Smok w symbolice chińskiej ma wiele znaczeń. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do wierzeń europejskich, jest zwierzęciem dobrodusznym. Jest symbolem męskiej, zapładniającej siły przyrody, wywołuje pierwszy wiosenny deszcz i daje znać rolnikom, kiedy mogą zacząć uprawiać pola. To również jeden ze znaków zodiaku, a w stronach świata symbolizuje wschód. Jego przeciwieństwem jest biały tygrys, władca zachodu i śmierci.
Smok jest także symbolem cesarza lub syna nieba - wiąże się więc go z władzą, a miejscem jego pobytu jest nieboskłon (to zależy także od tego, do jakiej kategorii należy). Dla Chińczyków bardzo istotne są przedstawienia smoków, często wykorzystywane i obecnie nieobwarowane tak bardzo elitarnością, jak za czasów cesarstwa. Dawniej nawet ilość pazurów miała znaczenie: na cesarskim stroju smok miał ich pięć, na stroju księcia - cztery, a na szatach niższych urzędników - zaledwie trzy*. O smokach w chińskiej mitologii można by długo rozprawiać i choć czasy się zmieniają, to smok jest wciąż żywy w wierzeniach (także w nazwach miejscowości, powiedzeniach etc.), a na co dzień po prostu przynosi szczęście.
I oto leży przede mną książka nie chińskiego autora, lecz węgierskiego pt. „Biała księżniczka i Złoty Smok", lecz ściśle z symboliką Kraju Środka związana. Wewnątrz odnajduję wzruszającą historię i niezwykłej urody ilustracje. Księżniczka Bai (co znaczy po chińsku „biały") jest piękna, jakby wyszła prosto ze snu. Delikatna, dostojna, kobieca, o kruczoczarnych, mieniących się włosach, błyszczących oczach i ustach „o barwie lakowej pieczęci". I wszystko było by dobrze, gdyby nie kolor skóry - zbyt białej jak na Chinkę przystało. Zalotnicy pojawiają się i znikają, z grymasem obrzydzenia na twarzach.
Miała Bai jedynego przyjaciela - Złotego Smoka. Smok zabrał dziewczynę do Białego Imperium, lecz tu, choć kolor cery nie wzbudzał zastrzeżeń, zbyt wąskie oczy dziewczyny nie podobały się książętom. Zrozumiała więc księżniczka, że trudno będzie jej znaleźć męża. W Krainie Wygnańców nikt nie dziwił się jej urodzie, ale mieszkańców przepełniała nienawiść „do przeciętnych i zwykłych". Zaś ona nie chciała kalać swojego czystego ducha takimi uczuciami. Zostało jej tylko jedno wyjście - jakie, nie zdradzę...
Najnowsza książka Wydawnictwa Namas stanowi niezwykle przyjemną „ucztę dla ciała i ducha". Dusza raduje się po przeczytaniu poetyckiego, nasyconego symbolami, baśniowego, wręcz „soczystego" tekstu, zaś oczy napatrzeć się nie mogą na skromne, malarskie, całostronicowe, przepiękne ilustracje (przypadających po jednej na każdą ze stron tekstu). Opowieść przenosi nas do innego świata, gdzie ludzie przyjaźnią się ze smokami, a najważniejszymi wartościami są akceptacja, przyjaźń, szczerość i oddanie. Historia smoczo-ludzkiej przyjaźni pozwala „odczarować" zły obraz pokrytej łuskami postaci, która w naszej kulturze jest tak bardzo zniesławiona (pewnie wszystkiemu jest winien smok wawelski!). Książka Petry Finy jest jedną z piękniejszych rzeczy o tolerancji, jakie miałam okazję czytać. Jest to publikacja, która na długo pozostanie w pamięci. Gorąco polecam!
Agata Hołubowska
nasza ocena


Biała księżniczka i Złoty Smok
Petra Finy
Il.Mari Takács
Tłum.: Sebastian Stachowski
Wyd. Namas
Sugerowany wiek: 3+
*Za: Eberhard W., Symbole chińskie. Słownik. Obrazkowy język chińczyków, Kraków 2006.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Już wkrótce wiosna. Od razu jakoś milej, cieplej, lepiej na duszy się robi na samą myśl o promykach słońca, dłuższym dniu i rowerowych wypadach za miasto. Ale zejdźmy na ziemię - (...)