Udostępnij

Więcej o kotach – recenzja książki „Koty, czyli historie z pewnego podwórka”

Dodano: 2011-12-23

Było już o kocie w butach, o takim, który marzy o mleku, o Procie, któremu same figle w głowie, był też chory kotek, ale... najczęściej są to pojedyncze osobniki. Rzadko w literaturze dziecięcej mamy do czynienia z grupą, ba! z całym podwórkiem opanowanym przez miauczące czworonogi. Melania Kapelusz dokonała więc swoistego przełomu, czyniąc bohaterami swojej książki koty i... jednego psa, sójkę i Złotą Rybkę.


Wyczarowała świat, w którym każdy kot jest na swój sposób wyjątkowy, zaś jego bohaterowie w wielu przywarach są tak bardzo podobni do ludzi. Jest to opowieść, która w doskonały sposób spełnia definicję bajki - tę funkcjonującą od czasów starożytnych.


Mamy tu do czynienia z plejadą charakterów, a o każdym z nich autorka pewnie mogłaby napisać kolejną książkę: jest więc pięknotka o imieniu Lisiczka, jest łobuz Rudzielec, jeszcze młoda i naiwna Mała Kitka, Włóczykij, którego rzadko można zastać na podwórku, Dachowiec, któremu z dużej wysokości zdarza się widzieć dziwne rzeczy, pedantka Szara, sympatyczna Pręgowana, Oryginał, któremu żaden szalony pomysł nie wydaje się niedorzeczny i wreszcie Czarny Kot - zawsze trochę z boku, za to najmądrzejszy i potrafiący rozstrzygnąć każdy problem. Kot filozof? Coś w tym guście.


Jak w każdej społeczności, tak i w tej dzieją się różne rzeczy, jedni lubią się bardziej, inni mniej, czasem wybuchają spory, ktoś się na kogoś obrazi, by zaraz się pogodzić, ale nikt nie wyobraża sobie życia gdzie indziej i uważa, że to podwórko jest wyjątkowe. Bo też nie ma kota, który drugiemu czegoś by nie zawdzięczał.


Bardzo to mądra i życiowa bajka. A przy tym niepozbawiona humoru, chwilami ironii i aluzji, które mogą wychwycić tylko dorośli czytelnicy. Łatwo się wchodzi w ten koci świat i bez trudu przejmuje jego problemami. Z lekkością też chłonie się wiedzę, która o ludzkich, bądź co bądź cechach, wiele mówi.


Książka wzbogacona jest zabawnymi ilustracjami Grażyny Rigall, która znakomicie sportretowała koty i ich charakterystyczne cechy. Bez trudności mali czytelnicy rozpoznają bohaterów, a dla ułatwienia na końcu znajdują się „Przypominajki", które pomogą rozwiać wszelkie wątpliwości. Kocury na obrazkach mają wielkie nosy, okrągłe oczy i stroją śmieszne miny. Stworzone akwarelami, nie kłują w oczy zbyt jaskrawymi barwami. Artystka nie waha się także używać innych materiałów, tworząc z nich wyważone i miłe dla oka kolaże. Polubiłam te kociaki i namawiam Państwa, byście też skusili się na przyjaźń z nimi.

 

Agata Hołubowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Koty, czyli historie z pewnego podwórka Melania Kapelusz il. Grażyna Rigall


Koty, czyli historie z pewnego podwórka

Melania Kapelusz
Il. Grażyna Rigall
Wyd. Bajka
sugerowany wiek: 5+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Bose stopy Franklina

Wieczór. Czytamy. Syn opiera się o moje ramię i patrzy na ilustracje w książce. „Była sobie kacza mama i jej...


Na sygnale do krwawej powodzi - recenzja książki "Nóż w palcu. Skaleczenie"

Doktor Orzeszko przybył na sygnale po raz drugi. Po rozprawieniu się w pierwszej części serii („Lądowanie...


Pisanie uczciwe się opłaca - rozmowa z Romkiem Pawlakiem

Myślę sobie, że, z całym szacunkiem dla wspaniałych tłumaczeń, Skandynawowie nie napiszą nam historii Krzyśka, Marcina...


Wszystko o czytaniu dzieciom – poradnik, cz. III

Pozycja książki wśród innych środków przekazu staje się coraz stabilniejsza. I to mimo atrakcyjności...


Jak prosto można opowiedzieć o przyjaźni – recenzja książki „Mój przyjaciel Szymon”

Ten typ książek lubię najbardziej: gdy autor i ilustrator to jedna osoba. Kiedy biorę do rąk książkę stworzoną przez...


Bezpieczne strony internetowe dla dzieci – jak ich szukać?
Pokoleniom, które od maleńkości korzystają z Internetu, trudno dziś wyobrazić sobie życie bez komputerów, s...
Każdy ma muzykę w genach – wykład profesor dr hab. Barbary Kamińskiej
Istnieje analogia między uczeniem się muzyki, a uczeniem się mowy. Jeśli chodzi o uczenie się języka ojczys...
Wychowujemy jedynaka
„Dlaczego tak mnie ukarano, dlaczego nie mogę być jedynaczką?!”, zachodziłam w głowę jako dziecko. Posiadan...
Odrabianie pracy domowej z dzieckiem
Większość przedszkolaków wprost nie może się doczekać, kiedy wreszcie pójdzie do szkoły. Uważają się wtedy ...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Impresje na temat DZIECKO - Dzieci o północy

Jest późny wieczór w gwarnej nadmorskiej miejscowości, na głównym deptaku, w korowodzie turystów, sprzedawców i grajków, w zapachu smażonej ryby i (...)

Wiosenna wyprawa Gwizdka