Udostępnij

Eksperymenty w Experymecie - Wizyta obowiązkowa

Dodano: 2010-01-20

- W przyszłą sobotę znowu chciałbym pojechać do Experymentu - rozmarzył się Szymon.

 

- Ja też - oświadczyła szybko Jagoda, wierny cień swojego starszego brata.


„I ja też" - pomyślałam, bo w Experymencie każdy znajdzie coś dla siebie - zarówno niespełna dwuletnia Jagoda, jak i czteroletni Szymon oraz dzieci i młodzież w dowolnym wieku, także ci o włosach zabarwionych siwizną.

 

Kiedyś rozmawiałam z moją znajomą, obecnie doktor fizyki, o tym, skąd się biorą wynalazki:
- Naukowcy przede wszystkim się bawią! - powiedziała. - Chodzi o to, żeby spędzić interesująco czas. Jeżeli przy okazji wyjdzie coś pożytecznego, to świetnie.


Oczywiście jest to wizja wybitnie idealistyczna, o czym wiedzą doskonale wszyscy pracownicy naukowi, ale jedno jest pewne: wszyscy lubimy się bawić. A jeśli w dodatku zabawki są nieprzeciętnie ciekawe i dodatkowo potrafią nas czegoś nauczyć, to jeszcze lepiej.

 

Dlatego wszyscy, których ciekawi otaczający nas świat, powinni przyjść do pracowni doświadczalnej Centrum Nauki Experyment w Gdyni. Jest to jedno z tych cudownych miejsc, w których nie tylko można, ale trzeba wszystkiego dotknąć. Tam fizyka przestaje być formułką do wykucia, a staje się prawdziwą przygodą. Któż bowiem nie chciałby sprawdzić zasady działania wielokrążków, mierząc się z prawdziwymi ciężarami? Albo schować się w olbrzymiej bańce mydlanej?

 

Miłośników anatomii i układanek czeka nie lada gratka, czyli trójwymiarowe puzzle, których części są wewnętrznymi organami człowieka. Tu wątroba, tam serce, teraz płuca..., ale gdzie się podział żołądek? Młodszym zwiedzającym potrzebna jest pomoc rodziców, bo kto by się spodziewał, że tak łatwo pomylić mózg z jelitem cienkim!

 

Centrum Nauki Experyment, fot. Anna Lewandowska

 

Natomiast rodzinne zdjęcie z kamery termowizyjnej może stać się prawdziwą ozdobą albumu.

 

Centrum Nauki Experyment, fot. Anna Lewandowska

 

Przy niektórych stanowiskach najmłodsi ograniczają się do wielokrotnego naciskania czerwonego przycisku, ale za to starsi pilnie obserwują zachowanie wody i drzew przy kolejnych stopniach skali Beauforta. Niczym Posejdon wywołujemy na chwilę sztorm, tyle że w miniaturze.

 

Natomiast wszyscy, niezależnie od wieku, usiłują zagrać nieśmiertelną piosenkę o kotku włażącym na płotek, skacząc po muzycznej podłodze.

 

Mnie osobiście najbardziej zafascynowały przygody optyczne. Zaczyna się niewinnie od prostych plansz, gdzie przy pomocy zwykłej linijki można udowodnić, jakie mózg potrafi płatać figle przy ocenie rozmiaru. Potem wkraczamy w krainę luster, kładziemy głowę na tacy, aż wreszcie wchodzimy do Komnaty Amesa. Tam mikrusy wreszcie mogą stać się olbrzymami, a wysocy na chwilę się skurczą.

 

Niczym zaczarowani odkrywamy wciąż nowe rzeczy, tu puzzle, tam żyroskop, tuż obok lewituje piłka... Wreszcie pora wychodzić, a przecież jeszcze tyle eksperymentów przed nami.

 

To nic, wrócimy tam niedługo.

 

tekst i fot. Anna Lewandowska*

 

Centrum Nauki EXPERYMENT

Al. Zwycięstwa 96/98
81-451 Gdynia
experyment@gci.gdynia.pl
www.experyment.gdynia.pl

 

*Autorka jest współzałożycielką i współprowadzącą bloga www.dwiechochelki.pl; prowadzi też pstryku-pstryk.blogspot.com

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Muzea i miejsca kultury w 2010 roku - subiektywne podsumowanie

Koniec roku to już tradycyjnie czas przeglądu najważniejszych wydarzeń mijających miesięcy, ocen i podsumowań. Kulturze...


Kulturalny Londyn z dzieckiem - część II - Gdy muzea już zwiedziliśmy...

O tym, że londyńskie muzea są przyjazne dzieciom, już się przekonaliśmy. Teraz czas odwiedzić teatry, teatrzyki i...


Ptaki, ssaki i pytaki – w Parku Dzikich Zwierząt Kadzidłowo

Na safari niekoniecznie trzeba jechać do Afryki. Można z aparatami fotograficznymi uczestniczyć w nim na Mazurach, ok. 6 km...


Z cyklu „Zapomniane gry i zabawy” - podchody

Lato w pełni! Dzieci już dawno zapomniały o szkolnych obowiązkach i cieszą się wakacjami. Zwykle pierwsze tygodnie...


Historia jednego gwoździa, czyli Kuźnia Wodna w Gdańsku

Jak nauczyć dzieci historii? Można oczywiście posadzić je z książką i kazać wbijać do głowy fakty znaną metodą...


Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.

Edyta Sudoł, specjalista PR

Z okazji Dnia Matki Polki - list.

Jaka jesteś Matko Polko? Widzę cię, jak pędzisz zaniedbana, w rozciągniętych ubraniach z ciucholandu, dźwigając siaty pełne zakupów na obiad, śniadanie, kolację dla rodziny. (...)

Karlsson z Dachu lata znów