Udostępnij

Historia jednego gwoździa, czyli Kuźnia Wodna w Gdańsku

Dodano: 2010-06-30

Jak nauczyć dzieci historii? Można oczywiście posadzić je z książką i kazać wbijać do głowy fakty znaną metodą „odtąd-dotąd". Niestety niżej podpisana padła ofiarą takiego podejścia i, mimo całego zainteresowania otaczającym światem, już nigdy nie pokocha historii.

 

Sprawa jest jeszcze trudniejsza w przypadku całkiem małych dzieci. Niby można sprzedawać im wiedzę przy okazji, mimochodem, zwiedzając coś, ale i tak często natykamy się na kompletny brak zainteresowania. Oni najchętniej podróżują od jednego placu zabaw do drugiego z przystankiem na lody i doprawdy trudno się przedrzeć z informacją, nawet w takim miejscu jak Westerplatte.

 

Jednak kiedy przyjdzie się do Kuźni Wodnej, historia nie pozwala o sobie zapomnieć i uparcie stuka nas w ramię, zwracając na siebie uwagę. A raczej wali ponad dwustukilogramowym młotem, tak że uszy puchną. Młot napędzany jest kołem wodnym o średnicy 4 metrów i trzeba przyznać, że Potok Oliwski sprawia się tu świetnie. Porusza zresztą nie tylko młotem, ale przy pomocy drugiego koła, uruchamia wielkie nożyce do cięcia metalu. To, co wcześniej zajmowało kilka godzin, dzięki nożycom zajmuje kilka sekund. Nie ma lepszego miejsca, by wytłumaczyć dziecku, jak wyglądał postęp techniczny.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

Kiedy się na to patrzy, powiedzenie „między młotem a kowadłem" nabiera nagle nowego znaczenia...

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwe

Tu z kolei mamy Koło Historii

 

- Łup! Łup! Łup! - olbrzymi bijak młota rytmicznie opada na kowadło. I pomyśleć, że po kilkuset latach on nadal działa! (Tu nachodzi mnie refleksja na temat obecnych urządzeń technicznych, które może i są bardziej zaawansowane, ale za to projektuje się je tak, by wytrzymały najwyżej dwa lata).

 

Pierwsza zanotowana wzmianka o kuźni pochodzi z roku 1597 i jest poświadczeniem jej sprzedaży Opatowi Zakonu Cystersów w Oliwie. Potem wielokrotnie zmieniała właściciela, a po II Wojnie Światowej przez kilka lat niszczała, aż wreszcie zajęło się nią Muzeum Techniki. Kompletna odbudowa i częściowa rekonstrukcja zajęła wiele lat, ale w 1978 roku kuźnię wreszcie otwarto jako oddział Muzeum Techniki w Warszawie.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

Drewniany budynek zaprasza do środka. Co w nim zobaczymy?

 

Kuźnia Wodna to unikat. Jedyne takie miejsce w Polsce. Niepozorny budynek kryje w swym wnętrzu narzędzia, będące wspaniałym świadectwem możliwości hydrotechniki. Dziś wydaje się nam, że zrobienie gwoździa nie jest niczym skomplikowanym, ale kilka wieków temu z pewnością wymagało to większego zachodu. Dość powiedzieć, że rzeczony gwóźdź (co prawda pokaźnych rozmiarów) zrobiony w takiej kuźni kosztowałby dzisiaj kilkaset złotych.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

Narzędzia kowalskie i dentystyczne

 

Dlatego gdy już znuży Was widok słoni i pingwinów w Oliwskim Zoo, warto odwiedzić pobliską Kuźnię Wodną. Jeśli dobrze zaplanujecie, być może traficie akurat na pokaz kucia stali lub nawet walki rycerskie. W Kuźni Wodnej odbywają się też koncerty jazzowe, wystawy fotografii oraz imprezy z okazji Dnia Kobiet, Dnia Dziecka czy nawet Walentynek.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

Dzielni rycerze ćwiczą przed pokazem. Gdyby nie przejeżdżające za płotem samochody, można by się przenieść w czasie.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

I kto powiedział, że w kuźni nie można zorganizować Walentynek? Najważniejszy element wyposażenia jest, trzeba jeszcze rozłożyć skórę niedźwiedzia na klepisku.

 

A jeśli nawet cała ta technika w ogóle Was nie interesuje, to warto przyjść i popatrzeć na jedne z najpiękniejszych pajęczyn na świecie.

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

 

Kuźnia Wodna w Gdańsku Oliwie

A na koniec obiecane pajęczyny. Mają tam hodowlę pająków jak nic!


Kuźnia Wodna ma klimat!

 

tekst i fot. Anna Lewandowska
pstryku-pstryk.blogspot.com
www.dwiechochelki.pl

 

Muzeum Techniki
Kuźnia Wodna w Gdańsku
ul. Bytowska 1a
80-328 Gdańsk
tel. (58) 552-51-51

http://www.kuzniawodna.eu/

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Uskrzydlone eksponaty - wizyta w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

Jesienne słońce zaglądające w nasze okna zachęcało do spędzenia tamtej niedzieli inaczej niż zwykle (między stołem a...


Zabawa w klimacie nauki - relacja z Centrum Nauki Kopernik

Centrum Nauki Kopernik to kolejny punkt na mapie Warszawy, czy nawet Polski, który chce odwiedzić wiele osób,...


Lalki, domki i Judith Kerr, czyli z wizytą w Muzeum Dzieciństwa (Museum of Childhood) w Londynie

Nawet podczas jednodniowej wizyty w Londynie trzeba koniecznie odwiedzić pewne niezwykłe miejsce, gdzie dorośli na...


Ptaki, ssaki i pytaki – w Parku Dzikich Zwierząt Kadzidłowo

Na safari niekoniecznie trzeba jechać do Afryki. Można z aparatami fotograficznymi uczestniczyć w nim na Mazurach, ok. 6 km...


Co i kiedy? – O zajęciach dodatkowych dla najmłodszych

- Gdy Staś miał dwa miesiące, zaczęliśmy chodzić na basen - mówi Kaśka. - Już półroczna Zuza migała w...


Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Impresje na temat DZIECKO - Piotruś Pan

Mój dwuipółletni synek zaskoczył mnie niedawno takimi oto słowami: „Ja nie chcę być dorosły. Chcę być zawsze malutki, chcę być zawsze z mamusią". Zdanie to (...)

Kot w butach - Teatr Arlekin