Gdyby nie to dziwne imię i nazwisko można by przyjąć, że Stasys jest Polakiem. Urodzony na Litwie, ale oddany Polsce. Stąd pochodzi jego żona, tutaj czerpał inspiracje do tworzenia plakatów, tutaj jest najbardziej rozpoznawalny, wystawiany i nagradzany. Taki on bardziej „nasz" niż litewski. Zaś w polskich książkach dla dzieci pojawił się już na początku lat 80.
Nie jest więc niczym dziwnym, że Wydawnictwo Mila z Poznania (istniejące od 2005 roku) zaprosiło artystę do współpracy przy powstawaniu książki pod tytułem „Opowieść" Joanny Papuzińskiej. Choć tak naprawdę to nie wydawnictwo wpadło na ten pomysł. Ilustracje bowiem, jak i dwa spośród trzech utworów zamieszczonych w książce, istniały już w 1984 roku. Ale wtedy nie odważono się ich wydać. Dwadzieścia sześć lat musiało minąć, by te dziełka ujrzał świat. I tutaj niewątpliwie wdzięczność Wydawnictwu Mila się należy. Dziękujemy zatem, a co!
Stasys Eidrigevičius - ten wszechstronny artysta, w Polsce zapewne najbardziej kojarzony z plakatami, tworzy także własne spektakle, grafiki, rzeźby, maski, maluje, rysuje, fotografuje, a także czasem ilustruje książki. Od tej strony jest chyba najmniej znany. Bo trzeba przyznać, że wydanie książki dla dzieci z ilustracjami Stasysa wymaga pewnej odwagi, a to dlatego, że w nich nic nie jest oczywiste. Trzeba liczyć się z tajemniczością, niedopowiedzeniem, ale też z nienajprostszą interpretacją tekstów. Z demonizmem, wyłupiastymi oczami postaci, w których nierzadko kryje się strach, z zachwianymi proporcjami i zupełnie niekonwencjonalnymi pomysłami. Te ilustracje z jednej strony mogą pozwolić na oswajanie lęków, z drugiej zaś - mogą je wzbudzać. Wiadomo wszak, że udawanie, iż takie stany nie istnieją, nie prowadzi do ich unicestwienia. I właśnie o to chodziło autorce tekstów, pisarce Joannie Papuzińskiej - o głośne mówienie na temat dziecięcych strachów.
Szczególnie wyraźnie widać to w tekście „Czarna jama". W najciemniejszym kącie pokoju kryje się to COŚ, co wyobraźnia dziecka potrafi nazwać na tysiące sposobów, nadać mu pazury, ostre zęby, wielką paszczę i w jednej postaci skupić wszystkie najgorsze cechy znanych potworów. Wystarczy jednak raz się odważyć i wejść, a czeluść stanie się przytulną częścią własnego pokoju.
Utwór „Ja" to według mnie pochwała rozbrykanych myśli dziecięcych. Tych potężnych i tych zupełnie malutkich, tych pracowitych i tych bardzo leniwych oraz tych, których jeszcze nie ma. Wszystkie one nie znają ograniczeń i potrafią, jak ptaki z ilustracji Stasysa, lecieć hen, w przestworza, gdzie oczy wyobraźni poniosą.
Tytułowa „Opowieść" to historia pewnej rodziny, a właściwie spotkania taty z mamą. W kilku rymowanych wersach zawarta jest recepta na to, jak zdobyć serce niewieście i pokonać przy tym siedmiu konkurentów. Nie mieczem, nie krzykiem, a... sprytem i taktem. Ale o tym Państwo już sami przeczytają.
Zapraszam do jednej z najbardziej zaskakujących lektur, jakie miałam ostatnio w dłoniach.
Agata Hołubowska*
nasza ocena


Opowieść
Joanna Papuzińska
il. Stasys Eidrigevičius
oprawa twarda
liczba stron: 48
format: 205x190 mm
ISBN 978-83-926565-5
wyd. Mila, 2010
sugerowany wiek: 7+

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka
Twierdzenie, że dziecko, gdy się rodzi, nie posiada w umyśle żadnej wiedzy, jest z gruntu fałszywe. Każde niemowlę posiada szósty zmysł, wiodący je nieomylnie tam, gdzie nie trzeba. (...)