Udostępnij

Nieznany (nam) kolorowy świat - recenzja książki "Płaszcz Józefa"

Dodano: 2010-02-02

Gdybym wśród wydanych w ostatnim czasie w Polsce książek dla dzieci miała wskazać pięć, które zrobiły na mnie największe wrażenie, „Płaszcz Józefa" z całą pewnością znalazłby się wśród nich. Ten tytuł, wydany w serii „Światowi mistrzowie dzieciom", był dla mnie niezwykłym odkryciem - i to może nie literackim, bo tekstu - nota bene świetnego w swojej prostocie - tu niewiele, ale za to kulturowym i estetycznym.

 

Jeden rzut oka na okładkę wystarczy, by przenieść się w odległe czasy, choć już nie tak odległe miejsca. Opowieść, inspirowana tradycyjną piosenką w języku jidysz, rozgrywa się bowiem dawno temu, gdzieś we wschodniej Polsce. Tytułowy bohater, jak na mieszkańca sztetl (małego miasteczka w Europie Wschodniej zamieszkanego przez Żydów) przystało, jest człowiekiem wielce zaradnym i pomysłowym. Zniszczony płaszcz przerobił na kurtkę, a gdy ta się przetarła, zmajstrował kamizelkę, później szalik, krawat, chustkę, a na koniec guzik (co w sposób doskonały zostało przedstawione na ilustracjach, które dzięki wyciętym fragmentom stron, ukazują kolejne etapy przeróbek). Jednak guziki mają to do siebie, że lubią się gubić, i to właśnie przytrafiło się Józefowi. Ale że do ponuraków nie należał, udowodnił, (...) że zawsze można zrobić coś z niczego.


Autor, którego rodzina do USA przyjechała ze wschodniej Polski, tchnął życie w dawno nieistniejący, zapomniany świat. Odział mieszkańców sztetl w buchające kolorami stroje (tak, jak to było przed laty), pokazał panujące zwyczaje. Autentyczności nadają opowieści prawdziwe zdjęcia, książki i gazety ukazujące się w tamtych czasach. Dzięki niezwykłym, przepełnionym intensywnymi barwami ilustracjom, które niewątpliwie odgrywają w tej opowieści główną rolę, choć na chwilę zanurzyć się możemy w żydowskiej kulturze, o której współczesna literatura dla dzieci praktycznie milczy. „Płaszcz Józefa" jest więc furtką do zupełnie nieznanego, nieco egzotycznego świata, który bez wątpienia poznać warto, a nawet trzeba. By ułatwić odkrywanie - zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom - Wydawnictwo Format, na swojej stronie internetowej (www.wformat.com) zamieściło glosariusz - słowniczek podstawowych pojęć i objaśnienie nawiązań do żydowskiej kultury i historii. Dostajemy więc nie tylko piękną książkę, ale także zasób wiedzy, która wzbogaca.


Dodatkową rekomendacją niech będzie fakt, iż za książkę „Płaszcz Józefa", jedną z ponad 40 zilustrowanych i stworzonych przez siebie, Simms Baback otrzymał w 2000 roku Złoty Medal Caldecotta - najwyższe amerykańskie odznaczenie w dziedzinie literatury dziecięcej.

 

 

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 17)

 

Płaszcz Józefa, Simms Taback, wyd. Format

 

Płaszcz Józefa
tekst i il. Simms Taback
Wersja polska: Dorota Hartwich, Magdalena van der Kroft
sugerowany wiek: 5+
wyd. Format, 2009

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Po prostu zachwyt – recenzja książki „Dwa serca anioła”

Pierwsza myśl - jak to dobrze, że moje dzieci nie są chore, druga - jaka piękna książka, trzecia - jaka ważna, potrzebna...


Autorski Przegląd Książek dla Dzieci Małgorzaty J. Berwid – część 8

Wielu młodych rodziców uważa, że sadzanie dziecka przed komputerem lub telewizorem nie ma negatywnego wpływu na jego...


Nieco mniej straszna wojna – recenzja książki „Wyspa na ulicy Ptasiej”

Pamiętam, jak w ósmej klasie szkoły podstawowej czułam przesyt literaturą wojenną. Dla dziecięcego umysłu to...


Co by na to powiedział Fryderyk Ch.? – recenzja książki „Nazywam się… Fryderyk Chopin”

Z okazji dwusetnej rocznicy urodzin najwybitniejszego polskiego kompozytora podjęto wiele działań w celu przybliżenia jego...


Wielki powrót Bolka i Lolka – recenzja serii książek o Bolku i Lolku

Powiedzieć, że znamy ich nie od dziś, to niedopowiedzenie. U ich boku wychowało się kilka pokoleń dzieci, co ciekawe -...


Qlturka jest dla mnie nieocenionym źródłem informacji o tym, co dobre i bezpieczne dla moich synów.

Paweł Trzaska, zapalony żeglarz, tata dwóch chłopców

Impresje na temat DZIECKO - Piotruś Pan

Mój dwuipółletni synek zaskoczył mnie niedawno takimi oto słowami: „Ja nie chcę być dorosły. Chcę być zawsze malutki, chcę być zawsze z mamusią". Zdanie to (...)

Słoniątko