Udostępnij

Supły, węzły i nadzieja - recenzja książki "Włosy Mamy"

Dodano: 2010-04-01

Z okładki patrzą na mnie piękne piwne oczy, nie śmieją się jednak, jak to piękne oczy mają w zwyczaju. A może wcale nie patrzą na mnie? Spojrzenie jest nieobecne, dojmująco smutne... Smutna jest też dziewczynka, która przedziera się przez gęstwinę splątanych włosów... włosów Mamy.


Temat depresji - jakże trudny dla człowieka dorosłego, a co dopiero dziecka - bardzo rzadko pojawia się w literaturze dla najmłodszych, a jeśli już, to jako element tła, gdzieś na marginesie, w dalekiej rodzinie albo jeszcze dalej.


Norweska autorka - Gro Dahle - stworzyła opowieść, która w sposób niezwykle poetycki, metaforyczny, a jednak z całą mocą, porusza problem depresji rodzica. Problem, który bynajmniej nie dotyczy jedynie osoby chorej, ale też, a może przede wszystkim, otoczenia, w tym przypadku - dziecka.


Póki (...) Mama ma słońce we włosach. Uśmiech we włosach, Emma jest szczęśliwa i śmieje się razem z mamą. Przychodzą jednak chwile, gdy (...) Mama Emmy bywa też dziwna i smutna, i przestraszona. Wtedy tylko leży na sofie. W takich chwilach w Emmie wzbiera złość; wściekłość zrodzona z bezradności, niezrozumienia i samotności. Później pojawia się poczucie winy z powodu myśli, jakie przychodzą jej do głowy (Głupia Mama! Leniwa Mama!). Ale Emma czuje, że nie może się poddać, że musi walczyć, że od niej zależy, czy włosy Mamy (...) rozejdą się po całym pokoju i je zaduszą. Czesze więc zapamiętale, (...) ale włosy są skłębione i splątane, ściana krzewów, las splotów (...). Dziewczynka się boi; wyczuwa obecność tajemnych stworzeń, słyszy szelesty, szumy i płacz - jest zupełnie sama w nieprzyjaznej gęstwinie. Jednak w pewnej chwili pojawia się pan - w okularach, z grabiami w dłoni, bo (...) do takich supłów jak te szczotka nie wystarczy. Przybył, by pomóc; by uratować dziecko, wygonić z włosów wiatr, ptaki i lisy, przywrócić spokój. I choć jest to proces długotrwały i żmudny, Mama znów (...) ma uśmiechnięte włosy, ma tańczące włosy, ma gwiazdy we włosach, ma słońce we włosach.


Czytając, stajemy się naocznymi świadkami przemian, jakie zachodzą w Mamie, w jej włosach; uczuć - tych pozytywnych, jak i negatywnych, które aż wylewają się ze stronic książki. Niezwykłe, zjawiskowe wręcz ilustracje Sveina Nyhusa jeszcze mocniej niż tekst uzmysławiają nam powagę sytuacji. Podkreślają emocje, budują atmosferę - najpierw sielskości, później zagubienia, lęku, samotności, by na koniec znów dać nadzieję.


Determinacja dziecka, bezwarunkowa miłość wystawiona na ciężką próbę potrzebują tej pomocnej dłoni, tych grabi, które zaprowadzą porządek w splątanym świecie. I niezależnie od tego, czy przyczyną zawirowań i splotów jest depresja, czy też jakiekolwiek inne problemy, każde dziecko zasługuje na to, by mu pomóc. Ta książka uświadamia czytelnikowi, że na pomoc może liczyć, a po skłębionej nocy nadejdzie (...) piękny dzień bez supłów i węzłów. Piękny dzień z obłoczkami na niebie.

 

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 19)

 

Włosy Mamy, Gro Dahle, wyd. EneDueRabe


Włosy Mamy
Gro Dahle
il. Svein Nyhus
przeł. Helena Garczyńska
wyd. EneDueRabe, 2010
sugerowany wiek: 5+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Modnie, nie zawsze wygodnie – recenzja książki „M.O.D.A.”

Nigdy wcześniej nie myślałam, że moda może stać się tematem książki dla dzieci (nie tych najmłodszych, ale zawsze)....


Jak dobrze, że tu jesteś – recenzja książki „Matka Polka”

Tytuł „Matka Polka” budzi oczywiste skojarzenia. Sama dałam się na to nabrać! Byłam w błędzie, jak pewnie...


Kto da się wciągnąć w tę iluzję? – recenzja książki „A niech to czykolada!”

„Fajna książka!” – mogłabym napisać i na tym zakończyć pisanie recenzji. Ale nie mogę przecież tego...


Jest naprawdę zbyt późno, żeby wracać zbyt późno – recenzja książki „Zbyt późno”

Riccardo jest zbyt mały, by zrozumieć znaczenie słów „zbyt późno". A zewsząd je słyszy. W końcu...


Każda babcia chciałaby dostawać takie listy – recenzja książki „Florka. Listy do babci”

Najnowsza książka o ryjówce Florce to zbiór dwunastu listów do babci. Dwunastu, gdyż tyle jest...


Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Odcedź kartofelki

Jesteś szczęściarą - usłyszałam wczoraj od koleżanki z pracy. - Masz pod nosem metro - szybko uzasadniła, dlaczego zaliczyła mnie do grupy będącej w mniejszości. To prawda - mam autobus, (...)

Rusz głową, czyli gimnastyka umysłowa dla przyszłych geniuszy