Przychodzi taki wiek, gdy liczą się tylko dinozaury! Miłość do prehistorycznych gadów pojawia się nagle, dotyka z reguły chłopców, trwa kilka lat i mija tak samo nagle, jak się pojawiła.
Co zrobić, gdy jesteśmy rodzicami paleontologa zapaleńca?
Po pierwsze wspierać poznawcze pasje dziecka! Dorosłym zainteresowanie wymarłymi zwierzętami może wydawać się nic nieznaczącym hobby - jest jednak wręcz przeciwnie! Maluch, który uwielbia dinozaury, jeżeli chce się o nich czegoś więcej dowiedzieć, staje się uważnym słuchaczem (dinomania dotyka z reguły dwu- trzylatki i trwa do czasu, gdy dziecko pójdzie do szkoły), stara się ładnie rysować itp. Wspieranie dziecka to również dobór lektur. Na rynku książek o dinozaurach panuje tak zwana wolna amerykanka - oznacza to, że co chwilę ukazuje się kolejna pozycja, która kusi a to kością T-Rexa, a to puzzlami... Przy wyborze książek warto kierować się tym, jakie wydawnictwo to wydało, w którym roku pozycja została przetłumaczona na polski, warto też unikać albumów z dodatkami - pamiętajmy, książka ma być przede wszystkim książką!
Jeżeli nasz syn (czasem dinomania dotyka również dziewczynki) ma już w bibliotece kilka książek o dinozaurach, bawi się figurkami, rysuje tylko diplodoki, to z pewnością zaczyna marzyć o zobaczeniu dinozaurów „na żywo".
Punkt drugi wspierania małego badacza to wizyta w muzeum lub parku tematycznym. Zacznijmy od muzeów, gdyż wycieczka do nich jest mniej kosztowna, trwa krócej i pokazuje, czy mały paleontolog jest gotowy do wyprawy do parku tematycznego. W Warszawie mali miłośnicy prehistorycznych stworów mają do dyspozycji dwa muzea, gdzie zobaczą dinozaury. Pierwsze znajduje sie w Pałacu Kultury i Nauki. Wycieczka do Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN z pewnością będzie dużym przeżyciem dla malucha. W prawdzie nie zobaczy tutaj ogromnych dinozaurów, lecz te średniej wielkości, ale placówka przygotowała (pod kątem najmłodszych odwiedzających) malutki spektakl „dźwięk i obraz". Gaśnie światło, a „pan" opowiada o tym, jak żyły dinozaury - maluchy to uwielbiają! Lecz uwaga - Muzeum Ewolucji - jak sama nazwa wskazuje, pokazuje odwiedzającym kolejne etapy ewolucji, dlatego też rodzice nie unikną pytań, dlaczego pani małpa urodziła człowieka!
Kolejne warszawskie muzeum, które warto odwiedzić, to Muzeum Geologiczne Państwowego Instytutu Geologicznego. To śliczne miejsce, w którym znajduje się model pierzastego dinozaura z terenów Polski. Dodatkową atrakcją jest plastikowy dinozaur stojący przed muzeum! Dzieciom ogromną frajdę sprawia oglądanie kamieni, solnej groty (kapie w niej woda) i skorpiona na pustyni (można gasić i zapalać światło).
Gdy już wiemy, że nasze dziecko nie boi się modeli dinozaurów i uwielbia kości, to nadszedł czas na realizację punktu trzeciego, czyli wycieczkę do parku tematycznego.
Tyranozaur, fot. Anna Lewandowska
Najpopularniejszy znajduje się w Bałtowie. Jako że fanów dinozaurów wciąż przybywa, w czerwcu zostanie otwarty kolejny park - w Krasiejowie. Parki tematyczne to miejsce, gdzie cała rodzina może spędzi kilka godzin. Po pierwsze są na świeżym powietrzu - dziecko „wyspaceruje" się, lecz gdy prognozy pogody wspominają o deszczu, lepiej poczekać z wycieczką.
Warto jeszcze wspomnieć o jednym z popularniejszych parków, który znajduje się w województwie łódzkim, w Kołacinku. Mali paleontolodzy z pewnością będą się tutaj dobrze bawić!
Wreszcie na koniec, po wizytach w muzeach czy parkach tematycznych, warto spędzić chwilę z maluchem i przygotować relacje z odwiedzonych miejsc. Dinomaniak z pewnością będzie chciał jeździć co sobotę do kolejnego parku, kopać w piaskownicy w poszukiwaniu kości - domowy album będzie nie tylko cudowną pamiątką, ale też dokumentacją dla małego poszukiwacza.
Dota Szymborska*
* Instruktorka wychowania, od ponad 2 lat pracuje z rodzicami, współpracuje z Dziecko.onet.pl, kwartalnikiem KIKIMORA, jest jednym z jurorów w konkursie SUPERPRODUKT 2009 Magazynu dla Rodziców Mam Dziecko, prowadzi portal www.wczesnaedukacja.com. Prywatnie mama przedszkolaka.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Qlturka pokazuje nam - rodzicom, świat widziany oczyma dziecka. Jest to nieoceniona pomoc w jego zrozumieniu!
Edyta Jungowska, aktorka, wydawca książek Astrid Lindgren w wersji audio
Lato zapukało do drzwi i otworzyło na oścież okna, co może oznaczać tylko jedno - czas spakować walizki i wyruszyć w daleką podróż. Wiem to na pewno, że nie ma sensu już dłużej (...)