Udostępnij

Wielki powrót Bolka i Lolka – recenzja serii książek o Bolku i Lolku

Dodano: 2011-06-12

Powiedzieć, że znamy ich nie od dziś, to niedopowiedzenie. U ich boku wychowało się kilka pokoleń dzieci, co ciekawe - nie tylko w Polsce, ale na wszystkich kontynentach. Mowa nie o Smerfach czy disnejowskich bohaterach, a o dwóch całkiem zwyczajnych chłopcach, których prawie pół wieku temu powołał do życia Władysław Nehrebecki.


I choć postacie Bolka i Lolka zostały stworzone na potrzeby rozwijającej się wówczas telewizji i pojawiły się pierwotnie w seriach animowanych, bohaterowie dość szybko, bo w połowie lat 70., zawędrowali też na stronice książek.


Nie powinny więc nikogo zaskoczyć wyniki badania przeprowadzonego przez wydawnictwo Znak, wskazujące na niemal stuprocentową rozpoznawalność marki. Nie dziwi także, że rzeczone wydawnictwo postanowiło wskrzesić Bolka i Lolka w rozbudowanej, świetnie przemyślanej i zaplanowanej, a na dodatek dobrze zrealizowanej serii wydawniczej.


Sam proces tworzenia serii zasługuje na uwagę, gdyż bardzo rzadko, jeśli w ogóle, stosuje się w Polsce w przypadku książek dla dzieci badanie rynku - a tu takie zostało przeprowadzone. Ale to nie wszystko - w pracach nad książkami brali czynny udział mali czytelnicy wraz z rodzicami i opiekunami. Ich ocenie poddawane były kolejne etapy realizacji projektu, które mogli krytykować, chwalić, sugerować zmiany.


Ciekawy jest także dobór autorów - napisania całkiem nowych tekstów podjęli się Joanna Olech i Maciej Wojtyszko, a książki z zadaniami przygotowała Elżbieta Lekan, twórczyni wielu tego typu publikacji, w tym nagradzanej „Akademii 2-latka".


Seria została pomyślana tak, by już czterolatek znalazł w niej coś dla siebie - na przykład „Przygody w labiryntach" i „Wesołe łamigłówki" - zabawy z naklejkami. Na nieco starszych czytelników, tych, którzy oddają się już samodzielnej lekturze, bądź potrafią namówić na głośne czytanie rodziców lub starsze rodzeństwo, czekają niedługie, bogato ilustrowane opowiadania. Bolek i Lolek przeżywają w nich niezwykłe, choć tak naprawdę całkiem zwyczajne, bliskie każdemu dziecku przygody. Raz bawią się w teatr, a w zabawie tej rodzi się wiele pytań i wątpliwości; innym razem szykują stroje na bal przebierańców, przy czym wykazują się ogromną inicjatywą i wyobraźnią; a kiedy indziej poznają straszne skutki oglądania telewizji...


Mimo że nieco unowocześnieni, dostosowani do współczesnych realiów, Bolek i Lolek niewiele się zmienili. Wciąż budzą sympatię, pozwalają małym czytelnikom zaprzyjaźnić się ze sobą, są kumplami z podwórka.


(Do tej pory w serii ukazały się: książki do czytania - „Bolek i Lolek. Teatr", „Bolek i Lolek. Straszne skutki oglądania telewizji", „Bolek i Lolek. Bal przebierańców"; książki z zadaniami - „Bolek i Lolek. Idziemy do zoo. Angielskie słówka", „Bolek i Lolek. Przygody w labiryntach", „Bolek i Lolek. Podróże w labiryntach", „Bolek i Lolek. Rysuję z Lolkiem", „Bolek i Lolek. Rysuję dinozaury", „Bolek i Lolek. Słoneczne łamigłówki", „Bolek i Lolek. Wesołe łamigłówki", „Bolek i Lolek. Rysuję z Bolkiem".)

 

Ewa Świerżewska


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

bolek i lolek straszne skutki

 

bolek i lolek bal przebierańców

 

bolek i lolek teatr

 

bolek i lolek zoo

 

bolek i lolek labirynt

 

bolek i lolek labirynt

 

 

bolek i lolek łamigłówki

 

bolek i lolek łamigłówki

 

 

bolek i lolek rysuję

 

bolek i lolek rysuję

 

bolek i lolek rysuję

 

 

bolek i lolek logo

 

Bolek i Lolek

Elżbieta Lekan / Joanna Olech / Maciej Wojtyszko

wyd. Znak emotikon

wiek sugerowany: 4+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Ciekawski niedźwiadek, który nigdy nie ma dość przygód – recenzja książki „Paddington na wycieczce”

Można by się spodziewać, sądząc po tytule, że książka ta przeniesie nas w jakieś odległe rejony, do których...


Po prostu zachwyt – recenzja książki „Dwa serca anioła”

Pierwsza myśl - jak to dobrze, że moje dzieci nie są chore, druga - jaka piękna książka, trzecia - jaka ważna, potrzebna...


To nie jest moje alter ego – rozmowa z Zuzanną Orlińską o jej debiutanckiej książce pt. „Matka Polka”

Z dziećmi przyjemnie jest się kontaktować, nie wchodzą tu w grę żadne mody literackie: co teraz się czyta, co jest...


Nie tylko o świetle – recenzja książki „W poszukiwaniu światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie”

Zdumiało mnie w tej książce, z jaką łatwością można pisać o rzeczach skomplikowanych: doświadczeniach chemicznych i...


Co by było, gdyby…? – recenzja książki „Kulfon, co z ciebie wyrośnie?! Przeboje profesora Ciekawskiego"

Pewnie nie wszystkie dzieci teraz wiedzą, kim jest profesor Ciekawski… Programów telewizyjnych, w których...


Mały indywidualista czy cząstka społeczeństwa?
Dziecko w żłobku czy przedszkolu poddawane jest sztuce współpracy. W domu też często jest uczone słuchania ...
Bawmy się w przyrodę - Mamo, chodź do lasu
Wyprawa do lasu nie zawsze wydaje nam się ekscytującym przedsięwzięciem. Często robimy to z obowiązku, aby ...
Nikt nie lubi przegrywać
Czy ktoś z was lubi przegrywać? Jak reagujecie, gdy zajmujecie drugie, lub co gorsza ostatnie miejsce? No w...
O treningach twórczości dla najmłodszych, czyli czym skorupka za młodu nasiąknie…
Bardzo często zadajemy sobie pytanie, czy o małym dziecku możemy w ogóle powiedzieć, że jest twórcze. Odpow...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Przetrwać przy ognisku, czyli przedszkole po duńsku

Przyjeżdżając do Danii, my Polacy najczęściej mamy wrażenie, że wkraczamy do wyższej cywilizacji. Kraju lepiej rozwiniętego, zasobniejszego w dobra materialne i intelektualne. (...)

Cyferki