Udostępnij

Tata Pippi Pończoszanki

Dodano: 2011-12-19

„Tatusia swego Pippi pamiętała. Był kapitanem na statku i pływał po wszystkich morzach, a Pippi towarzyszyła mu aż do chwili, gdy raz, w czasie sztormu, fala zniosła go z pokładu i ślad po nim zaginął. Pippi była jednak zupełnie pewna, że nadejdzie dzień, gdy tatuś powróci. Nie wierzyła wcale w to, by utonął. Sądziła, że dopłynął do lądu, na jakąś wyspę, gdzie było pełno Murzynów, został królem murzyńskim i chodzi teraz całymi dniami w złotej koronie na głowie". (Astrid Lindgren, „Pippi Pończoszanka" )


„... Mnie się zdaje, że mój tatuś nie zostanie na zawsze na tej murzyńskiej wyspie. Pewnie po mnie przyjedzie, jak tylko będzie miał gotowy nowy statek".


I rzeczywiście - tatuś do Pippi przyjechał i odwiedził ją w Willi Śmiesznotce.


„... Pippilotto Viktualio Firandello Złotomonetto Pończosznko, córko Efraima, moje ukochane dziecko!" - powitał ją. A ona przedstawiła go swoim przyjaciołom: ... „to jest mój ojciec, kapitan i jego wysokość Efraim Pończocha. Bo jesteś przecież królem murzyńskim, prawda, tatusiu?


- Zgadza się - odparł kapitan Pończocha. - Jestem królem Murzynów Kurrekurreduttów, na wyspie, która nazywa się Kurrekurredutt. Wypłynąłem tam na brzeg, jak mnie wtedy fala zniosła do morza, pamiętasz?".

 

Dzieci spytały go, dlaczego nie ma na sobie murzyńskich szat.


„ - Mam je w walizce - odparł kapitan Pończocha.


- Włóż je, włóż! - wrzeszczała Pippi. - chcę zobaczyć mojego ojca w królewskim stroju. [...]


I nagle - stuk - otworzyły się drzwi i stanął w nich król murzyński. Miał na biodrach spódniczkę ze słomy, na głowie złotą koronę, na szyi kilka rzędów paciorków, w jednej ręce trzymał oszczep, w drugiej tarczę. To było wszystko. Spod słomianej spódniczki sterczały grube, owłosione nogi, ozdobione przy kostkach złotymi kółkami."

 

Tata Pippi

Ilustracja Ingrid Vang-Nyman z książki Astrid Lindgren „Pippi wchodzi na pokład" w przekładzie Teresy Chłapowskiej, wyd. Nasza Księgarnia

 

Czy wiecie, że postać ojca Pippi, Efraima Pończochy, istniała naprawdę?


W pierwszych latach dwudziestego stulecia znane były w Sztokholmie i okolicy niezwykłe przygody Carla Petterssona, szwedzkiego marynarza, żyjącego na przełomie XIX i XX w., który w wyniku katastrofy statku, na którym służył, wylądował na wyspach Archipelagu Bismarcka. Dla niewtajemniczonych: archipelag ten leży na zachód od Nowej Gwinei. Większe z wysp to New Hanover, New Ireland, New Britain.


Carl Pettersson był postacią powszechnie znaną i Astrid Lingren z całą pewnością interesowała się jego przygodami. Potwierdziła to, już po śmierci pisarki, jej siostra.


Zdaniem autora książki o życiu Carla Petterssona, zwanego we współczesnej mu prasie Królem Kalle, nie ma wątpliwości, że zainspirował on Astrid Lingren do stworzenia postaci ojca Pippi.


Tak jak Efraim, Kalle ożenił się z córką wodza na jednej z wysp. Cechy fizyczne i cechy charakteru Efraima Pończochy do złudzenia przypominają to, co wiadomo o Królu Kalle. Tak jak Kalle, Efraim miał plantacje kopry i odkrył złoto na jednej z wysp.

 

Tata Pippi
Carl Pettersson - Król Kalle z żoną Singdo i dziećmi. Tu tylko sześcioro,

Singdo urodziła mu ośmioro dzieci


Wyprawę śladami Carla Pettersona zorganizował Joakim Langer, a następnie wraz z Heleną Regius opisał w książce „Kung Kalle av Kurrekurreduttön" [„Król Kalle z wyspy Kurrekurredutt"], wydanej w Szwecji w 2002 r. przez wydawnictwo Forum.


Czyta się ją jak najlepszy kryminał, o ile ktoś lubi kryminały i zna język szwedzki, oczywiście.

 

Magda Cedro, Maria Czernik

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Bohaterska dwójka ratuje wioskę! – recenzja komiksu „Kajko i Kokosz: W krainie Borostworów”

„W najdalszych ostępach puszczy, otoczona strażą wiernych lecz straszliwych Borostworów, żyje Pani przyroda....


„Kto-książeczki" - przebój szwedzkiego rynku

Pełne akcji obrazkowe książeczki Stiny Wirsén oczarowały tysiące dzieci i rodziców. W Szwecji książeczki...


Do oswajania nieznanego – recenzja książki „Bo ja idę do szpitala”

Tak się złożyło, że przeczytałam tę książkę zaraz po przeczytaniu powieści „Dwa serca anioła" Wojciecha...


Gdy niemożliwe staje się możliwe - co nieco o książkach angielskich autorów

Jak to jest posiadać niezwykłą moc, dzięki której można ocalić świat, lub też znaleźć się niespodziewanie w...


Dizajnerska encyklopedia nie tylko dla dzieci – recenzja książki „D.E.S.I.G.N.”

Książka wyjątkowa i nowatorska, czegoś takiego jeszcze na naszym rynku nie było. 150-letnią historię wzornictwa opisano...


Bycia tatą nie uczą na kursach - rozmowa z Leszkiem Talko
Dziecko jest jak gaz, który jak wiadomo rozprzestrzenia się, zajmując każdą dostępną przestrzeń....
Twórcza zabawa z dzieckiem – propozycje działań
Gry i zabawy, które opisuję, inspirowane są wieloma teoriami z zakresu psychologii i pedagogiki twórczości....
Konflikty przedszkolaków
Konflikty w przedszkolu, na placu zabaw - to codzienne doświadczenia kilkulatków i ich rodziców. Niestety s...
Dwie książki, trzy style wychowania
W czasie wakacji udało mi się przeczytać dwie książki związane z wychowaniem dzieci w innych kulturach. Jed...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Przyjaciel Wróżki Zębuszki

List do Świętego Mikołaja moje dzieci planują przynajmniej z półrocznym wyprzedzeniem. - I napiszemy, mamo, żeby Mikołaj mi przyniósł lizaka i lalkę, i koronę! - wylicza z (...)

Teodorek i zwariowanych przygód worek