Udostępnij

Kosmiczna przygoda w toruńskim Orbitarium

Dodano: 2010-01-27

3... 2... 1... 0... Start! Ryknęły silniki i sonda Cassini rozpoczęła swój lot ku Saturnowi. Hałas trochę przestraszył Jagodę, ale szybko zajęła się uruchamianiem anteny wielkiej mocy i zapomniała o wszelkich obawach. W tym czasie Szymon zajmował się analizą pyłu kosmicznego.

 

Nie, nie, to nie opowieść z roku 1997, gdy sonda wyruszyła w kosmiczną podróż, bo wtedy nikt nawet nie przypuszczał, że moje dzieci pojawią się na świecie, ale sprawozdanie z wizyty w Orbitarium. To interaktywna wystawa w toruńskim Planetarium, której główną atrakcją jest okazały model sondy kosmicznej Cassini. Każdy może uruchomić silniki odrzutowe oraz sprawdzić, do czego służą urządzenia sondy i gdzie są zlokalizowane.

 

To oczywiście nie wszystko, bo Orbitarium jest kolejną gratką dla miłośników eksperymentów. Na początek zróbmy sobie miniaturowe tornado, potem chwila zabawy w chmurach, by wreszcie przejść do obserwacji atmosfery Jowisza. A może jeszcze pobawimy się efektowną lampą plazmową? Lub sprawdzimy, dlaczego Ziemia nie jest idealną kulą?

 

Jedno stanowisko odstraszyło mnie skutecznie, bowiem na przywitanie podawało wagę eksperymentującego. Natomiast moje dziecko weszło tam z wielką ochotą, by przekonać się, ileż to kilogramów waży na księżycu, ile na Słońcu, a ile na poszczególnych planetach.

 

Zabawy z liczbami nie kończyły się jednak na ujawnianiu nadwagi niektórych rodziców, ale dawały wgląd w wielkość naszego wszechświata. Czy chcielibyście się dowiedzieć, ile czasu idzie się piechotą na Księżyc? Albo jak długo podróżowałby żółw na Słońce, czy też ile zajmuje to promieniom świetlnym? Naturalnie niektóre liczby były tak wielkie, że trudno je sobie w jakikolwiek sposób wyobrazić, ale być może potomstwo dręczy was właśnie pytaniami typu: „Mamoooo! Jak daleko jest do Saturna?" i wreszcie znajdziecie satysfakcjonującą odpowiedź?

 

Wybaczcie brak dokumentacji fotograficznej, Orbitarium nie jest bowiem miejscem na robienie zdjęć. Cała rodzina była zbyt zajęta świetną zabawą i nie znalazłam czasu na wyjęcie aparatu.

 

Anna Lewandowska
www.dwiechochelki.pl
pstryku-pstryk.blogspot.com

 

PLANETARIUM
im. Władysława Dziewulskiego

Orbitarium
ul. Franciszkańska 15/21
87-100 Toruń
tel. /056/ 622-60-66 (kasa)
tel. fax /056/ 622-50-66 (sekretariat)
e-mail: office@planetarium.torun.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Sztuka od kołyski. Z dzieckiem do muzeum czy galerii - czemu nie!

Choć często tkwi w nas wspomnienie ciszy, krzywo patrzących pań pilnujących, ewentualnie super poślizgowych kapci, to...


Wsiąść do pociągu... szkoda, że nie za bardzo się da - wizyta w Muzeum Kolejnictwa

O Muzeum Kolejnictwa na warszawskim Dworcu Głównym jest ostatnio głośno w mediach. Szkoda tylko, że nie z powodu 80....


Tu rządzi fizyka - Krakowski Ogród Doświadczeń

Pomysł na krakowski Ogród Doświadczeń wziął się z Norymbergi, gdzie już w 1924 roku Hugo Kukelhaus, pedagog,...


Kudowa-Zdrój – urlop w spacerowym tempie

Często zastanawiałam się, jak można godzinami spacerować po uzdrowiskowym parku, wdychając balsamiczne powietrze....


Wsiąść do pociągu…, czyli Skansen „Parowozownia Kościerzyna”

Moja rodzina to 2+2+1 czyli rodzice, dzieci i samochód. Stąd właśnie wynika fakt, że córka widuje pociągi...


Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

OFF TOPIC - Jest sobie miasto

Jest sobie miasto. W tym mieście codziennie 37 tysięcy dzieci, których już nie ma, budzi się, przeciąga, ziewa i wstaje z łóżek, drepcze na bosaka do łazienki i do kuchni, a na (...)

Tosia i pudełko