać swoje maluchy do La Cucina Caldesi - urokliwego miejsca w samym centrum Londynu. Nauczycielką jest włoska mama, która dzięki cudownemu podejściu do dzieci uczy i pokazuje, jak przygotowywać „flagowe" włoskie dania. Dzieci mogą tam również stworzyć swoją książkę kucharską i przygotować potem coś smacznego we własnej kuchni. (www.caldesi.com)


A kiedy już jesteśmy najedzeni, i przekonaliśmy się, jak fascynującą zabawą może być wspólne gotowanie, to może wspólna wycieczka do teatru? Tu możemy poczuć zawrót głowy... Jest tyle możliwości. Sięgnijmy do tych najpopularniejszych - Artsdepot, znajdujący się w Północnym Londynie (przy Nether Street). Artsdepot to nie tylko teatr - oferta przedstawień jest przeogromna - i wszystko chciałoby się zobaczyć! Oprócz spektakli prowadzone są tam warsztaty (wolne od opłat). Na lipiec planowana jest parada w Parku Viktorii. Wszystkie informacje dostępne są na stronie www.artsdepot.co.uk.


Pisząc o teatrach, nie sposób nie wspomnieć o Puppet Barge - kukiełkowy szał w akcji! Lalki, kukiełki, marionetki - przedstawienia o zróżnicowanym „stopniu trudności" - tak by dzieci w każdym wieku dobrze się bawiły. Ten teatr lalkowy współpracuje ze szkołami, a ponadto prowadzi warsztaty - będące dużym wyzwaniem dla małych twórców i reżyserów! Uwaga! Skutek uboczny wizyty w Puppet Barge to mówiące łyżki, gadające autka, nie wspominając o konieczności rozwieszania koca na krzesłach w domu i kupowania biletów, by zobaczyć „show"! (www.puppetbarge.com)


Na koniec niezwykłe Zoo - raj dla małych (i dużych) miłośników zwierząt i przyrody. Naprawdę niezwykłe! Miejsce cudownych pikników i poznawania zwyczajów zwierzaków, jasno określony czas karmienia zwierząt pozwala najmłodszym zobaczyć, jak małpy czy osiołki jedzą swój lunch - rewelacyjnie wpływa to na apetyt naszych maluchów! Zbliżające się Święta Wielkanocne można spędzić w tutejszym Zoo! Typowe dla brytyjskiej tradycji będzie poszukiwanie jajeczek (wstęp 1.5 GPB)! Zoo, które jest dla dzieci! Może nie poznamy najrzadszych gatunków, ale małe dzieci zrozumieją, że krowy dają mleko, a małpy są naszymi przodkami! Dla tych, którzy zamierzają w Londynie pozostać nieco dłużej, świetnym rozwiązaniem jest zakup biletu na cały sezon (www.batterseaparkzoo.co.uk)


Myślę, że zestaw kulinarno-teatralno-zwierzęcy pozwoli wszystkim cieszyć się z wizyt w Londynie! Proszę uważać na działanie uboczne - szybkie uzależnienie się od Londynu tych małych i tych dużych! Brak możliwości leczenia odwykowego.


Widziałam, że są promocje na majowe przeloty...!

 

Dota Szymborska*

 

* Instruktorka wychowania, od ponad 2 lat pracuje z rodzicami, współpracuje z Dziecko.onet.pl, kwartalnikiem KIKIMORA, jest jednym z jurorów w konkursie SUPERPRODUKT 2009 Magazynu dla Rodziców Mam Dziecko, prowadzi portal www.wczesnaedukacja.com. Prywatnie mama przedszkolaka.

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Afryka pod Warszawą, czyli 1. urodziny Tatostrefy

W połowie kwietnia Tatostrefa obchodziła pierwsze urodziny. Tym razem zaprosiła ojców z dziećmi do... Afryki. My z...


Kopernik zdobyty!, czyli długo wyczekiwana wizyta w niezwykłym Centrum Nauki

Kilka poprzednich podejść do wizyty w Centrum Nauki Kopernik kończyło się niepowodzeniem, a widoczna z dala, wijąca się...


Kultura, muzyka i ruch – rozmowa o capoeirze z Julią Niewolą-Staszkowską

W capoeira każdy znajdzie coś dla siebie. Dla jednych będzie to walka, dla innych taniec - każdy ma możliwość wyboru, co...


Edukacja przez zabawę, część 8. – „Poszukiwacze zaginionej Warszawy”

Wreszcie wakacje! Najlepiej oczywiście iść do lasu, nad rzekę albo nad jezioro, zwiedzać, pływać, biegać, skakać, i to...


Zabawa w klimacie nauki - relacja z Centrum Nauki Kopernik

Centrum Nauki Kopernik to kolejny punkt na mapie Warszawy, czy nawet Polski, który chce odwiedzić wiele osób,...


Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Przedszkole nie z tej planety

W grudniu spędziłam wiele godzin w fajnym miejscu. Proszę sobie wyobrazić, że odnalazłam w nim uśmiechniętych rodziców i szczęśliwe dzieci. To takie przedszkole, w którym (...)

Dziwne przypadki Ferdynanda Szkodnika