Oj, dawno się tak nie ubawiłam, słuchając płyty dla dzieci! A to za sprawą Jana Wilkowskiego i słuchowiska „Tymoteusz i Mikołajki".
Najpierw postać Taty: jest bardzo zapracowany, właśnie robi świąteczne porządki, polegające głównie na przerzucaniu rzeczy z kąta w kąt, przerywanych czasami na fajkę, co obwieszcza bardzo wyraźnym: „Przerwa, wolno palić". Później Tymoteusz Rymcimci: co Tata wyrzucił za okno, przeznaczając do zaniesienia na śmietnik, mały miś skrzętnie zbiera i z powrotem wrzuca tą samą drogą, po czym ukrywa przez Tatą, by zrobić mu niespodziankę i wręczyć pod choinkę. Już sobie wyobrażam minę Taty po rozpakowaniu paczki... I wreszcie fabuła: w wigilijny wieczór wszyscy przyjaciele Tymoteusza postanowili zrobić mu niespodziankę i przebrali się za Dziadka Mikołaja (to też zabawnie brzmi). Mały niedźwiedź w pierwszej chwili zgłupiał, ale już w następnej cieszył się z pięciokrotnie pomnożonej ilości prezentów, jaka na niego czekała. Prawdziwy Mikołaj też się pojawia, choć z pewnym opóźnieniem, które spowodowane zostało... wpadnięciem do głębokiego dołu. Szczęśliwie Lis-tonosz, nie bez trudu, zdołał go stamtąd wyciągnąć.
Skłamałabym, gdybym stwierdziła na wirtualnych łamach Qlturki, że bajka ma wymiar li tylko ludyczny. Partie dialogowe są poprzetykane piosenkami i to one w głównej mierze stanowią „nośniki" przesłań i pozytywnych wartości. A są nimi: pomaganie innym, tolerancja, umiejętność przebaczania, nieuleganie stereotypom. Lis-tonosz musi wiele zrobić, by zyskać sympatię i zaufanie. Piosenki tworzą również świąteczną atmosferę płyty. Ładnie wykonane, świetnie zaaranżowane w różnych stylach muzycznych, urozmaicają i dynamizują słuchowisko. To właśnie wyższość słuchowisk nad audiobookami - więcej się w nich dzieje, a łatwiej słucha, gdy jest więcej ozdobników i występuje kilka osób.
Do płyty dołączona jest książeczka w formie kołonotatnika. W niej mali odbiorcy znajdą teksty piosenek, słowniczek kilku niejasnych wyrażeń, pocztówkę do wycięcia oraz śmieszne ilustracje. Książeczka ma strony kartonowe i dzięki dobrej jakości wykonania z powodzeniem może stać się osobnym bytem, niezależnym od płyty, który również bawi i edukuje.
Z tego wszystkiego nabrałam ochoty na obejrzenie przedstawienia, bo Jan Wilkowski (1921-1997) był przede wszystkim reżyserem i dyrektorem Teatru „Lalka" w Warszawie. Pierwszą część przygód zabawnego misia pt. „Tymoteusz wśród ptaków" można oglądać na scenie, być może przyjdzie czas również na „...Mikołajki". Bardzo polecam to nagranie. Nie tylko w świąteczny czas.
Agata Hołubowska
nasza ocena


Tymoteusz i Mikołajki
Jan Wilkowski
Muz. Krzysztof Maciejowski
Reż. Katarzyna Golec, Wojciech Cecherz
Fundacja Z KULTURĄ 2010
Sugerowany wiek: 3+
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.
Edyta Sudoł, specjalista PR
Tradycyjnie już przyjęło się, iż kobiety wraz z dziećmi wpisane są w krąg natury, tego co zwierzęce, zmysłowe, emocjonalne. Męskie to kulturalne, ucywilizowane, wszystko to, co społeczne i (...)